18.04.2021

Wprowadzenie kadencyjności prezesów izb SN

opublikowano: 2015-05-15 przez:

5-letnie kadencje na stanowiskach prezesów izb Sądu Najwyższego i zapis, w myśl którego prezesem izby lub szefem wydziału w SN można być nie dłużej niż do ukończenia 72. roku życia, przewiduje projekt nowelizacji ustawy o SN. W czwartek zajął się nim Sejm.

Za dalszymi pracami nad projektem opowiedzieli się w debacie reprezentanci klubów PO, PiS, PSL, SLD i RP. Trafi do sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka, gdzie projekt powstał po tym, jak kwestia kadencyjności wypłynęła w czasie prac nad innymi aktami prawnymi.

Zakłada on, że nie tylko I Prezes SN (powoływany przez prezydenta na 6-letnią kadencję), ale także prezesi poszczególnych izb SN: karnej, cywilnej, wojskowej oraz pracy, ubezpieczeń społecznych i spraw publicznych, byliby powoływani przez prezydenta na 5-letnie kadencje. Wniosek do prezydenta składałby I prezes SN. Obecnie funkcje prezesów izb SN ogranicza w czasie jedynie wiek sędziów SN, którzy w stan spoczynku z mocy prawa odchodzą po ukończeniu 70 lat (na własny wniosek mogą przedłużać służbę o kolejne dwa lata, jeśli stan zdrowia im w tym nie przeszkadza).

W projekcie zapisano też, że sędzia może zajmować stanowisko prezesa Izby SN lub szefa poszczególnych wydziałów w tych izbach nie dłużej niż do ukończenia 70. roku życia. Przez dwa dodane lata służby sędziowie mogliby już tylko orzekać, nie zajmując funkcji kierowniczych w izbach ani wydziałach SN. Dodatkowo proponuje się, by dotychczasowi prezesi izb SN urzędowali jeszcze przez 6 miesięcy po dniu wejścia w życie znowelizowanej ustawy, a z upływem tego terminu prezydent, na wniosek I Prezesa SN powołałby prezesów izb na kadencje.

Izbą Wojskową SN od 1990 r. kieruje 66-letni sędzia Janusz Godyń, 69-letni sędzia Tadeusz Ereciński od 1996 r. jest prezesem Izby Cywilnej SN, 68-letni sędzia Lech Paprzycki od 1999 roku jest prezesem Izby Karnej SN, a 67-letnia sędzia Teresa Flemming-Kulesza od 2014 r. prezesuje Izbie Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych SN.

Autorzy projektu uzasadniają go wyrokiem TK z 2000 r., który rozstrzygając w sprawie samorządności spółdzielców ze spółdzielni mieszkaniowych zauważył, że kadencyjność "przeciwdziała tendencji do absolutyzacji posiadanej władzy i utrudnia jej monopolizację".

Sąd Najwyższy w opinii prawnej dla Sejmu aprobuje wprowadzenie kadencyjności prezesów izb SN, ale domaga się wydłużenia okresu na przeprowadzenie tej zmiany. Jak wskazała I Prezes SN Małgorzata Gersdorf, jednoczesne wygaśnięcie funkcji wszystkich prezesów SN (każdy prezes Izby SN ma tytuł Prezesa Sądu Najwyższego - PAP) w krótkiej perspektywie czasu może być destabilizujące np. dlatego, że w takiej sytuacji nie będzie możliwe wyznaczenie zastępcy I Prezesa SN (ustawa mówi, że zastępuje go prezes jednej z izb).

O dezorganizację funkcjonowania SN obawia się też Prokurator Generalny. W opinii dla Sejmu pisze on, że propozycja z projektu jest niespójna z tym, jak problem rozstrzygnięto w sądownictwie administracyjnym - tam wprowadzając 5-letnie kadencje wiceprezesów NSA oraz prezesów i wiceprezesów wojewódzkich sądów administracyjnych zapisano, że akty ich powołania stają się aktami powołania na kadencje, której bieg rozpoczął się z wejściem w życie właściwej nowelizacji. PG jest też krytyczny wobec propozycji ograniczenia do 72. roku życia sędziego SN możliwości kierowania przez niego Izbą lub wydziałem w tym sądzie. Jak czytamy w opinii prokuratury, ta tendencja polskiego ustawodawcy jest w opozycji do tendencji europejskiej, bo niedawno zmieniły się przepisy w Europejskim Trybunale Praw Człowieka, dzięki którym sędziowie ETPC mogą orzekać nawet do 74. roku życia.
(PAP)

Prawo i praktyka

Przygody Radcy Antoniego

Odwiedź także

Nasze inicjatywy