25.04.2024

Orzeczenie z dnia 1 marca 2021 r. Sygn. akt: D 79/20

opublikowano: 2022-02-09 przez: Więckowska Milena

Orzeczenie z dnia 1 marca 2021 r. Sygn. akt: D 79/20
Orzeczenie nie jest prawomocne.          
 
PRZEWODNICZĄCY: r. pr. Marzena Okła - Anuszewska
CZŁONKOWIE:         r. pr. Marcin Milewski
r. pr. Gerard Madejski
PROTOKOLANT:  Karolina Szymala
           
Okręgowy Sąd Dyscyplinarny Okręgowej Izby Radców Prawnych w W. po rozpoznaniu na rozprawie […] r. w W. sprawy przeciwko radcy prawnemu R. ([…]) obwinionemu o to, że:
działając jako radca prawny przy korzystaniu z wolności słowa i pisma przekroczył granice rzeczowej potrzeby oraz nie zachował umiaru i taktu, poprzez użycie w piśmie z dnia […] r., kierowanym do Komornika Sądowego K., sformułowania: „sytuacja bowiem, w której „w świetle prawa” oddaje się „złodziejowi” w dozór przedmiot kradzieży, z którego czerpie on zyski, stanowi jawną obrazę porządku prawnego i jest wysoce naganne”, w odniesieniu do firmy E. Sp. z o.o., tj. w sprawie czynu naruszającego dyspozycję art. 64 ust. 1 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o radcach prawnych w zw. z art. 38 ust. 1 i 5 w zw. z art. 6 Kodeksu Etyki Radcy Prawnego stanowiącego załącznik do uchwały nr 3/2014 Krajowego Zjazdu Radców Prawnych z 22 listopada 2014 r.
 
orzeka:
 
  1. Uznaje radcę prawnego R. ([…]) winnym zarzucanego we wniosku o ukaranie czynu, który to czyn stanowi przewinienie dyscyplinarne jako czyn sprzeczny z zasadami wyrażonymi w art. 64 ust. 1 ustawy o radcach prawnych w zw. z art. 38 ust. 1 i 5 w zw. z art. 6 Kodeksu Etyki Radcy Prawnego i za czyn ten na podstawie art. 64 ust. 1 i art. 65 ust. 1 pkt 1 ustawy o radcach prawnych wymierza karę upomnienia;
  2. Na podstawie art. 706 ust. 2 ustawy o radcach prawnych zasądza od obwinionego radcy prawnego R. ([…]) na rzecz Okręgowej Izby Radców Prawnych w W. tytułem zwrotu kosztów postępowania dyscyplinarnego kwotę […] ([…]) złotych.
 
Uzasadnienie
 
Wnioskiem z dnia […] r. Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego radca prawny M. (dalej także: „ZRD”) wystąpił do Okręgowego Sądu Dyscyplinarnego Okręgowej Izby Radców Prawnych w W. (dalej także: „OSD” lub „Sąd”) o ukaranie radcy prawnego R. […] (dalej także: „Obwiniony”) zarzucając mu popełnienie deliktu dyscyplinarnego przy korzystaniu z wolności słowa i pisma poprzez przekroczenie granic rzeczowej potrzeby oraz niezachowanie umiaru i taktu w wyniku użycia w piśmie z dnia […] r. do Komornika Sądowego K. sformułowania: Sytuacja bowiem, w której „w świetle prawa” oddaje się „złodziejowi” w dozór przedmiot kradzieży, z którego czerpie on zyski, stanowi jawną obrazę porządku prawnego i jest wysoce naganna” w odniesieniu do spółki E. sp. z o.o. (dalej także: „Pokrzywdzona”). O popełnieniu czynu Okręgową Izbę Radców Prawnych w W. w dniu […] r. poinformował prezes zarządu Pokrzywdzonej G. (dalej także: „Zawiadamiający”).
 
Czyn ten, w ocenie ZRD, wyczerpywał przesłanki naruszenia art. 38 ust. 1 i 5 w zw. z art. 6 Kodeksu Etyki Radcy Prawnego stanowiącego załącznik do uchwały nr 3/2014 Nadzwyczajnego Krajowego Zjazdu Radców Prawnych z dnia 22 listopada 2014 r. (dalej także: „KERP”).
 
Obwiniony w dniu […] r. złożył odpowiedź na wniosek o ukaranie, w której wniósł o umorzenie postępowania na podstawie art. 17 § 1 pkt 2 Kodeksu postępowania karnego (dalej także: „KPK”) w zw. z art. 741 ustawy o radcach prawnych (dalej także: „RadcPrU”) z uwagi na brak wyczerpania znamion przewinień dyscyplinarnych określonych w art. 64 ust. 1 RadcPrU w zw. z art. 38 ust. 1 i ust. 5 w zw. z art. 6 KERP ewentualnie umorzenie postępowania z uwagi na znikomą szkodliwość czynu (art. 17 § 1 pkt 3 KPK). Wniósł także o przeprowadzenie dowodów z dokumentów zgromadzonych podczas postępowania przed ZRD i złożonych wraz z odpowiedzią na wniosek o ukaranie z dnia […] r. dokumentów: postanowienia Sądu Apelacyjnego w S. z dnia […] r. (sygn. akt […]) odrzucającego apelację spółki E. sp. z o.o. i zarządzenia Sądu Apelacyjnego w S.  z dnia […] r. (sygn. akt […]) stwierdzającego prawomocność postanowienia z dnia […] r. z dniem […] r.
 
Sąd rozpoznał wniosek na rozprawie w dniu […] r. przeprowadzając m.in. dowody z zeznań świadka oraz wyjaśnień Obwinionego.
 
Obwiniony składając wyjaśnienia na rozprawie […] r. nie przyznał się do stawianego mu zarzutu.
 
Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego, po zakończeniu postępowania dowodowego wniósł o uznanie Obwinionego winnym zarzucanego mu czynu, wnosząc o wymierzenie radcy prawnemu kary upomnienia.
 
Sąd ustalił, co następuje:
 
Obwiniony był pełnomocnikiem spółki T. GmbH z siedzibą w L. (dalej także: „T.”) w sprawie przeciwko spółce E. spółka z o.o. z siedzibą w S. o wydanie przedmiotów – trzech dźwigów samojezdnych T. (dalej także: „Dźwigi”). Sprawa toczyła się przed Sądem Okręgowym w S. […] Wydział Gospodarczy (sygn. akt […]). Wtoku tego postępowania w dniu […] r. zostało wydane postanowienie zabezpieczające, na podstawie którego Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym S. K. (dalej także: „Komornik”) dokonał w dniu […] r. zajęcia Dźwigów i pozostawił je pod dozorem spółki E. spółka z o.o., u której się one znajdowały.
 
Obwiniony wystąpił do Komornika o zmianę dozorcy pismem z dnia […] r. (k. […]).  W piśmie tym wskazał, że E. sp. z o.o. nie wykonuje prawidłowo obowiązków dozorcy wykorzystując Dźwigi gospodarczo do realizacji własnych robót budowlanych, ze szkodą dla T. Uprzedzając odmowę zmiany dozorcy (uprzednio Komornik odmówił zmiany), Obwiniony zaznaczył, że: niezależnie od środków prawnych przysługujących Uprawnionej w toku instancji, Uprawniona zastrzega sobie skorzystanie ze wszelkich instrumentów prawnych, w tym powództwa odszkodowawczych[1] i wniosków do właściwych organów, mających na celu odwrócenie istniejącego stanu rzeczy. Sytuacja bowiem, w której „w świetle prawa” oddaje się „złodziejowi” w dozór przedmiot kradzieży, z którego czerpie on zyski, stanowi jawną obrazę porządku prawnego i jest wysoce naganna. [2]
 
W dniu […] r. Obwiniony skierował do Krajowej Rady Komorniczej wniosek o objęcie postępowania egzekucyjnego nadzorem wyjaśniając m.in., że Komornik był wielokrotnie informowany, że E. sp. z o.o. nie sprawuje dozoru w sposób prawidłowy, że rozporządza Dźwigami jak właściciel i czerpie z nich korzyści materialne ze szkodą dla T., określoną jako utratę zysku w granicach […] – […] zł za godzinę roboczą jednego Dźwigu oraz kosztów zużycia i amortyzacji Dźwigów, kosztów ochrony i obserwacji pojazdów. T. miała grozić niepowetowana wielka szkoda (k. […]). 
 
Komornik w dniu […] r. złożył do Prezesa Sądu Rejonowego w S. wyjaśnienia odnośnie składanych przez Obwinionego skarg i wniosków, w szczególności zawartych w piśmie z […] r. (k. […]) oraz piśmie z […] r. (k. […]). Podniósł m.in., że wykonywane przez niego czynności zabezpieczające odbywają się zgodnie z odpowiednio stosowanymi przepisami o postępowaniu egzekucyjnym, w szczególności art. 855 KPC, zgodnie z którym zajęte ruchomości komornik pozostawia pod dozorem osoby, u której je zajął. Zaznaczył także, że wprawdzie z ważnych przyczyn może, na każdym etapie postępowania, oddać zajęte ruchomości pod dozór innej osobie, nie wyłączając wierzyciela, choćby to było połączone z koniecznością ich przeniesienia, ale też zgodnie z przepisem art. 855 KPC w razie uchylenia postanowienia o odebraniu dozoru, sąd może obciążyć komornika kosztami związanymi z nieuzasadnionym odebraniem dozoru. Nadto, zgodnie z art. 752 KPC w toku postępowania zabezpieczającego zajęte ruchomości nie mogą być oddane pod dozór uprawnionemu. Podsumowując: odebranie dłużnikowi dozoru nad zajętą nieruchomością może nastąpić jedynie w uzasadnionych przypadkach i ma charakter wyjątkowy. Koszty nieuzasadnionego odebrania dozoru ponosiłby komornik, a w tym przypadku mogłyby one wynosić ok. […] tys. zł. Komornik zwrócił w swym piśmie uwagę także na inne aspekty sprawy, w tym, że jest to postępowanie zabezpieczające, które ma uniemożliwić lub poważnie utrudnić wykonanie zapadłego w sprawie orzeczenia lub w inny sposób miałoby uniemożliwić lub poważnie utrudnić osiągnięcie celu postępowania w sprawie. Podkreślił także, że własność ruchomości nie jest ustalona, a prawa do Dźwigów zgłaszają trzy podmioty. Dodatkowo wskazał, że zgodnie z postanowieniem Sądu Okręgowego w S. z dnia […] r. ([…]) odebranie E. sp. z o.o. spornych uznano za zbyt uciążliwy sposób zabezpieczenia. Zwrócił także uwagę na fakt, że wobec braku możliwości oddania w dozór Dźwigów uprawnionemu T. (art. 752 KPC) nie mógłby on korzystać z ruchomości przy żadnym z rozstrzygnięć organu egzekucyjnego, tym samym nie mógłby ponosić szkód, o których pisał Obwiniony w swoich pismach. Każda decyzja Komornika była oparta o wyraźnie wskazaną podstawę prawną, czego miało brakować wnioskowi Obwinionego. Ponadto przypomniał, że jego rozstrzygnięcia badane były w toku postępowania skargowego, a sąd oddalał skargi na nie wnoszone. Jednocześnie też zaznaczył, że wg jego wiedzy Prokuratura nie przychyliła się do wniosków uprawnionego, nie wydając przedmiotów zabezpieczenia w sprawie […].
 
Komornik odniósł się także do sformułowań zawartych w piśmie Obwinionego, tj. sytuacja w której „w świetle prawa” oddaje się „złodziejowi” w dozór przedmiot kradzieży, z którego czerpie on zyski, stanowi jawną obrazę porządku prawnego i jest wysoce naganna” w jego ocenie była dalece niestosowna i niebezpieczna. Zwrócił uwagę na epitet „złodziej” użyty co do strony postępowania, ale też zaznaczył, że takie sformułowania zdają się przypisywać komornikowi współsprawstwo w rzekomym procederze. Zaznaczył też, że jedynym właściwym sposobem postępowania powinno być uzyskanie zmiany postanowienia o zabezpieczeniu przez sąd (k. […]).
 
Dźwigi zostały wpisane w […] r. do Systemu Informacyjnego Schengen (SIS) na podstawie wniosku prokuratury w N. (N.) jako utracone (k. […] v.)
 
Wyrokiem z dnia z […] r. Sąd Okręgowy w S. […] Wydział Gospodarczy nakazał E. 2 ([…]) wydanie T. Dźwigów (k. […]), a wyrok ten stał się prawomocny z dniem […] r. (k. […]).
 
Postanowieniem z dnia […] r. Prokuratury Okręgowej w S. ([…]) zobowiązano przedstawiciela E. sp. z o. o. do przekazania Dźwigów przedstawicielowi T.  (k. […]). 
 
Obwiniony odnosząc się do zarzucanego mu czynu, tj. użycia w piśmie z dnia […] r. sformułowania „oddania złodziejowi w dozór przedmiotu kradzieży” zaznaczył, że: należy je odczytywać w „szerszym kontekście” i że miało „na celu podkreślenie, uwypuklenie in abstracto naganności sytuacji w ramach prowadzonego przez Komornika postępowania egzekucyjnego, w której podmiot, przeciwko któremu toczy się postępowanie windykacyjne, korzysta w sposób majątkowy z rzeczy oddanej mu pod dozór, a nie odnosiło się wprost do Zawiadamiającego, czy stanowiło kwalifikację prawną działań podejmowanych przez Zawiadamiającego, czy Komornika. Obwiniony jest doświadczonym radcą prawnym, który jest świadomy, iż kwalifikacji prawnej czynu dokonuje sąd, tym samym wbrew stanowisku RD Obwiniony nie dokonywał i nie miał takiego zamiaru aby w piśmie dokonywać kwalifikacji czynu/czynów Zawiadamiającego, nie sugerował dokonania przestępstwa przez Zawiadamiającego ani współsprawstwa Komornika. (…) Co do oceny sformułowań zawartych w Piśmie[3] pod kątem odpowiedzialności dyscyplinarnej Obwinionego dokonanej przez Komornika, mimo jego wykształcenia prawniczego należy przy tym podchodzić z dużą ostrożnością (k. […]). Ponadto Obwiniony twierdził, że Dźwigi wpisane były do międzynarodowego systemu Schengen Information System (SIS) jako pojazdy kradzione (k. […]).
 
Obwiniony podczas składania wyjaśnień na rozprawie w dniu […] r. podtrzymał swoje uprzednie stanowisko i twierdzenia, w tym zawarte w odpowiedzi na wniosek o ukaranie. Dodatkowo wyjaśnił także, że nie weryfikował historii Pokrzywdzonej spółki ani Prezesa Zarządu tejże spółki pana G. (Zawiadamiającego). Podtrzymał, że jego pismo z – […] r. i zawarte w nim sformułowania miały na celu uwypuklić naganność pewnego rodzaju praktyki, było to pismo do komornika i zarzucało pewne działania komornikowi.
 
Zeznający w sprawie świadek G. stwierdził, że słowa zawarte w piśmie Obwinionego odebrał jako kierowane do niego, że to on jest złodziejem. W czasie, gdy pismo Obwinionego zostało przygotowane, nie toczyło się wobec niego żadne postępowanie dotyczące kradzieży i nigdy nie zapadł wobec niego prawomocny wyrok skazujący za popełnienie kradzieży. Poza nim członkiem zarządu E. sp. z o.o. była jeszcze jego żona. On sam tę spółkę założył, budował, podejmował w niej decyzje, to „jego spółka” i tak to rozumiał. Wobec jego żony także nie toczyło się postępowanie ani nie był wydany wyrok skazujący za kradzież. Decyzja o przekazaniu mu dozoru została podjęta przez Komornika i mimo wniosków o zmianę dozorcy, decyzja ta była podtrzymywana. Nie miał wiedzy o tym, by sprzęt był zgłoszony do systemu SIS Schengen rzeczy skradzionych. Poza tym nie jest to system pojazdów kradzionych, tylko system informacyjny. Po wydaniu przez prokuratora zmienionej decyzji o wydaniu sprzętu, wydał go (k. […]).
 
Sąd ustalił powyższy stan faktyczny na podstawie dokumentów znajdujących się w aktach sprawy na kartach wymienionych powyżej. Dowody z dokumentów, które nie zostały w powołane akapitach poprzedzających, potwierdzają okoliczności objęte ustaleniami Sądu bądź są pozbawione doniosłości dla sprawy.
 
Sąd dał wiarę wszystkim dokumentom, z których przeprowadził dowód, ponieważ nie znalazł podstawy dla ich kwestionowania. Strony nie kwestionowały dowodów z dokumentów.
 
Sąd oparł się również i dał wiarę zeznaniom złożonym przez świadka G. – prezesa zarządu Pokrzywdzonej, które były wewnętrznie spójne i logiczne, a jego wypowiedzi znalazły potwierdzenie w innych dowodach.
 
Sąd ocenił jako częściowo wiarygodne wyjaśnienia Obwinionego co do istotnych w sprawie okoliczności faktycznych i przyjął te wyjaśnienia jako dowód. Obwiniony potwierdził w swych ustnych wyjaśnieniach zawarte uprzednio w odpowiedzi na wniosek o ukaranie okoliczności sprawy i przyczyny wystąpienia z pismem z dnia […] r. Okoliczności złożenia pisma, przebieg zdarzeń, w tym czynności procesowe podejmowane przez niego w toku postępowania prowadzonego przez Komornika, zostały jednoznacznie ustalone i nie budzą wątpliwości. Nie zmienia to jednak tego, że Sąd nie podziela oceny tych faktów i stanowiska Obwinionego co do popełnienia w tych okolicznościach deliktu dyscyplinarnego.
 
Okręgowy Sąd Dyscyplinarny zważył, co następuje:
 
Na gruncie zgromadzonego materiału dowodowego Sąd doszedł do przekonania, że w ustalonym stanie faktycznym Obwiniony dopuścił się czynu sprzecznego z zasadami wykonywania zawodu radcy prawnego, a podstaw rozstrzygnięcia Sądu legły następujące powody:
 
Jednym z podstawowych obowiązków radcy prawnego jest takie formułowanie wypowiedzi i pism w ramach wykonywania czynności zawodowych, by nie naruszały one przepisów prawa i wymogu rzeczowości. Zasada ta została zawarta m.in. w art. 38 KERP – Radca prawny, korzystając przy wykonywaniu zawodu z wolności słowa i pisma, nie może przekraczać granic określonych przepisami prawa i rzeczową potrzebą. Za nadużycie tej wolności, czyli za dopuszczenie się przy wykonywaniu czynności zawodowych naruszenia przepisów prawa lub rzeczowej potrzeby, ponosi zgodnie z art. 64 ust. 1 pkt 1 Ustawy – odpowiedzialność dyscyplinarną.
 
Obowiązek wynikający ze wskazanych regulacji jest konsekwencją szczególnego charakteru i funkcji radcy prawnego oraz istoty (celów) pomocy prawnej świadczonej przez radców prawnych, a z drugiej – stanowi gwarancję prawidłowego wykonywania tego zawodu i realizacji celów pomocy prawnej. A zatem, oceniając w konkretnej sprawie, czy doszło do naruszenia ww. obowiązku, konieczne jest uwzględnienie: (1) charakteru zawodu radcy prawnego jako zawodu zaufania publicznego (radcom prawnym powierzona jest istotna funkcja w ramach wymiaru sprawiedliwości – „radca prawny wykonujący w sposób samodzielny i niezależny wolny zawód służy interesom sprawiedliwości jak również tym, których prawa i wolności zostały mu powierzone” – z Preambuły do KERP), a także (2) celów pomocy prawnej – „Pomoc prawna świadczona przez radcę prawnego ma na celu ochronę prawną interesów podmiotów, na których rzecz jest wykonywana” – art. 2 RadcPrU, (3) obowiązku wykonywania czynności zawodowych „rzetelnie i uczciwie, zgodnie z prawem, zasadami etyki zawodowej oraz dobrymi obyczajami” - art. 6 ust. 1 KERP, (4) obowiązku dbania o godność zawodu podczas wykonywania czynności zawodowych – art. 11 ust. 1 KERP. Okręgowy Sąd Dyscyplinarny ocenił działalność Obwinionego zaprezentowaną w piśmie z dnia […] r. uwzględniając te cztery wyżej wymienione aspekty.
 
Analizując wskazaną wyżej wypowiedź Obwinionego należy stwierdzić, że została ona umieszczona w piśmie, które Obwiniony złożył w sprawie prowadzonej przez Komornika Sądowego przy Sądzie Rejonowym w S. K. ([…]), w której zajmował się świadczeniem pomocy prawnej na rzecz swojego klienta – T. Wypowiedź ta nie została zawarta w piśmie prywatnym Pana R., a w piśmie podpisanym przez R. – radcę prawnego w toku postępowania egzekucyjnego - zabezpieczającego. Obwiniony wskazał, że użyte przez niego sformułowanie miało na celu podkreślenie, uwypuklenie „in abstracto” naganności sytuacji w ramach prowadzonego przez Komornika postępowania egzekucyjnego, w której podmiot, przeciwko któremu toczy się postępowanie windykacyjne, korzysta w sposób majątkowy z rzeczy oddanej mu pod dozór, a nie odnosiło się wprost do Zawiadamiającego, czy stanowiło kwalifikację prawną działań podejmowanych przez Zawiadamiającego.
 
OSD dokonując oceny czy działanie Obwinionego - użyte przez niego sformułowania w inkryminowanym piśmie, zbadał, czy było ono rzeczywiście konieczne i rzeczowe dla zapewnienia właściwej ochrony klienta.
 
Nie ulega bowiem wątpliwości, że przesłanki przekroczenia granic rzeczowej potrzeby nie można – co do zasady – oceniać in abstracto, bez odniesienia do realiów konkretnej sprawy. Ocena zaś tej przesłanki jest konieczna, bowiem tylko w wypadku przekroczenia granic rzeczowej potrzeby, określona wypowiedź sformułowana w piśmie sporządzonym przez radcę prawnego w imieniu mandanta może stanowić przedmiot oceny w perspektywie naruszenia określonych zasad zawartych w KERP (Schefler T., Kodeks Etyki Radcy Prawnego. Komentarz, art. 38, Legalis).
 
Wynik przeprowadzonej oceny dokonanej in concreto wskazuje jednoznacznie, że żadną miarą nie można uznać, by przedmiotowe sformułowania mieściły się w ramach rzeczowej potrzeby. Nie sposób uznać, by cytowana wyżej wypowiedź Obwinionego była podyktowana koniecznością uzasadnienia wniosku, by zmierzała do wywołania pozytywnych skutków dla klienta. Przytoczone sformułowania – w ocenie OSD - miały charakter zniesławiający lub znieważający przeciwnika klienta Obwinionego w postępowaniu sądowym – spółkę E. sp. z o.o. lub członków zarządu tej spółki, w tym Zawiadamiającego – G., ale i też Komornika jako organu prowadzącego postępowanie zabezpieczające. Obwiniony formułując pisma w taki sposób jak zacytowany, zamierzał wywołać pożądany przez siebie efekt – doprowadzić do zmiany sposobu dozoru. Jednocześnie w sposób w pełni świadomy użył takich określeń, które były oczywiście obraźliwe dla spółki E. sp. z o.o.- przeciwnika jego klienta, jak i dla osób zarządzających tą spółką. Wypowiedź Obwinionego nie znalazła się bowiem w artykule naukowym czy innej wypowiedzi o charakterze abstrakcyjnym, a w konkretnym piśmie, w indywidualnej sprawie i zawierała jednoznacznie negatywną ocenę wskazującą na prowadzenie działalności o charakterze przestępczym, mimo braku dowodów na taką działalność. Argumentacja Obwinionego, że jako doświadczony radca prawny wie, że kwalifikacji prawnej czynu dokonuje sąd i on nie mógł wobec tego takiej kwalifikacji dokonać jest nieudolną próbą ukrycia celu użycia ww. sformułowań. Co więcej, takie stanowisko potwierdza tylko nieprawidłowość działania Obwinionego. Wiedząc bowiem, że nie było jakiegokolwiek prawomocnego orzeczenia sądu karnego dotyczącego spraw T. i E. sp. z o. o. czy członków jej zarządu, użył potocznego określenia „złodziej” odpowiadającego także pojęciu przestępcy – osoby, która dopuściła się czynu zabronionego opisanego w art. 278 KK. Nawet gdyby przyjąć, że Obwiniony nie odniósł się w swoim piśmie do przestępstwa kradzieży z art. 278 KK, którego np. nie popełnia się, jeżeli wartość zagarniętego mienia jest niższa niż 500 zł, to powszechny odbiór takiego czynu jest jednoznacznie negatywny, a w konsekwencji podmiot, któremu się takie działania przypisuje, doznaje naruszenia dóbr osobistych - reputacji, renomy, opinii - w odniesieniu do osoby prawnej czy dobrego imienia - w odniesieniu do osoby fizycznej. W konsekwencji, kolejny argument Obwinionego, że skoro stroną postępowania egzekucyjnego jest osoba prawna, która nie może popełnić przestępstwa z art. 278 KK (odpowiedź na wniosek o ukaranie - k. […]), więc nie mógł on do niej skierować określenia „złodziej” jest nietrafny.
 
Przy okazji warto też zauważyć, że status Dźwigów jako przedmiotów wpisanych do Systemu Informacyjnego Schengen (SIS) określany był przez Obwinionego jako „kradzione”, co miało – w ocenie OSD - służyć wyjaśnieniu użycia słowa „złodziej”. Nieprecyzyjne określenie danych wpisanych do SIS przez Obwinionego, powtórzone zresztą też w przywołanym przez niego postanowieniu Sądu Rejonowego w S. […] Wydział Karny ([…]) z […] r. (k. […]) nie zmienia faktu, że wpis do SIS nie przesądza o tym, że przedmioty do niego wpisane zostały skradzione, tym bardziej nie wskazuje osoby sprawcy. Potwierdził to też Prokurator Okręgowy w S. w innym dokumencie znajdującym się w aktach sprawy – wpis Dźwigów do SIS wskazywał, że są one „utracone” (nie zaś kradzione) i nieprzydatne dla postępowania prowadzonego przez prokuraturę n. (k. […] v.). OSD odczytuje tę informację Obwinionego jako mającą usprawiedliwiać użycie przez niego sformułowania „złodziej”. Tymczasem nie dość, że informacja ta została zweryfikowana negatywnie w toku postępowania, to i nie stała się okolicznością usprawiedliwiającą Obwinionego. Jednocześnie też podanie tej informacji w sprawie, w której Obwiniony domagał się zmiany podmiotu sprawującego dozór nad wpisanymi do SIS Dźwigami, w mało subtelny sposób wskazuje tego, kto się miał dopuszczać zaboru mienia.
 
Użyty przez Obwinionego argument, że opatrzenie słowa „złodziej” cudzysłowem wskazywało na abstrakcyjny charakter jego wypowiedzi i miało na celu zaznaczenie naganności „całej sytuacji” potwierdza tylko celowość działania Obwinionego, który używając znaku interpunkcyjnego starał się ukryć sens swojej wypowiedzi. Motywacja takiego działania jest oczywista - by nie ponosić odpowiedzialności za użyte słowa. Tymczasem cudzysłów nie powoduje ukrycia użycia konkretnych słów i nie zmienia wydźwięku tych słów, co dla sprawnego w piśmie radcy prawnego, winno być zrozumiałe. Normy języka polskiego nie dopuszczają użycia cudzysłowu jako swego rodzaju usprawiedliwienia czy środka łagodzącego niezręczność językowo-stylistyczną.
 
Dodatkowo uzasadnienie Obwinionego, że jakoby Zawiadamiający na skutek działania Obwinionego nie poniósł żadnej szkody majątkowej ani uszczerbku w innych dobrach, nie dość, że jest nieuzasadnione, bo samo złożenie skargi w niniejszej sprawie świadczy o urazie, jakiej doznały podmioty dotknięte pismem Obwinionego, to zdaje się sugerować, że bez prawomocnego orzeczenia sądu powszechnego, nie można ocenić, czy jakieś dobra osobiste zostały naruszone. Wykwalifikowany prawnik wiedzieć powinien, że wyrok jest tylko usankcjonowaniem naruszeń, a nie decyduje o tym, czy do naruszenia dóbr doszło.
 
Wypowiedź radcy prawnego, szczególnie wypowiedź pisemną powinna wyróżniać zgodność z przepisami prawa, rzeczowa potrzeba, a także takt i umiar. Przedmiotowe sformułowania Obwinionego, nie były podyktowane rzeczową potrzebą zabezpieczenia interesów klienta, a takt i umiar ich nie wyróżniał.
 
Bez wątpienia radca prawny podczas realizacji swego podstawowego zadania, jakim jest obrona interesów klienta, dzięki przyznanemu mu immunitetowi może powiedzieć wszystko, co uważa za ważne i potrzebne, aby osiągnąć cel swoich działań. Ale tenże radca prawny podlega ograniczeniom w wolności mówienia tego, co powyższemu celowi nie służy, a narusza, bez rzeczowej potrzeby, dobra osobiste jakichkolwiek osób.
 
Wolność wypowiedzi radcy prawnego ograniczona jest przez potrzebę zachowania podwyższonego poziomu kultury wypowiedzi, która wypływa w równej mierze z dobrych obyczajów, jak też zwyczajnej przyzwoitości oraz niezbędnych manier, których radca prawny obowiązany jest przestrzegać w każdej sytuacji, szczególnie zaś gdy występuje przed organami władzy sądowniczej, jak i organami egzekucyjnymi, w tym komornikami. Obwiniony w przedmiotowym piśmie, bez wątpienia, podwyższoną kulturą wypowiedzi się nie wykazał.
 
Zdaniem OSD, radca prawny jako osoba zawodowo biegła we władaniu słowem, może powiedzieć wszystko, ale nie w każdy sposób i nie w każdej formie. Radca prawny R., który wykazuje się dużą sprawnością językową, bez wątpienia mógł korzystając z przebogatego zbioru polszczyzny znaleźć tego rodzaju słowa i zwroty, które w pełni pozwalałyby oddać krytyczną ocenę, jaką pragnął przekazać wykonując czynności zawodowe, a jednocześnie dać świadectwo najwyższej kultury, o zachowaniu której nigdy radca prawny nie powinien zapominać. Cechą, która winna być wyróżnikiem radcy prawnego jest umiejętność pogodzenia najsumienniejszej ochrony interesów klienta z nienaganną formą. Obwiniony w swoim piśmie wykazał lekceważenie dla tej zasady.
 
OSD zauważył także, że o ile w sytuacji, gdy radca prawny w swoich słownych wypowiedziach dopuszczałby się naruszenia wolności słowa np. na sali sądowej czy podczas pełnych emocji i napięć negocjacji, a jego działanie było podyktowane reakcją na bezpośrednie, gwałtowne działanie interlokutora, można by doszukiwać się okoliczności łagodzących, czy nawet w ogóle wyłączających odpowiedzialność. Natomiast Obwiniony, nawet jeżeli swoje pismo sporządzał po kolejnej, bezskutecznej próbie uzyskania przez jego klienta oczekiwanej decyzji, to miał pełną możliwość powstrzymania swojego niezadowolenia. Jest oczywiste, że forma pisemna wypowiedzi ze swojej natury jest bardziej staranna, a do pisemnych wypowiedzi stosuje się wyższe kryteria dbałości o poprawność w formie i treści, niż w stosunku do wypowiedzi ustnych. Nie można więc oceniając sformułowania zawarte w inkryminowanym piśmie Obwinionego zastosować niższych wymagań. Pismo Obwinionego było przemyślane, użycie przez Obwinionego cudzysłowu miało dawać mu „parasol ochronny”, a więc sporządzane było ze świadomością, że zawarte w nich treści mogą obrazić osoby, do których jest ono adresowane (Komornik) lub o których ono traktuje (E. sp. z o.o.).  Inna ocena, przyjmując pewien oczywisty poziom intelektualny każdego radcy prawnego, nie może być mu przypisana. 
 
Za całkowicie pozbawione podstaw uznał Sąd wyjaśnienia Obwinionego przedstawione w odpowiedzi na wniosek o ukaranie z dnia […] r. (k. […]), że jego korespondencja do Komornika była adresowana tylko do niego i nikt poza Komornikiem nie mógł się z nią zapoznać (k. […]). Przeczą temu nie tylko zgromadzone dowody, ale i zdrowy rozsądek. Jeżeli radca prawny kieruje pismo do Komornika w sprawie, w której są strony postępowania, nie sposób uznać, by była to korespondencja poufna. Każde pismo znajdujące się w aktach sprawy […] było wraz z tymi aktami przekazywane do sądów, które rozpoznawały skargi klienta Obwinionego, a wniosek objęcie nadzorem postępowania egzekucyjnego z dnia […] r. rozszerzył krąg podmiotów, które mogły mieć wgląd w akta sprawy (Krajowa Rada Komornicza, Minister Sprawiedliwości). Tym bardziej strona postępowania spółka E. sp. z o.o. miała możliwość – co też uczyniła (przez Prezesa Zarządu G. - zapoznać się z argumentami Obwinionego i używanymi przez niego określeniami, a dotknięta nimi, złożyła skargę do organów samorządu radcowskiego.
 
Sąd nie mógł, mimo wniosku Obwinionego, umorzyć postępowania w oparciu o art. 17 § 1 pkt 2 KPK w zw. z art. 741 RadcPrU, gdyż w jego ocenie, co wyżej zostało przedstawione, zachowanie Obwinionego wyczerpało znamiona przewinienia dyscyplinarnego. Obwiniony działał ze świadomością naruszenia wolności słowa i pisma.
 
Nieprawidłowym byłoby także umorzenie postępowania w oparciu o art. 17 § 1 pkt 3 KPK w zw. z art. 741 RadcPrU, gdyż nie można uznać, że społeczna szkodliwość czynu Obwinionego jest znikoma. Preambuła Kodeksu Etyki Radcy Prawnego przypomina, że wykonywanie zawodu nakłada na radcę prawnego obowiązki o charakterze prawnym i etycznym wobec organów, przed którymi radca prawny broni praw klienta lub występuje w jego imieniu. Jak trafnie ujął to dr Schefler: „Radca prawny jest zobowiązany do formułowania wypowiedzi i pism przy ponadprzeciętnej i profesjonalnej dbałości o kulturę słowa oraz w sposób, który nie godziłby w dobra osobiste innych osób (…). Brak owej dbałości może bowiem źle świadczyć o profesjonalnym przygotowaniu radcy prawnego, godząc tym samym nie tylko w jego dobre imię, ale także pośrednio w dobre imię samorządu radców prawnych, który najpierw przyjął danego radcę prawnego do swego grona, a następnie, sprawując pieczę nad wykonywaniem zawodu radcy prawnego (art. 17 ust. 1 Konstytucji RP) dopuścił, aby ten czynności zawodowe wypełniał w sposób nieprofesjonalny.” (Schefler T., Kodeks Etyki Radcy Prawnego. Komentarz, Warszawa 2021, art. 38, Legalis).
 
Obwiniony radca prawny R. w piśmie z dnia […] r., którego dotyczyło niniejsze postępowanie, naruszył obowiązek dbałości o kulturę słowa, godząc w dobra spółki E. sp. z o.o. i członków jej zarządu, a społeczny odbiór zawodu radcy prawnego gwarantującego nienaruszalność dóbr prawem chronionych, ucierpiał w wyniku zachowania Obwinionego. Dodać też warto, że negatywnej oceny zachowania Obwinionego dokonał też przedstawiciel innej korporacji prawniczej – komornik sądowy. I taka ocena dokłada się więc do uznania, że społeczna szkodliwość zachowania radcy prawnego, nie jest znikoma.
 
Nadużycia słowne, z jakimi mamy do czynienia w sferze publicznej[4], nie usprawiedliwiają takiego języka w pismach radcy prawnego. Język, jakim posługuje się radca prawny wykonując czynności zawodowe, winien być wzorem dla innych.
 
W tych okolicznościach wymierzenie kary okazało się konieczne. Jednocześnie ze względu na fakt, że jest to pierwsze przewinienie radcy prawnego R., które spowodowało wszczęcie postępowania dyscyplinarnego, cel postępowania powinien zostać osiągnięty i Obwiniony w przyszłości powinien unikać naruszeń swobody wypowiedzi, wymierzono najłagodniejszą karę – upomnienie. Sąd uznał, że taka kara odniesie skutek w zakresie prewencji indywidualnej, a ze względu na jej rodzaj, także ogólnej.
 
O kosztach postępowania Sąd orzekł w granicach stawek urzędowych wynikających z § 1 ust. 1 pkt 1) uchwały nr 86/IX/2015 Krajowej Rady Radców prawnych z dnia 20 marca 2015 r. w sprawie określenia wysokości zryczałtowanych kosztów postępowania dyscyplinarnego, biorąc pod uwagę zakres postępowania przed Rzecznikiem Dyscyplinarnym i Okręgowym Sądem Dyscyplinarnym, który uzasadnia wysokość zasądzonych kosztów.
 
E.R
 
 

[1] Pisownia oryginalna

[2] Wyróżnienie OSD

[3] Komornika z […] r. – k. […]

[4] Np. poseł P., by wyjaśnić cele reformy wymiary sprawiedliwości 2018, które miały m.in. doprowadzić do skrócenia kadencji niektórych sędziów Sądu Najwyższego użył słów: „by sędziowie, którzy są zwykłymi złodziejami, nie orzekali dalej”. Przypomnieć więc warto, że tłumaczenie użycia tych słów polegało właśnie na ich „abstrakcyjnym charakterze” i naganności pewnych zachowań, a nie miało odnosić się do konkretnych osób czy grupy zawodowej. Jak wiadomo powszechnie, Sąd Okręgowy w Warszawie III Wydział Cywilny 2 stycznia 2020r. sygn. akt. III C 1786/18 uznał przytoczone sformułowanie jako naruszające dobra osobiste SSN G. i SSN R. Z uzasadnienia ustnego wyroku: „Nazwanie kogokolwiek złodziejem w momencie, kiedy adresat wypowiedzi nie dopuścił się popełnienia przestępstwa zaboru mienia, zawsze jest jednoznaczne w naruszeniem dóbr osobistych. (…) Szanując wolność słowa, sąd dostrzega konieczność stawiania mu granic jako prawu, które nie ma charakteru bezwzględnie obowiązującego, prawu, które musi ustąpić dobrom osobistym”

Prawo i praktyka

Przygody Radcy Antoniego

Odwiedź także

Nasze inicjatywy