10.07.2020

Skazana za wyłudzenie ok. 1 mln zł ma nowy wyrok za sfałszowanie weksla

opublikowano: 2014-09-30 przez: Mika Ewelina

Anna Cz. z Rzeszowa, która odbywa już karę za wyłudzenie ponad miliona złotych od około 20 osób, została we wtorek skazana przez Sąd Apelacyjny na kolejną karę; tym razem 5 lat i osiem miesięcy m.in. za sfałszowanie weksla. Wyrok jest prawomocny.

Sąd Apelacyjny utrzymał w tej sprawie wyrok sądu I instancji z czerwca br.

Jak ustalono kobieta pożyczyła od jednej osoby 30 tys. zł. Były to pieniądze rzekomo dla jej znajomego prokuratora z Jasła. Jako zabezpieczenie pożyczki Cz. przedstawiła weksel, który miał wypisać jasielski prokurator. Okazało się jednak, że weksel został sfałszowany; podpisała go córka Anny Cz., ale na jej polecenie.

Anna Cz. miała od tej samej osoby później wyłudzić jeszcze 25 tys. zł na rzekome inwestycje, a kolejnej osobie nie oddała kilku tysięcy zł za bilety lotnicze, kupowane dla jej znajomych.

W uzasadnieniu wyroku sędzia Stanisław Sielski mówił we wtorek, że choć weksel podpisała córka Cz., to jednak nie ma wątpliwości, że zrobiła to pod wpływem matki. Ponadto podkreślał, że sposób postępowania Cz. w sposób jednoznaczny wskazywał, że chciała najpierw wzbudzić zaufanie innych osób, a później ich oszukać, co jej się „niestety udawało”.

„Mieliśmy w tym wypadku do czynienia z oszustwem i nie takim klasycznym, często spotykanym, a prowadzonym w sposób wyrafinowany. To już były oszustwa na pewnym, wyższym poziomie i dlatego kończyły się takimi – z punktu widzenia oskarżonej – sukcesami” – mówił sędzia.

Sfałszowanie weksla jest zagrożone karą do 25 lat więzienia. Właśnie tak wysokim zagrożeniem SA w Rzeszowie uzasadnił wysokość wymierzonej kary.

41-letnia Anna Cz. została skazana już w dwóch procesach prawomocnymi wyrokami za wyłudzenie od różnych osób pieniędzy, podając się za pracownika służb specjalnych, prokuratury i sądu.

Cz. nie przyznała się do żadnego z zarzucanych jej czynów.

Zapewniała podczas procesu ws. fałszywego weksla przed sądem I instancji, że na dwóch zagranicznych kontach ma 800 tys. euro, i że chciała się rozliczyć ze swoimi wierzycielami po powrocie z Tunezji, gdzie miała zarobić na kupowaniu i sprzedawaniu nieruchomości, ale została zatrzymana przez policję.

Nowe przestępstwa Anny Cz., czyli m.in. sfałszowanie weksla i wyłudzenie pieniędzy od kolejnych osób wyszły na jaw w trakcie pierwszego procesu, w którym Anna Cz. odpowiadała za wyłudzenie ponad miliona złotych od 20 osób na rzekome inwestycje. Wówczas postawiono jej łącznie prawie 30 zarzutów, z których większość dotyczyła wyłudzenia od pokrzywdzonych po kilkadziesiąt tys. zł na rzekome inwestycje realizowane przez fundusze inwestycyjne.

Pozostałe zarzuty dotyczyły m.in. powoływania się na znajomości w sądach i u komorników, którzy mieli rzekomo ułatwiać jej zakup po okazyjnych cenach nieruchomości.

Za te czyny Cz. została w lipcu 2013 roku skazana na pięć lat więzienia i 18 tys. zł grzywny. Została zobowiązana także do oddania pokrzywdzonym pieniędzy.

W procesie tym wraz z nią na ławie oskarżonych zasiadał jej mąż Wojciech, któremu prokuratura zarzucała współsprawstwo w stosunku do jednej pokrzywdzonej osoby. Mężczyzna otrzymał karę roku więzienia w zawieszeniu na trzy lata, grzywnę oraz zobowiązanie do zwrotu, wspólnie z żoną, po 25 tys. zł pokrzywdzonej.

W przypadku trzech zarzutów, jakie Annie Cz. przedstawiła prokuratura, toczył się osobny proces, w którym Cz. została skazana na rok więzienia.

Jak ustalono w czasie procesu kobieta nie informowała pokrzywdzonych dokładnie, na jakie inwestycje przeznacza te pieniądze. Jednak z uwagi na umiejętność szybkiego nawiązywania kontaktów z ludźmi, wyłudzanie od nich pieniędzy przychodziło jej łatwo.

Anna Cz. działała także w Radzie Rodziców przy kuratorium oświaty, co dodatkowo ułatwiało jej nawiązywanie kontaktów. Twierdziła, że z wykształcenia jest prawnikiem oraz etykiem, w rzeczywistości ma średnie wykształcenie.

W czasie śledztwa kobieta twierdziła, że inwestowała m.in. w nieruchomości w krajach arabskich. Podobne wyjaśnienia składał jej mąż.

Sprawa wyszła na jaw, gdy zaniepokojeni brakiem zysków pokrzywdzeni zaczęli zgłaszać się na policję. Kobieta została zatrzymana w styczniu 2011 r. (PAP)

api/ jbr/

Prawo i praktyka

Przygody Radcy Antoniego

Odwiedź także

Nasze inicjatywy