18.11.2019

Rokita, miernik i inne demony Temidy

Do nielicznych należą ci, którzy widzieli Miernika na własne oczy. Za to jego opis, choć różniący się w szczegółach w zależności od regionu, jest dość powszechny w dawnych podaniach czy legendach i czyni z tego ducha jednego z najbardziej spektakularnych przedstawicieli słowiańskiej demonologii. Jak on zatem wygląda? Zazwyczaj chodzi na dwóch nogach. Widziany z oddali we mgle trochę przypomina błąkającego się człowieka z latarnią w ręku; rzekłbyś – trzyma ją wysoko, by lepiej oświetlić sobie drogę. Takie istoty lepiej omijać z daleka. Jeśli jednak komuś zdarzy się już stanąć z nią oko w oko, to rychło zauważy, że to, co w swej naiwności wziął za zwyczajną latarnię, to bijąca oślepiającym światłem głowa stwora. Niektórzy świadkowie powiadają, że to nie głowa jaśniała blaskiem, tylko słup graniczny, który wyrwany ze swojego prawowitego miejsca spoczywał na ramieniu potwora. Kim jest ta postać i jaki ma rodowód? Dlaczego wzbudza taki strach, a co ważniejsze, co robi we mgle na bagnistych rubieżach wsi? Odpowiedź może być prosta: to zwykły wytwór ludowej fantazji. Lecz grzechem byłoby na tym poprzestać. Wszak słowiańska fantastyka ludowa przepięknie ukazuje, choć w nieco krzywym zwierciadle, mnóstwo smaczków z codziennego życia ludu i jest nierozerwalną częścią dziedzictwa kulturowego nas wszystkich. Poza tym, a może przede wszystkim warto zauważyć, że poczwarę z iskrzącą głową zrodziła sama Temida.

Przygody Radcy Antoniego

Odwiedź także

Nasze inicjatywy