18.05.2022

Szpital sądzi się o 9,9 mln zł z NFZ za nadwykonania

opublikowano: 2014-10-28 przez: Mika Ewelina

Przed olsztyńskim sądem okręgowym rozpoczął się we wtorek proces cywilny, w którym Wojewódzki Szpital Specjalistyczny domaga się 9,9 mln zł za wykonane w 2013 roku zabiegi medyczne, których wartość przekroczyła kwoty zapisane w kontrakcie.

Szpital Wojewódzki domaga się zapłaty za zabiegi wykonane m.in. na oddziałach kardiologicznym, neurologicznym i chirurgii ogólnej oraz naczyniowej. W sumie nadwykonania za 2013 r. wyniosły na tych oddziałach 9,9 mln zł.

We wtorek podczas pierwszej rozprawy w tym procesie sąd przesłuchał ordynatorów oddziałów kardiologii i chirurgii. Lekarze zapewnili sąd, że od lat prowadzą listy pacjentów, którzy mogą na pomoc poczekać oraz tych, którzy muszą być leczeni natychmiast. Mimo to, jak zapewnili, nie udaje im się wykonać tylu procedur, ile jest zakontraktowanych z NFZ, bo tych jest zbyt mało. Od kilku lat oddziały te notują tzw. nadlimity czyli leczą więcej chorych, niż dostają na to pieniędzy. O zapłatę za wykonane ponad plan zabiegi szpital musi się sądzić.

Kardiologia w olsztyńskim szpitalu wojewódzkim liczy 45 łóżek, rocznie na tym oddziale leczonych jest 3,5 tys. pacjentów. Ordynator oddziału dr Jerzy Górny powiedział sądowi, że od 40 do 50 proc. jego pacjentów to ludzie, którym pomóc trzeba natychmiast, bo tego wymaga ich stan zdrowia.

"Jest grupa pacjentów, którym wyznacza się przyjęcie w trybie planowym ale ich czas oczekiwania na zabieg nie może być dłuższy niż 2-3 miesiące. To wynika ze stanu zdrowia tych ludzi" - powiedział Górny i dodał, że szereg zabiegów planowych z powodu nadlimitów jest przesuwanych w czasie ale - jak podkreślił - dzieje się to tylko wówczas, gdy pozwala na to stan pacjenta. W wielu przypadkach, jak przyznał lekarz, takie odsuwanie w czasie nie jest możliwe. Górny powiedział, że średnio pacjent na jego oddziale leży 4 dni więc, jak podkreślił, nie ma mowy o długoterminowych leczeniach.

Na oddziale chirurgii i chirurgii naczyniowej jest 35 łóżek i rocznie leczy się tu ok. 1,5 tys. ludzi chorych m.in. na tętniaki, niedokrwienia kończyn, operuje się także ofiary wypadków oraz chorych onkologicznie. Ordynator oddziału dr Piotr Malinowski powiedział sądowi, że czas oczekiwania na planowy zabieg na jego oddziale wynosi ok. 1,5 roku. "Niektórzy pacjenci nie mogą tyle czekać, bo to w znaczący sposób mogłoby pogorszyć ich stan" - powiedział Malinowski i dodał, że wśród chorych traktowanych jako "pilni" są m.in. chorzy onkologicznie, czy cierpiący na choroby naczyniowe.

"Od lat zarząd szpitala monituje nas w sprawie nadlimitów i pilnujemy, by nie przekraczać kwoty kontraktu, ale od lat nam się to nie udaje" - przyznał Malinowski i dodał, że w przypadku chirurgii naczyniowej nadwykonania od lat sięgają 1 mln zł, a na ogólnej 0,5 mln zł.

Po przesłuchaniu lekarzy sąd odroczył rozprawę do stycznia. Wówczas przesłucha dyrektorkę szpitala i dyrektora olsztyńskiego NFZ.

Szpital wojewódzki w Olsztynie jest jedną z największych lecznic w regionie. Ma 470 łóżek, rocznie jest tu hospitalizowanych 21 tys. osób, a kilkanaście tysięcy kolejnych korzysta z pomocy poradni specjalistycznych działających przy szpitalu. (PAP)

Prawo i praktyka

Przygody Radcy Antoniego

Odwiedź także

Nasze inicjatywy