26.09.2021

Sąd Administracyjny w Olsztynie orzekł, że gmina mogła podnieść czynsze

opublikowano: 2015-03-03 przez:

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie orzekł, że gmina Olsztyn nie złamała prawa podnosząc stawki czynszu w lokalach komunalnych w ten sposób, że uzależniła je m.in. od stanu technicznego mieszkań. Skargę wniósł Rzecznik Praw Obywatelskich.

Chodzi o uchwałę rady miasta Olsztyna z 2012 roku dotyczącą wieloletniego programu gospodarowania mieszkaniowym zasobem gminy. W zapisie tym radni zdecydowali m.in. o tym, że stawki czynszów będą uzależnione od stanu technicznego mieszkania (m.in. tego, czy są z łazienką, czy bez, jakie maja ogrzewanie, jaki jest stan budynku, w którym jest lokal). Uchwała ta określała także zasady naliczania zniżek w tych lokalach uzależniając je m.in. od tego, że najemcy mieszkań komunalnych nie mogli mieć zaległości czynszowych.

Uchwała ta nie spodobała się Władysławowi Przychodzkiemu, który w dzielnicy Zatorze mieszka sam w 80 metrowym mieszkaniu przejętym po rodzicach. Po uchwale z 2012 roku czynsz Przychodzkiego wzrósł z 300 zł do 540 zł. Przychodzki poprosił o interwencję w tej sprawie Rzecznika Praw Obywatelskich, a ten wniósł do olsztyńskiego sadu administracyjnego skargę.

Sąd orzekł we wtorek, że uchwała jest zgodna z prawem. Sędzia Alicja Jaszczak-Sikora uzasadniając decyzję sądu powiedziała, że gmina ma dużą swobodę związaną z polityka lokalową i czynszową, a żaden zapis zaskarżonej przez RPO uchwały radnych nie jest sprzeczny z innymi przepisami.

Sędzia podkreśliła także, że uzależnienie zniżek w opłatach od tego, czy najemca nie ma zadłużenia nie jest dyskryminowaniem najuboższej grupy społecznej.

Decyzja olsztyńskiego sądu administracyjnego nie jest prawomocna, a Władysław Przychodzki po wyjściu z sali rozpraw powiedział, że zaskarży tę decyzję do Naczelnego Sądu Administracyjnego. "Sąd nie stanął na wysokości zadania" - powiedział Przychodzki.

W rozmowie z PAP Przychodzki powiedział, że podejmuje już próby wykupienia mieszkania, w którym mieszka, ale dodał, że "gminie się nie spieszy". Zastrzegł, że inny, mniejszy lokal go nie interesuje, ponieważ "to mieszkanie darzy sentymentem".(PAP)

Prawo i praktyka

Przygody Radcy Antoniego

Odwiedź także

Nasze inicjatywy