14.12.2019

Postępowanie odwoławcze w procesie karnym po nowelizacji „1 lipca”

opublikowano: 2016-01-13 przez:

Wprowadzenie
Celem artykułu jest omówienie regulacji postępowania odwoławczego w wyniku zmian, które weszły w życie z dniem 1 lipca 2015 r. z perspektywy procesu karnego, z racji charakteru opracowania, bez problematyki postępowania w sprawach o wykroczenia, gdzie stosuje się odpowiednio przepisy k.p.k. (art. 109 § 2 w zw. z art. 1 § 2 k.p.s.w.).
Koniecznie należy dodać, że zmiany w zakresie postępowania odwoławczego wpisują się w te rozwiązania w ramach reformy, które miałyby dotyczyć przyspieszenia postępowania, a w mniejszym zakresie związane są z różnie postrzeganą w praktyce i doktrynie „kontradyktoryjnością”. Zmiany dotyczące postępowania odwoławczego nie są także, co do zasady, przedmiotem tak znacznych kontrowersji jak nowe regulacje w zakresie postępowania przygotowawczego czy rozpoznawczego (przed sądem pierwszej instancji). Poprzednio obowiązujące regulacje trudno jest uznać za wpisujące się w konkretny model postępowania (spośród skrajności wyznaczonych modelem rewizyjnym a apelacyjnym). Eufemistycznie określany model tzw. apelacji ograniczonej, przyjęty w poprzednim brzmieniu k.p.k., rodził pewne trudności w zakresie stosowania poszczególnych reguł i instytucji. Stanowił pomieszanie rozwiązań właściwych modelowi rewizyjnemu (ograniczenie przez sąd odwoławczy możliwości uzupełnienia przewodu sądowego i przeprowadzania go w znacznej części), ale jednocześnie procedura przewidywała część rozwiązań właściwych kontroli właściwej dla specyfiki apelacyjnej (sąd w określonych sytuacjach mógł przeprowadzać dowody i nie dokonywał kontroli jedynie na podstawie akt sprawy). W literaturze zauważano, że źródłem problemu była reforma systemu odwoławczego w sprawach karnych przeprowadzona w czasach PRL, pod koniec lat 40. XX w.[1] Takie też powody wymieniono w uzasadnieniu projektu ustawy z września 2013 r., gdzie wskazano na kilka mankamentów (powszechnie zresztą krytykowanych) rozwiązań w brzmieniu sprzed nowelizacji; przesunięcie akcentu na działanie sądu odwoławczego w kierunku kasatoryjności i ograniczenie tych uprawnień sądu, które związane są tradycyjnie z modelem apelacyjnym[2]. Specyfika działania sądu odwoławczego nie polegała wcale na realizacji instrumentów klasycznie występujących w modelu apelacyjnym (pomimo przyjęcia takiej nazwy dla środka odwoławczego przysługującego od wyroku sądu meriti), a procedura wprowadzała w tym zakresie trudne do stosowania w praktyce regulacje: jak zakaz uzupełniania przewodu o „dowód co do istoty sprawy” (dawny art. 452 § 1 k.p.k.) czy konieczność wydania wyroku kasatoryjnego, nie tylko gdy przewód wymagał powtórzenia w całości, ale także – zwrot ocenny – „w znacznej części” (dawny art. 452 § 2 in fine k.p.k.)[3]. Szczególnie ta ostatnia kwestia poddawana była krytyce, jako przyczyna niezrozumiałego z punktu widzenia społecznej oceny „spadania” spraw do ponownego rozpoznania i niekiedy kilkurazowego rozpoznawania sprawy ponownie przez sąd meriti, gdyż procedura nie tylko zakazywała sądowi odwoławczemu konwalidację uchybień popełnionych przed sądem pierwszej instancji (jak w modelu rewizyjnym), ale również nakładała konieczność wydania rozstrzygnięcia kasatoryjnego, w razie uwzględnienia środka odwoławczego, w przeważających przypadkach. Tytułem podsumowania można więc wskazać, że główny cel zmian w zakresie postępowania odwoławczego polegał na ograniczeniu elementów kasatoryjnych poprzez wdrożenie (aczkolwiek w specyfice procesu karnego) rozwiązań właściwych modelowi apelacyjnemu kontroli odwoławczej celem „istotnej zmiany modelu postępowania odwoławczego, która pozwoli na ograniczenie przewlekłości procesu. Nowy model zakłada zasadnicze zwiększenie reformatoryjności tego postępowania, a w konsekwencji ograniczenia sytuacji, w których następuje uchylanie orzeczeń sądu pierwszej instancji i przekazanie spraw do ponownego rozpoznania”. […] Oskarżony ma także prawo do szybkiego procesu karnego”.[4]
Należy też nadmienić, że zmiana typu kontroli odwoławczej wpisuje się w przyjętą, odmienną, filozofię postępowania, gdyż, co do zasady, rewizyjność łączy się raczej z inkwizycyjnym typem procesu, podczas gdy model apelacyjny z typem skargowym z silnie akcentowaną zasadą sporności (tzw. kontradyktoryjność twarda). W tym znaczeniu przyjęte zmiany w zakresie postępowania rozpoznawczego przełożyły się na przyjęte rozwiązania w zakresie kontroli odwoławczej.

Nowy model kontroli odwoławczej w procesie karnym
Nowelizacja wprowadza do procesu karnego odmienny niż do tej pory model kontroli odwoławczej. W zasadzie, wzorem procedury cywilnej, adaptacji podlega model tzw. czystej apelacji, który charakteryzuje się: 1) holistycznym (całościowym) ujmowaniem postępowania poprzez zatarcie różnic między celami i funkcją postępowania odwoławczego w stosunku do rozpoznawczego; 2) uprawnieniami sądu odwoławczego do uzupełniania przewodu sądowego w znacznym zakresie (w całości bądź w znacznej części); 3) w razie uwzględnienia środka odwoławczego orzekaniem przez sąd odwoławczy w sposób reformatoryjny, zaś kasatoryjny wyjątkowo[5]. Takie też założenia zaprezentowano w uzasadnieniu projektu „wrześniowej” ustawy nowelizującej; w stadium sądowym proces karny ma być traktowany „całościowo, a nie etapowo”[6], zacierając charakterystyczną dla rozwiązań rewizyjnych jedynie kontrolną rolę sądu odwoławczego względem sądu meriti. Procedura, według prawodawcy, ma „zachęcać” sąd odwoławczy „do kończenia spraw, również tych wadliwie osądzonych w sądzie pierwszej instancji, do wydawania orzeczeń o charakterze reformatoryjnym, bez potrzeby uchylania spraw do ponownego rozpoznania”[7].
Centralną osią tych zmian jest nowelizacja przede wszystkim art. 452 i 437 § 2 k.p.k. Artykuł 452 k.p.k. przeszedł „gruntowną przebudowę”. Wykreślono zakaz uzupełnienia przewodu sądowego o „dowód co do istoty sprawy” (art. 452 § 1 k.p.k., obecnie skreślony). W toku prac nowelizacyjnych harmonizacji uległo brzmienie art. 452 § 2 względem kontrowersyjnego – w nowym brzmieniu – art. 167 § 1 k.p.k. Obecnie podstawa walidacyjna brzmi tak, że sąd odwoławczy dopuszcza dowody (a nie dowód, jak poprzednio, uwypuklając wyjątkowość konwalidacji przewodu, co podkreślano w uzasadnieniu projektu) na rozprawie zawsze, chyba że zachodzi konieczność powtórzenia przewodu w całości (wówczas aktualizuje się dyspozycja art. 437 § 2 in fine k.p.k.). Dowody te jednak przeprowadzane są przez strony (a nie sąd!), który przeprowadza je jedynie wyjątkowo, na zasadach przewidzianych w treści art. 167 § 1 k.p.k. (ex officio jedynie w razie wystąpienia wyjątkowych wypadków uzasadnionych szczególnymi okolicznościami lub po dopuszczeniu przez prezesa, przewodniczącego lub sąd w razie niestawiennictwa strony i – wówczas – jedynie w granicach tezy dowodowej. Dowody mogą również być dopuszczone przed rozprawą (art. 452 § 2 zd. drugie k.p.k.). W razie dopuszczenia przez sąd odwoławczy do przeprowadzenia zawnioskowanych przez stronę dowodów (aczkolwiek przy uwzględnieniu obostrzenia z art. 427 § 3 k.p.k. [dowody „spóźnione”], o czym dalej), może „opłacać się” stronie niestawiennictwo na rozprawę, gdyż dowody dopuszczone zostają przez sąd przeprowadzone w granicach tezy dowodowej z urzędu (art. 167 § 1 zd. drugie w zw. z art. 452 § 2 zd. drugie k.p.k.). Artykuł 437 § 1 k.p.k. nie uległ zmianie; dalej sytuuje trojakiego rodzaju rozstrzygnięcia wydawane przez sąd odwoławczy: 1) o oddaleniu środka odwoławczego i utrzymaniu w mocy zaskarżonego orzeczenia w całości lub w części; 2) o zmianie orzeczenia (orzeczenie reformatoryjnie) w całości lub w części; 3) o uchyleniu orzeczenia w całości lub w części (kasatoryjnie) i przekazaniu sprawy w tym zakresie do ponownego rozpoznania. Nowe brzmienie art. 437 § 2 k.p.k. stanowi natomiast istotne novum w zakresie regulacji poświęconych postępowaniu odwoławczemu, gdyż właśnie tu prawodawca wysuwa de facto dyrektywę kierowaną do sądu w celu wprowadzenia reguły, w przypadku uwzględnienia środka odwoławczego, o orzekaniu reformatoryjnym, zaś kasatoryjnym zupełnie wyjątkowo i to, wzorem – jak się wydaje – odpowiednika z art. 386 § 4 k.p.c. – co ma wprowadzić fakultatywnie możliwość wydania rozstrzygnięcia kasatoryjnego. Zgodnie z nowym brzmieniem zdania drugiego tego przepisu uchylenie orzeczenia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania może (podkr. A.K.) nastąpić: 1) wyłącznie w razie wystąpienia bezwzględnej podstawy odwoławczej (art. 439 § 1 k.p.k.); 2) w razie zaistnienia okoliczności objętych zreformowanym zakazem ne peius (art. 454 k.p.k.), czyli a) konieczność skazania oskarżonego wskutek albo wadliwie ocenionego materiału przez sąd meriti, albo wskutek uzupełnienia przewodu przez sąd odwoławczy – art. 454 § 1 k.p.k.; b) konieczności zaostrzenia wymierzonej kary pozbawienia wolności poprzez orzeczenie kary dożywotniego pozbawienia wolności – art. 454 § 3 k.p.k.; 3) lub gdy cały przewód sądowy należy powtórzyć (art. 437 § 2 in fine k.p.k.), przez co należy rozumieć konieczność konwalidacji przeprowadzenia wszystkich zgromadzonych w sprawie dowodów, przede wszystkim tych co do istoty sprawy. Wyrażenie to, podatne na luz interpretacyjny, będzie oczywiście zagrożone przyjmowaniem węższego znaczenia przez sądy odwoławcze (zapewne w oparciu o argument z lex specialis) i choć nie może być oczywiście utrzymane przyjęcie, że podstawa taka wprowadza, w istocie, normę pustą (bardzo rzadko pojawia się konieczność powtórzenia przewodu dosłownie w całości, przez co należałoby rozumieć uchybienia w zakresie przeprowadzenia dosłownie wszystkich dowodów zgromadzonych w sprawie), to celem prawodawcy było zawężenie praktyki zapadania orzeczeń kasatoryjnych jedynie do najpoważniejszych uchybień, kiedy zakres konwalidacji nie jest możliwy z uwagi na to, że z powodu(!) uchybień w zakresie przeprowadzonego przewodu wyrok nie poddaje się kontroli instancyjnej. Mówiąc potocznie, przewód wymaga całościowego nowego zbadania sprawy „co do istoty”, co będzie (jak można przypuszczać) podstawą do odwoływania się (przynajmniej argumentacyjnego) przez sądy do celów i funkcji postępowania rozpoznawczego i odwoławczego. Co – przypomnijmy – prawodawca (przynajmniej w treści uzasadnienia projektu ustawy wrześniowej) chciał z praktyki wyrugować, wprowadzając – wzorem procesu cywilnego (por. art. 382 k.p.c.) – jednolite ujęcie procesu karnego, bez adaptacji doktrynalnych rozważań na funkcję prymarną a subsydiarną w danym podstadium postępowania. Tymczasem, jak się okazuje, w sprawach karnych, wobec szczegółowych norm gwarancyjnych (reguły ne peius, konieczność balansowania między materialnie a formalnie definiowaną instancyjnością w realiach sprawy karnej itp.), rozdzielenie takiej funkcji, nawet w reżimie adaptowanego modelu apelacyjnego, nie jest w pełni możliwe do odrzucenia. W tym stanie rzeczy, utrzymując reformatoryjne uprawnienia sądu odwoławczego i na równi sytuując funkcję kontrolną (rewizyjną) z funkcją rozpoznawczą (jak w apelacji), należy przyjąć, że prawodawca wprowadził orzekanie na podstawie jednolicie pojmowanego przewodu sądowego na podstawie dowodów zgromadzonych zarówno przed sądem pierwszej, jak i drugiej instancji, co ma być – zgodnie z brzmieniem uzasadnienia projektu – „zachętą” do uzupełniania przewodu sądowego przez sąd ad quem. Przepis z art. 437 § 2 k.p.k. jest więc zredagowany szczególnie trafnie; a pozostałe przyjęte rozwiązania harmonijnie wpisują się we wprowadzany model apelacyjnej kontroli odwoławczej, wreszcie stanowiąc semantyczne powiązanie typu środka odwoławczego od decyzji co do istoty sprawy z rodzajem (typem) kontroli odwoławczej opisywanej w sposób normatywny.
Z zagadnieniem tym łączy się wprowadzenie do postępowania odwoławczego rozwiązań doskonale znanych specyfice spraw cywilnych, co może stanowić pewne ułatwienie dla pełnomocników, którzy przechodząc z charakteru spraw cywilnych, przynajmniej od strony rozwiązań proceduralnych, nie są zmuszani „do przeskakiwania” na inny sposób rozumowania na etapie odwoławczym w procesie karnym. Chodzi o instytucję „dowodów spóźnionych” – w związku z tym poszerzone/nowe brzmienie całego w zasadzie art. 427 k.p.k. i ograniczenie reguł ne peius – wspominany już art. 454 k.p.k. Pierwsza sprawa dotyczy art. 427 § 3 k.p.k., gdzie wprowadzono potrzebne obostrzenie (przy przyjęciu kontradyktoryjnego procesu, derogowaniu znacznych obowiązków inkwizycyjnych sądu i przy apelacyjnym modelu kontroli odwoławczej), że odwołujący się może podnieść w środku odwoławczym nowe fakty lub dowody (na tym kończyło się brzmienie przepisu sprzed nowelizacji), ale tylko gdy wykaże, iż nie mógł powołać ich w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji. Kolejne, bardzo istotne ograniczenie, które przekreśli dotychczasową praktykę konstruowania apelacji w sprawach karnych w oparciu o zarzuty o nieprzeprowadzeniu określonych dowodów w oparciu o dyrektywę prawdy materialnej, jest wprowadzenie art. 427 § 4 k.p.k., który stanowi, że w środku odwoławczym nie można podnosić zarzutu nieprzeprowadzenia przez sąd określonego dowodu, jeżeli strona nie składała w tym zakresie wniosku dowodowego, zarzutu przeprowadzenia dowodu pomimo braku wniosku strony w tym przedmiocie ani też zarzutu naruszenia przepisów dotyczących aktywności sądu przy przeprowadzaniu dowodów (inkwizycyjnie), w tym również przeprowadzenia dowodu poza zakresem tezy dowodowej. Odpada tym samym przesłanka do „skarżenia” braku aktywności strony w oparciu o wyjątkowe wypadki uzasadnione szczególnymi okolicznościami, o których mowa w treści art. 167 § 1 k.p.k. Sformułowanie to należy potraktować jako klauzulę generalną skierowaną jedynie do sądu, który samodzielnie, ad casum, ocenia na ile i w jakim zakresie zachodzi sytuacja, która w drodze subsumcji wyczerpuje takie nadzwyczajne okoliczności. Strona, na mocy zakazu z art. 427 § 4 in fine k.p.k. nie może zatem formułować takiego zarzutu zarówno w formie, że nie podjął inicjatywy dowodowej, ale również, że powinien był dostrzec sytuację, w której zachodziła podstawa do uzupełnienia przewodu z urzędu, na podstawie wyjątkowej sytuacji, uzasadnionej szczególnymi okolicznościami. Należy szczególnie podkreślić, że prawodawca w zasadzie wyeliminował te wszystkie sposoby konstruowania zarzutów odwoławczych, w których odwołujący się podnosił określony brak aktywności sądu, a co było niemalże powszechną praktyką wyboru przez skarżących konstruowania zarzutów odwoławczych. Kluczowy wydaje się zwrot, że odwołujący się nie może podnosić zarzutu na okoliczność naruszenia przepisów dotyczących aktywności sądu przy przeprowadzaniu dowodów, w tym również przeprowadzenia dowodu poza zakresem tezy dowodowej. Chodzi zatem nie tylko o sytuację, gdy przedmiotem zarzutu byłoby wyjście poza granicę tezy dowodowej (co jest zawsze ocenne) i wobec art. 427 § 4 in fine k.p.k. można w zasadzie uznać za zbędny (wobec redakcji z art. 167 § 1 k.p.k.), ale przede wszystkim o sytuacje, w których strona zarzucałaby niedokładne przeprowadzenie dowodu przez sąd w granicach tezy dowodowej, gdy sąd winien był przeprowadzić go ex officio w jej granicach (bowiem nie można podnosić zarzutu związanego z aktywnością sądu przy przeprowadzaniu dowodu). Zagadnienie to będzie zapewne przedmiotem wzmożonej aktywności przy dokonywaniu wykładni operatywnej (przede wszystkim Sądu Najwyższego), ale taka redakcja wpisuje się w nową filozofię procesu karnego. Należy także dodać, że przepisu poprzedzającego (§ 4) nie stosuje się, gdy przeprowadzenie dowodu jest obowiązkowe (art. 427 § 5 k.p.k.), a nie jest (jest fakultatywne) w przypadku uzasadnionych wątpliwości, uzasadnionych szczególnymi okolicznościami. Lex specialis z § 5 nie dotyczy więc sytuacji, gdy sąd przeprowadził dowód wskutek niestawiennictwa strony, ale strona kwestionuje sposób jego przeprowadzenia. Byłoby to nielogiczne, gdy wprowadzałoby lukę prakseologiczną między zwrotem o zakazie formułowania „zarzutu nieprzeprowadzenia przez sąd określonego dowodu, jeżeli strona nie składała w tym zakresie wniosku dowodowego”, a zakazem formułowania „zarzutu naruszenia przepisów dotyczących aktywności sądu przy przeprowadzaniu dowodów”. Interpretacja odmienna, co można wskazać pełnomocnikom, otwierałaby zawsze swoistą „furtkę” do konstruowania zarzutów odwoławczych, nawet najbardziej kuriozalnych, ale formalnie dopuszczalnych w sytuacji, gdy sąd przeprowadził dopuszczony dowód wskutek niestawiennictwa strony, która to w apelacji „zgłaszałaby pretensje” tylko z tego powodu, że – np. w realiach dowodu osobowego – sąd nie indagował na określoną okoliczność. W tym znaczeniu regułę z art. 427 § 5 k.p.k. zapewne będzie interpretować się wąsko, ograniczając możliwość zaskarżenia działań dowodowych sądu podejmowanych z urzędu do tych sytuacji, gdy przeprowadzenie dowodu procedura nakłada na sąd (np. oględziny zwłok, art. 209 § 2 k.p.k.), w sytuacjach w ogóle spoza przedmiotu regulacji z art. 167 § 1 k.p.k.
Kolejną kwestią, wzmiankowaną już wcześniej, jest istotna zmiana w art. 454 k.p.k. Wykreślono regułę ne peius z § 2, która stanowiła, że sąd odwoławczy mógł orzec karę surowszą pozbawienia wolności tylko wtedy, gdy nie podlegały zmianie ustalenia faktyczne przyjęte za podstawę orzeczenia. Ta istotna zmiana wpisuje się z jednej strony w usytuowanie sądu odwoławczego nie tylko jako „odwoławczego” (w zasadzie nazwa ta, z istoty związana z modelem rewizyjnym przestaje być właściwa), ale także jako takiego, który posiada uprawnienia i cele sądu rozpoznawczego. Sąd związany jest jedynie kierunkiem i zakresem zaskarżenia, ale ustalenia faktyczne może poczynić odmienne nawet w całości (skoro uchylenie wyroku z powodu konieczności powtórzenia przewodu w całości jest fakultatywne). Jedynym obostrzeniem jest zmiana orzeczenia co do istoty; pozostawiono bowiem (jako istotną normę gwarancyjną) zakaz skazania oskarżonego, który został uniewinniony w pierwszej instancji lub co do którego w pierwszej instancji umorzono lub warunkowo umorzono postępowanie (art. 454 § 1 k.p.k.). W zakresie zaś wymiaru kary utrzymano zakaz „podwyższenia” odpowiedzialności w zakresie kary pozbawienia wolności jedynie do sytuacji zaostrzenia tej kary poprzez wymierzenie kary dożywotniego pozbawienia wolności (art. 454 § 3 brzmiał do noweli z 2003 r., że sąd odwoławczy nie mógł zaostrzyć kary przez wymierzenie kary 25 lat pozbawienia wolności albo dożywotniego pozbawienia wolności). Z kwestią tą łączy się w istotny sposób zmiana pojmowania instancyjności na gruncie postępowania karnego. Model rewizyjny i procedura adaptująca inkwizycyjny model całego procesu związana jest głównie z materialnie definiowaną instancyjnością, co zakłada – co do zasady – konieczność poddawania kontroli instancyjnej każdego nowego ustalenia, co jest rozwiązaniem bardziej gwarancyjnym dla oskarżonego[8]. W uzasadnieniu projektu zwraca się jednak uwagę, że w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego instancyjność pojmuje się jedynie formalnie, zatem w sposób wąski – można dodać trochę nie dostrzegając specyfiki spraw karnych, jednakże posiłkując – tu akurat, argumentacyjnie trafnie – kolizję z zasadą (przecież także ustrojową) ekonomiki procesowej (art. 45 ust. 1 Konstytucji RP). W tym stanie rzeczy wymagane jest jedynie, by sprawa „przechodziła” przez dwie instancje, czyli została powtórnie rozpoznana w całości, a nie by każde ustalenie było podwójnie rozpoznawane, z zastrzeżeniem odmiennego orzeczenia co do istoty, co gwarantuje zachowanie reguły ne peius z art. 454 § 1 k.p.k.[9] 

Przyjęte rozwiązania szczegółowe
Z racji charakteru opracowania omówieniu podlegają kwestie najbardziej podstawowe, po omówieniu już tych rozwiązań, które wyznaczają rodzaj przyjętego modelu kontroli odwoławczej. I tak też, oczywiście orzeczenie można zaskarżyć w całości lub w części, przy czym utrzymano także możliwość zaskarżenia samego uzasadnienia (art. 425 § 2 zd drugie), ale – mając na względzie obostrzenie z dodanego w wyniku „noweli lutowej” (z 20 lutego 2015 r.) art. 455a – w zakresie takim, że sporządzone uzasadnienie wyroku sądu pierwszej instancji nie pozwala stronie poddać go kontroli instancyjnej. Zgodnie bowiem z art. 455a sąd odwoławczy nie może uchylić wyroku z tego powodu, że jego uzasadnienie nie spełnia wymogów określonych w art. 424, co wpisuje się w zespół rozwiązań mających przyspieszyć postępowanie. Jak wskazano w uzasadnieniu projektu noweli lutowej, celem takiego obostrzenia było założenie, „że sąd odwoławczy powinien i ma ku temu możliwości, aby samodzielnie ocenić przebieg postępowania przed sądem pierwszej instancji i sformułować swój pogląd na temat wydanego przez sąd a quo rozstrzygnięcia”[10]. Odwołujący się (ale nie oskarżyciel publiczny) może skarżyć jedynie rozstrzygnięcia lub ustalenia naruszające jego prawa lub szkodzące jego interesom (art. 425 § 3 k.p.k.), co sytuuje instytucja tzw. gravamen, definiowana jako „subiektywne wprawdzie, ale uzasadnione prawnie przekonanie skarżącego, że dane rozstrzygnięcie lub ustalenie narusza jego prawa (szkodzi jego interesom prawnym)”[11]. Elementem sytuowania roli oskarżyciela publicznego jako rzecznika praworządności jest możliwość wnoszenia przez ten podmiot środka odwoławczego także na korzyść oskarżonego (art. 425 § 4 k.p.k.). W petitim środka odwoławczego odwołujący się zobowiązany jest wskazać zaskarżone rozstrzygnięcie lub ustalenie, sformułować zarzuty stawiane rozstrzygnięciu lub ustaleniu, a także podać to, czego się domaga oraz sformułować uzasadnienie, jeżeli środek odwoławczy pochodzi od oskarżyciela publicznego, obrońcy lub pełnomocnika (art. 427 § 1 i 2 k.p.k.). Niezwykle istotne jest wprowadzone, a wspominane już, obostrzenie dotyczące tzw. dowodów spóźnionych. Zgodnie z nowym brzmieniem art. 427 § 3 k.p.k. odwołujący się może wskazać nowe fakty lub dowody, tylko jeżeli nie mógł powołać ich w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji. Reguła ta, znana doskonale w procesie cywilnym, może być odczytana jako pewne przesunięcie zasady prawdy w kierunku jej odmiany formalnej, szczególnie mając na względzie ograniczenie sądu do uzupełniania przewodu z urzędu, zgodnie z dyspozycją art. 167 § 1 k.p.k.
Utrzymano, ale z drobną korektą, reguły składające się na zasadę rzetelnej kontroli odwoławczej (wymogi z art. 433 i art. 457 k.p.k.). Artykuł 433 § 1 k.p.k. określa zakres badania sprawy poza granicami zaskarżenia, gdyż sąd odwoławczy rozpoznaje sprawę w granicach zaskarżenia i podniesionych zarzutów, uwzględniając treść art. 447 § 1-3 [a) apelację co do winy uważa się za zwróconą przeciwko całości wyroku, b) apelację co do kary uważa się za zwróconą przeciwko całości rozstrzygnięcia o karze i środkach karnych, c) apelację co do środka karnego uważa się za zwróconą przeciwko całości rozstrzygnięcia o środkach karnych. Zaskarżyć można również brak rozstrzygnięcia w przedmiocie środka karnego. Poza zakres zaskarżenia sąd odwoławczy rozpoznaje sprawę w zakresie wypadków wskazanych w art. 435 [orzeczenie na korzyść współoskarżonego], art. 439 § 1 [bezwzględne podstawy odwoławcze – odpowiednik przyczyn nieważności postępowania], art. 440 [rażąca niesprawiedliwość orzeczenia i art. 455 k.p.k. [poprawa błędnej kwalifikacji prawnej bez zmiany ustaleń faktycznych, na niekorzyść tylko gdy środek odwoławczy wniesiono z takim kierunkiem zaskarżenia]. Można jedynie dodać, że wskutek zmiany modelu kontroli odwoławczej na apelacyjny (czyli pełny, ale w granicach zaskarżenia i podniesionych zarzutów), koniecznie z uwagą, że w warunkach kontradyktoryjnie pojmowanego procesu, traci na aktualności – jak się wydaje – spór o to, czy w warunkach kontroli apelacyjnej sąd drugiej instancji „bada wyrok” poprzez apelację, czy przede wszystkim wniesiony środek odwoławczy. Sąd drugiej instancji jest uprawniony do prowadzenia przewodu w pełnym zakresie (z uwzględnieniem obostrzeń już wymienionych), ale celem zmian – jak wielokrotnie podkreśla się w uzasadnieniach obu projektów ustawy nowelizujących – jest zwiększenie (aktywizacja) stron w postępowaniu sądowym[12]. Na gruncie nowelizacji przepisów o postępowaniu odwoławczym dezaktualizacji podlega bowiem obowiązek dokonywania przez sąd drugiej instancji tzw. „totalnej kontroli odwoławczej”[13].
Nie ulegają zmianie natomiast obowiązki wynikające z adaptacji do procedury zobowiązań konwencyjnych, przede wszystkim w oparciu o wywodzoną z art. 6 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka (EKPC) zasadą rzetelnego procesu, w tym kontekście, zasadą rzetelnej kontroli odwoławczej. Chodzi o regulacje z art. 433 § 2 k.p.k. i art. 457 § 3 k.p.k. Pierwsza nakłada na sąd odwoławczy obowiązek rozpoznania wszystkich zarzutów i wniosków zawartych w środku odwoławczym, przez co rozumie się ich niepomijanie. Natomiast z art. 457 § 3 k.p.k. wywodzi się zakaz np. ogólnikowego przedstawiania wywodu w ramach przeprowadzonej kontroli odwoławczej. Treść art. 457 § 3 k.p.k. wprowadza obowiązek pełnego, rzetelnego ustosunkowania się przez sąd odwoławczy do podniesionych zarzutów, przy czym w przypadku obu tych podstaw odwoławczych (np. w kontekście kontroli nadzwyczajnej, w ramach postępowania kasacyjnego) uchybienie zachodzi jedynie wówczas (tzw. jest skutecznym zarzutem kasacyjnym), gdy ma ono rzeczywisty wpływ na treść zapadłego rozstrzygnięcia.
Kolejną istotną zmianą jest wprowadzone nowe brzmienie zakazu reformationis in peius (art. 434 § 1 k.p.k.) oraz zamieszczony w tej jednostce redakcyjnej kwantyfikator dotyczący wydania orzeczenia na korzyść oskarżonego, wobec którego wniesiono środek odwoławczy na jego niekorzyść. Sytuacja taka może mieć miejsce (zatem jest to fakultatywne), jeżeli zachodzą przesłanki z art. 440 k.p.k. (art. 434 § 2 k.p.k.). Zgodnie bowiem z założeniem warunek do odwrócenia kierunku środka odwoławczego na korzyść oskarżonego (w sytuacji braku środka o takim kierunku na jego korzyść) powinien mieć miejsce wyjątkowo, nie w celu dokonywania z urzędu drobnych korekt orzeczenia, ale jedynie celem przeciwdziałania utrzymaniu w mocy orzeczenia rażąco niesprawiedliwego[14]. Zgodnie zaś z nowym brzmieniem art. 434 § 1 k.p.k. sąd odwoławczy może orzec na niekorzyść oskarżonego tylko wtedy, gdy wniesiono na jego niekorzyść środek odwoławczy tylko w granicach zaskarżenia i tylko w razie stwierdzenia uchybień podniesionych w środku odwoławczym, chyba że ustawa nakazuje wydanie orzeczenia niezależnie od granic zaskarżenia i podniesionych zarzutów. W przypadku zaś skazania z zastosowaniem art. 60 § 3 lub 4 Kodeksu karnego lub art. 36 § 3 Kodeksu karnego skarbowego [skazanie sprawcy współdziałającego z organami ścigania, w warunkach nadzwyczajnego złagodzenia kary za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe] sąd odwoławczy może orzec na niekorzyść oskarżonego, i to niezależnie od granic zaskarżenia i podniesionych zarzutów, także wówczas, jeżeli środek odwoławczy wniesiono wyłącznie na korzyść oskarżonego, który po wydaniu wyroku odwołał lub w istotny sposób zmienił swoje wyjaśnienia lub zeznania. Nie dotyczy to jednak przypadku zasadnego podniesienia zarzutu obrazy prawa materialnego lub stwierdzenia przez sąd odwoławczy okoliczności uzasadniających uchylenie orzeczenia, określonych w art. 439 § 1 (art. 434 § 4 k.p.k.). Celem zmiany było przeciwdziałanie wiarołomstwu tzw. małych świadków koronnych[15].
Z racji pozostałych zmian drobnych korekt dokonano w ramach względnych i bezwzględnych podstaw odwoławczych; w ramach podstaw względnych nowa treść art. 438 pkt 4 k.p.k. (przy niezmienionych podstawach error iuris, in procedendo i facti – pkt 1-3) brzmi, że orzeczenie ulega uchyleniu lub zmianie w razie wystąpienia rażącej niewspółmierności kary, środka karnego, nawiązki lub niesłusznego zastosowania albo niezastosowania środka zabezpieczającego, przepadku lub innego środka. W ramach podstaw bezwzględnych zmiany dokonano w art. 439 w pkt. 5 § 1: niezależnie od granic zaskarżenia i podniesionych zarzutów orzeczenie ulega uchyleniu, jeśli orzeczono karę, środek karny, środek kompensacyjny lub środek zabezpieczający nieznane ustawie. Z kolei w zmienionym art. 443 k.p.k. zawarto regułę, że w razie przekazania sprawy do ponownego rozpoznania orzeczenie surowsze niż uchylone może zapaść tylko wtedy, gdy orzeczenie to było zaskarżone na niekorzyść oskarżonego albo na korzyść oskarżonego w warunkach określonych w art. 434 § 4, co jednak nie dotyczy orzekania o środkach zabezpieczających wymienionych w art. 93a § 1 Kodeksu karnego (art. 443 zd. drugie k.p.k.).

Zmiany w postępowaniu apelacyjnym
Regulacje dotyczące samego postępowania apelacyjnego uległy zmianie, z istoty rzeczy, ze względu na dostosowanie treści przepisów do zmienionego modelu kontroli odwoławczej oraz pozostałych elementów noweli. Omówieniu podlegają tylko te najbardziej podstawowe. I tak, apelację skierowaną co środka karnego uważa się, wzorem skierowania co do kary, za zwróconą przeciwko całości rozstrzygnięcia o środkach karnych, przy czym zaskarżyć można również brak rozstrzygnięcia w przedmiocie środka karnego (art. 447 § 3 k.p.k.). Podstawą apelacji nie mogą być zarzuty określone w art. 438 pkt 3 i 4, związane z treścią zawartego porozumienia, o którym mowa w art. 343, art. 343a i art. 387 k.p.k. [tryby konsensualne].
Zgodnie z dodanym art. 449a k.p.k. sąd odwoławczy może zwrócić akta sprawy sądowi pierwszej instancji w celu uzupełnienia uzasadnienia zaskarżonego wyroku w niezbędnym zakresie, jeżeli ma to zapewnić prawidłowe wyrokowanie, ale dokładnie (szczegółowo) wskazując zakres uzupełnienia. Istotne zmiany zaszły także w zakresie udziału stron w rozprawie odwoławczej. Udział Prokuratora jest obowiązkowy zawsze, a obrońcy w wypadkach określonych w art. 79 [obrona obligatoryjna], art. 80 [obrona obligatoryjna w warunkach zarzutu zbrodni] i art. 80a § 1 [obrona obligatoryjna na wniosek] – art. 450 § 1 k.p.k. Szczególnie ten ostatni przypadek jest istotny, a co związane jest z wdrożeniem kontradyktoryjnego modelu postępowania skargowego. To istotna nowość, że na wniosek oskarżonego, który nie posiada obrońcy z wyboru, po wyznaczeniu obrońcy z urzędu, jego udział w rozprawie odwoławczej jest obowiązkowy (art. 450 § 1 w zw. z art. 80a § 1 k.p.k.). Na tę kwestię zwracano też uwagę w uzasadnieniu projektu ustawy nowelizującej[16]. Dalszą konsekwencją tej regulacji jest zmienione brzmienie art. 451 k.p.k., co wypada ocenić, że dość niefortunnie zredagowano od strony legislacyjnej (bez rozbicia na ustępy, w myśl § 55 ust. 1 – 3 Zasad Techniki Prawodawczej). Zgodnie z brzmieniem tego artykułu oskarżony pozbawiony wolności może w terminie 7 dni od daty doręczenia mu zawiadomienia o przyjęciu apelacji złożyć wniosek o sprowadzenie go na rozprawę. Sąd odwoławczy może jednak uznać za wystarczającą obecność obrońcy (rozwiązanie podyktowane względem ekonomiki procesowej). Po terminie (zawitym) wniosek podlega rozpoznaniu, o ile nie warunkuje to odroczenia rozprawy. Oskarżony o prawie do złożenia wniosku musi być pouczony, a gdy nie ma obrońcy, a wniosek rozpoznano negatywnie, obrońca zostaje wyznaczony z urzędu.  
Na koniec wypada wskazać, że względy ekonomiki procesowej stały także za zmianą w zakresie sporządzania uzasadnienia z urzędu przez sąd drugiej instancji[17]. Zgodnie ze zmienionym brzmieniem art. 457 § 2 k.p.k. wykreślono sformułowanie o „apelacji oczywiście bezzasadnej”. Zapadające wyjątkowo i w większości przypadków fakultatywne – według założenia noweli i stanu normatywnego – wyroki kasatoryjne są uzasadniane z urzędu w terminie 14 dni (jak dotychczas). Natomiast zapadające z reguły wyroki utrzymujące w mocy, ale także reformatoryjne jedynie na wniosek strony (art. 457 § 2 k.p.k.); z urzędu gdy zostało złożone zdanie odrębne. Praktyka pokaże, czy takie rozwiązanie spełni natomiast standard rzetelnego uzasadnienia w odniesieniu do wyroków reformatoryjnych, od których nie będzie przysługiwać droga kontroli nadzwyczajnej w drodze kasacji.  
Podsumowując, zmiany w postępowaniu odwoławczym są znaczące. Podobnie jak cała nowela wprowadzony zostaje odmienny model kontroli odwoławczej (pełna apelacja). Warto jednak nadmienić, że znaczna część zmian w tym zakresie była postulowana wcześniej przez przedstawicieli zarówno praktyki, jak i doktryny, podobnie jak nie znajdujące zrozumienia w społeczeństwie, a uwarunkowane założeniami rewizyjnymi, premiowanie przez procedurę wyroków kasatoryjnych i materialnie definiowana instancyjność w zakresie kontroli nowych ustaleń faktycznych. W tym aspekcie ten fragment reformy faktycznie może przyczynić się do przyspieszenia postępowania, jak i wpłynąć (pozytywnie) na społeczny odbiór kontroli odwoławczej (przede wszystkim apelacyjnej) w sprawach karnych.

Artur Kotowski – dr nauk prawnych, wpisany na listę radców prawnych OIRP Warszawa, wykładowca akademicki (Adiunkt, Europejska Wyższa Szkoła Prawa i Administracji w Warszawie, kierownik projektu, grant Narodowego Centrum Nauki nr 2014/15/D/HS5/01131, Akademia Leona Koźmińskiego, Warszawa), Asystent Sędziego – Izba Karna, Sąd Najwyższy
 

[1] Por. W. Kozielewicz, Prawo karne procesowe [w:] J. Przygucki (red.), Sąd dla obywatela. Opracowanie zespołu ds. poprawy funkcjonowania sądownictwa Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”, Warszawa 2009, s. 151.
[2] Por. Uzasadnienie projektu (2013) ustawy o zmianie ustawy Kodeks karny, Kodeks postępowania karnego i niektórych innych ustaw, http://bip.ms.gov.pl/pl/projekty-aktow-prawnych/prawo-karne/download,1649,1.html – z dnia 27.07.2015 r., s.142.
[3] Por. tamże, s. 142-143.
[4] Cyt. i por. P. Hofmański, Gwarancje prawa do obrony w świetle zmian Kodeksu postępowania karnego zawartych w ustawie… [w:] M. Kolendowska-Matejczuk, K. Szwarca (red.), Prawo do obrony w postępowaniu penalnym. Wybrane aspekty, Warszawa 2014, s. 15.
[5] Model rewizyjny kontroli odwoławczej zakłada przede wszystkim: 1) precyzyjne rozdzielenie funkcji rozpoznawczej od jedynie kontrolnej (i to w zakresie jedynie formalnym) funkcji postępowania odwoławczego; 2) co do zasady, brak możliwości uzupełnienia przewodu sądowego przez sąd odwoławczy; 3) za regułę przyjęcie, w razie uwzględnienia środka odwoławczego, orzekania w sposób kasatoryjny, a reformatoryjny zupełnie wyjątkowo, w ściśle przewidzianych przypadkach, ewentualnie, dodatkowo; 4) pisemność postępowania.
[6] Cyt. Uzasadnienie Projektu…, s. 143.
[7] Cyt. tamże.
[8] Por. P. Hofmański, dz. cyt., s. 15.
[9] Por. także uzasadnienie projektu…, s. 143-144.
[10] Por. uzasadnienie projektu ustawy nowelizującej z dnia 20 lutego 2015 r.,
http://www.sejm.gov.pl/sejm7.nsf/druk.xsp?nr=2393 – z dnia 30-07-2015 r., s. 91-92.
[11] Cyt. i por. T. Grzegorczyk, Komentarz do art. 425 k.p.k., LEX, pkt 9.
[12] Por. uzasadnienie projektu (2013)…, s. 140.
[13] Por. tamże.
[14] Por. tamże, s. 141.
[15] Por. tamże, s. 145-146.
[16] Por. tamże, s. 155.
[17] Por. uzasadnienie projektu (2015), s. 90-91.

Prawo i praktyka

Przygody Radcy Antoniego

Odwiedź także

Nasze inicjatywy