03.12.2021

Konflikt porozwodowy a realizacja w ustawodawstwie konstytucyjnego standardu prawa do kontaktów rodziców z dziećmi

opublikowano: 2021-07-07 przez: Więckowska Milena

Róża Kędra-Chmielewska
Oskar Kubacki

 
Uwagi wstępne
Jednym z podstawowych zagrożeń dla wzajemnych relacji pomiędzy rodzicami i dziećmi jest rozwód oraz związany z nim konflikt porozwodowy. Angażowanie dzieci w ów konflikt może przybierać postać indoktrynacji, manipulacji czy ograniczania kontaktów przez jednego rodzica z drugim lub przez oboje rodziców[1]. Sytuacja taka utrudnia lub wręcz uniemożliwia realizację orzeczenia o kontaktach bądź postanowień ugody sądowej, regulującej tę kwestię. Skrajną postać skutku konfliktu porozwodowego stanowi zjawisko porwania rodzicielskiego (nieuprawnionego zatrzymania dziecka)[2].
 

[1] A. Czerederecka, Rozwód a rywalizacja o opiekę nad dziećmi, Warszawa 2020, 3.5., LEX/el.

[2] E. Holewińska-Łapińska, M. Domański, J. Słyk, Orzecznictwo w sprawach o wykonywanie kontaktów z dziećmi, ,,Prawo w działaniu. Sprawy cywilne” 25/2016, s. 8.

Inną formą (również skrajną) skutku konfliktu pomiędzy rodzicami może być znany w psychiatrii Zespół Alienacji Rodzicielskiej (Parental Alienation Syndrom), dalej: „PAS”. Polega on na tym, że jedno z rodziców, będące opiekunem pierwszoplanowym (a więc tym, z którym dziecko stale przebywa) oczernia opiekuna drugoplanowego (byłą współmałżonkę/byłego współmałżonka). W wyniku tego dziecko zaczyna odrzucać opiekuna drugoplanowego[3]. W psychiatrii wyróżnia się trzy stopnie rozwoju PAS: łagodny (ze strony opiekuna pierwszoplanowego występuje pewne ,,programowanie”, ale nie wpływa ono na kontakty pomiędzy dzieckiem a opiekunem drugoplanowym), umiarkowany (dziecko pod wpływem opiekuna pierwszoplanowego nie chce się widywać z opiekunem drugoplanowym, lecz regularność spotkań pozwala przezwyciężyć te trudności) i ciężki (dziecko nie chce widywać się z opiekunem drugoplanowym i pozostaje nieugięte w swej niechęci)[4].
Koncepcja PAS bywa krytykowana we współczesnej nauce. Zarzuca się jej przede wszystkim jednostronność, zasadzającą się na przypisywaniu winy za alienację rodzicielską wyłącznie jednemu z rodziców, podczas gdy w rzeczywistości to oboje wypływają na zaistniałą sytuację. Innym argumentem przemawiającym przeciwko koncepcji PAS jest fakt, że bywa ona utożsamiana z procesem rozwodowym, natomiast alienacja rodzicielska może mieć miejsce także w rodzinach, które rozwodu nie doświadczyły[5]. Ponadto zwraca się uwagę na nikłą wartość naukową omawianej koncepcji, wynikającą z braku badań empirycznych, potwierdzających jej trafność[6].
Niezależnie od tego, czy uznamy PAS za koncepcję godną aprobaty czy odrzucenia, konkluzja, iż nierealizowanie kontaktów pomiędzy rodzicem a dzieckiem negatywnie odbija się na psychice tego ostatniego jest dość oczywista. Do skutków rozbicia rodziny – przez które to pojęcie rozumieć można przecież także przerwanie wzajemnych kontaktów między jednym z rodziców a dzieckiem – zalicza się bowiem: nadmierną koncentrację dziecka na konflikcie w rodzinie, naruszenie jego podstawowych potrzeb psychicznych, osłabienie mechanizmów radzenia sobie w sytuacjach trudnych czy ograniczenie udziału w życiu społecznym oraz trudności w kształtowaniu się prawidłowych modeli psychospołecznych i identyfikacji psychoseksualnej[7]. Nie ulega wątpliwości, że sytuacja taka godzi w dobro dziecka.
Celem niniejszego artykułu jest analiza konstytucyjnego standardu ochrony prawa rodzica do kontaktów z dzieckiem, z którym na co dzień on nie zamieszkuje, w kontekście konfliktu porozwodowego oraz sposób jego realizacji w ustawodawstwie zwykłym. W pierwszej kolejności zostaną omówione najbardziej relewantne z punktu widzenia wyżej zakreślonego zagadnienia przepisy Konstytucji RP, a także regulacje prawa materialnego (zwłaszcza Konwencji o prawach dziecka[8] oraz Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego[9]). W dalszej kolejności analizie będą poddane normy proceduralne, których ratio legis jest umożliwienie uprawnionemu do tego rodzicowi wyegzekwowania kontaktów z dzieckiem, orzeczonych prawomocnym wyrokiem sądu lub ustanowionych na podstawie ugody zawartej przed sądem lub mediatorem. Następnie zostanie zweryfikowane, czy regulacje te są wystarczające, aby można było mówić o należytym poziomie ochrony kontaktów między rodzicami a dziećmi, których standard wyznaczają normy konstytucyjne.
Należy zaznaczyć, że poza zakresem niniejszych rozważań mieszczą się sytuacje, w których po ustanowieniu przez sąd określonego systemu kontaktów drugi z rodziców nadużywa swojej władzy rodzicielskiej na tyle silnie, że konieczna staje się ochrona dziecka przed jego działaniami, przybierająca postać powstrzymania kontaktów pomiędzy nim a dzieckiem. Nie ulega bowiem wątpliwości, że ochrona taka (jako motywowana dobrem dziecka) jest w pełni usprawiedliwiona, zaś zachowanie rodzica ograniczonego lub pozbawianego kontaktów należy w tym przypadku uznać za nadużycie prawa[10].
 
Konstytucyjnoprawny standard ochrony kontaktów rodziców z dziećmi
Z punktu widzenia regulacji konstytucyjnych dla omawianego tematu najistotniejsze są normy prawne zakodowane w przepisach art. 18, art. 47, art. 48 oraz art. 72 Konstytucji RP.
Zgodnie z art. 18 Konstytucji RP ,,małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej”. Już prima facie widać, że na gruncie tej regulacji ustrojodawca wyróżnia cztery pojęcia: małżeństwo, rodzinę, macierzyństwo oraz rodzicielstwo. Pojęciom tym – w myśl zasady zakazu wykładni synonimicznej – nie można przypisać tożsamych znaczeń. Należy zaznaczyć, że uwaga ta w równym stopniu odnosi się do dalszych określeń zawartych w komentowanym przepisie, tj. ochrony i opieki, jaką ustawodawca konstytucyjny rozciąga nad małżeństwem, rodziną, macierzyństwem oraz rodzicielstwem. Definiując pojęcia zawarte w art. 18 Konstytucji RP należy w pierwszej kolejności wskazać, że małżeństwo to zinstytucjonalizowany związek dwojga osób.
Polska ustawa zasadnicza nie definiuje pojęcia rodziny, co pozwala przyjąć, iż ma ono charakter zastany[11]. W orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego wskazuje się (w oparciu o definicje słownikowe), że rodzina to ,,[…] każdy trwały związek dwóch lub więcej osób, składający się z co najmniej jednej osoby dorosłej i dziecka, oparty na więzach emocjonalnych, prawnych, a przeważnie także i na więzach krwi”[12]. Jest to oczywiście modelowy przykład rodziny, który jednakże nie wyklucza innych jej odmian. W tym samym orzeczeniu TK podkreślił bowiem, że możliwe są zarówno rodziny ,,pełne”, jak i ,,niepełne”[13]. W doktrynie zarazem dość powszechnie przyjmuje się, iż pojęcia rodziny nie można sztucznie zawężać. Oznacza to, że może ono obejmować także osobę samotnie wychowującą dziecko, bezdzietne małżeństwo, czy też związek osób tej samej płci[14]. Omawianemu poglądowi trudno odmówić słuszności, choć prima facie zdawać by się mogło, że stoi on w sprzeczności z wcześniej wspominanym zakazem wykładni synonimicznej. Warto jednak dostrzec, że pojęcie rodziny jest zakresowo szersze od pojęcia małżeństwa, co skutkuje stwierdzeniem, że w zakresie rodziny mieści się także małżeństwo, a to nie pociąga za sobą stwierdzenia tożsamości znaczeniowej komentowanych pojęć.
W dalszej treści przepisu art. 18 Konstytucji RP wyróżnia się macierzyństwo i rodzicielstwo, co każe sądzić, że ustrojodawca wyeksponował macierzyństwo spod pojęcia rodzicielstwa. Niektórzy autorzy wskazują, że wyróżnienie takie jest nielogiczne, bowiem w tym drugim zamyka się także to pierwsze i w związku z tym proponują, aby wyraz ,,rodzicielstwo” zastąpić wyrazem ,,ojcostwo”, co rzekomo wpisywać by się miało we współczesne trendy unikania macierzyństwa i większego zaangażowania ojców w opiekowaniu się dzieckiem od jego najmłodszych lat[15]. Z poglądem tym należałoby jednak polemizować, wskazując, iż omawiane wyróżnienie ma sens o tyle, że podkreśla szczególny charakter relacji, jakie łączą matkę z dzieckiem (zwłaszcza w pierwszych latach życia dziecka). Teza ta znajduje oparcie w procesach biologicznych i w pełni koresponduje z ochroną macierzyństwa w okresie przed i po urodzeniu dziecka, jaką ustawodawca konstytucyjny zapewnił matce w art. 71 ust. 2 Konstytucji RP[16].
W związku z powyższym należy stwierdzić, że macierzyństwo to więź łącząca matkę i dziecko. Rodzicielstwo natomiast odnosi się do obojga rodziców: tzn. matki i ojca, stanowiąc podstawę ich władzy rodzicielskiej nad dzieckiem, a także autonomii decyzyjnej rodziców co do posiadania dzieci i ich liczby[17].
Nie ulega wątpliwości, że właśnie te trzy ostatnie pojęcia (rodzina, macierzyństwo, rodzicielstwo) są najbardziej relewantne z punktu widzenia zagadnienia kontaktów rodziców z dziećmi. Trzeba zwrócić uwagę na fakt, że ustrojodawca otacza rodzinę, macierzyństwo i rodzicielstwo ochroną i opieką, które to pojęcia – podkreślmy raz jeszcze – nie są sobie tożsame. Jak bowiem wskazuje się w doktrynie, ochrona to działania, jakie władze publiczne podejmują w stosunku do podmiotów zewnętrznych; opieka natomiast stanowi działania podejmowane przez władze publiczne na rzecz małżeństw, rodzin, macierzyństwa i rodzicielstwa[18]. Komentując owo rozróżnienie, A. Feja-Paszkiewicz wskazuje, że obecnie jest to podział raczej sztuczny, gdyż ochrona może obejmować także działania aktywne, prewencyjne, co utrudnia precyzyjne przypisanie konkretnych czynności, czy to pod pojęcie ochrony, czy to opieki[19]. Pogląd ten jest częściowo słuszny, ponieważ rzeczywiście zakresy obu pojęć krzyżują się ze sobą, z drugiej jednak strony nie przesądza to braku ich odrębności i nie powoduje ,,sztuczności” omawianego podziału.
Odnosząc się do ochrony i opieki wyżej wymienionych wartości, TK wskazał, że: ,,Przepis ten [art. 18 Konstytucji RP – przyp. R.K.-Ch. i O.K.] nakazuje natomiast podejmowanie przez państwo takich działań, które umacniają więzi między osobami tworzącymi rodzinę, a zwłaszcza więzi istniejące między rodzicami i dziećmi oraz między małżonkami”[20]. W innym orzeczeniu TK podkreślał dodatkowo, że ,,[…] normy konstytucyjne nie odnoszą się wyczerpująco do przedmiotowo istotnych instytucji prawa rodzinnego, niemniej jednak wymagają, aby wszelkie ustawowe regulacje odnoszące się do statusu małżonków, rodziców lub dzieci przyjmowały za punkt wyjścia wartość, jaką jest solidarność małżeńska i rodzicielska oraz realizowały konstytucyjną ochronę godności przy regulacji wzajemnych praw i obowiązków”[21].
Konkludując ten wątek rozważań, należy stwierdzić, że prawo do kontaktów rodziców z dziećmi wynika z ochrony i opieki, jakie Rzeczypospolita Polska roztacza nad rodziną, macierzyństwem i rodzicielstwem, zaś ochrona tych kontaktów służy budowaniu i pogłębianiu relacji pomiędzy rodzicami i ich dziećmi.
Kolejną przepisem konstytucyjnym relewantnym z punktu widzenia analizowanej tematyki jest art. 47 Konstytucji RP, zgodnie z którym ,,każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym”. Regulacja ta – jak słusznie zauważa M. Florczak-Wątor – wskazuje na szeroko rozumianą sferę prywatności człowieka, do której zalicza się takie elementy, jak: życie prywatne, rodzinne, cześć i dobre imię[22]. Pojawia się oczywiście pytanie o to, czy życie rodzinne jest odrębne od życia prywatnego, czy raczej stanowiąc jego element podlega szczególnej ochronie. Bardziej przekonujący jest drugi z tych poglądów, już chociażby z tego względu, że życie rodzinne mieści się – jako coś niepublicznego – w sferze prywatności człowieka. Egzemplifikacją takiego stanu rzeczy jest chociażby samo zawarcie małżeństwa, które nie tyle mieści się w prawie do ochrony życia rodzinnego, co w sferze prawa do ochrony prywatności człowieka[23].
Ustrojodawca nie definiuje życia rodzinnego. W doktrynie natomiast wypracowano pogląd, zgodnie z którym obejmuje ono ,,[…] relacje między członkami rodziny, a zatem małżonkami i osobami pozostającymi względem siebie w stosunku pokrewieństwa i powinowactwa, a także konkubentami i osobami pozostającymi w związku faktycznym traktowanym przez te osoby jako odpowiednik małżeństwa”[24]. Nie ulega wątpliwości, że relacje te – dla swojego prawidłowego rozwoju – wymagają osobistych kontaktów, które – jak podaje W. Wild – dotyczą zarówno członków rodziny, jak i innych osób bliskich[25]. Należy jednak mieć na względzie, co dostrzega P. Sarnecki, że przy realizowaniu tych kontaktów kluczowa jest wola podmiotów (rodziców, dzieci, dziadków etc.) do ich utrzymywania; brak kontaktów wynikający z tej właśnie woli również bowiem podlega ochronie na gruncie przepisu art. 47 Konstytucji RP (ochrona prywatności)[26].
Konkludując trzeba stwierdzić, że kontakty rodziców z dziećmi – jako element życia rodzinnego – podlegają ochronie z punktu widzenia art. 47 Konstytucji RP, o ile ich utrzymywanie wynika z woli podmiotów mających uczestniczyć w ich wykonywaniu. Kontakty pozwalają zapewnić prawidłowe relacje pomiędzy krewnymi i w tym sensie przyczyniają się do rozwoju rodziny.
Kolejnym istotnym dla interesującej nas tematyki przepisem jest art. 48 ust. 1 Konstytucji RP, zgodnie z którym „Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Wychowanie to powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka, a także wolność jego sumienia i wyznania oraz jego przekonania”. Przy tym ustrojodawca nie zdefiniował pojęcia „wychowanie”, pozostawiając opracowanie jego wytłumaczenia nauce prawa konstytucyjnego. W doktrynie definiuje się wychowanie jako proces, polegający na kształtowaniu osobowości danego człowieka, z jednoczesnym zastrzeżeniem, że dziecko jest podmiotem, a nie przedmiotem tegoż procesu – jako istocie ludzkiej przysługuje mu bowiem przyrodzona i niezbywalna godność, stanowiąca źródło jego wolności i praw[27]. Stąd dookreślenie w art. 48 ust. 1 zdanie drugie Konstytucji RP, że wychowanie dziecka powinno uwzględniać stopień jego dojrzałości, a także wolność sumienia i wyznania. Jak wskazuje W. Skrzydło owo prawo dzieci ,,[…] stanowi jednocześnie granice uprawnień wychowawczych rodziców, którzy te przekonania mają obowiązek uwzględniać”[28].
Zdaniem niektórych autorów w zakresie tak rozumianej władzy rodzicielskiej mieści się również prawo do kontaktów rodziców z dziećmi[29]. Trzeba odnotować, że to kontakty są niezbędne do realizacji władzy rodzicielskiej, lecz władza rodzicielska nie jest niezbędna do realizacji kontaktów. Bez kontaktów sprawowanie pieczy nad osobą i majątkiem dziecka byłoby wielce utrudnione, o ile nie niemożliwe. Brak osobistej relacji rodziców z dzieckiem powodowałby także trudności z rozeznaniem stopnia jego dojrzałości, który wyznacza granicę ich władzy rodzicielskiej. Komentując tę problematykę, W. Borysiak wskazuje ponadto, że prawo do kontaktów przysługuje także rodzicom wobec dziecka pełnoletniego, wpisując się w życie rodzinne każdego z rodziców[30]. W naszej ocenie należy podzielić ten ostatni pogląd , z zastrzeżeniem, że te kontakty muszą uwzględniać prawo do prywatności dziecka. Nie mogą one przybrać postaci ,,nachodzenia” dorosłego dziecka przez rodziców wbrew jego woli, ponieważ stanowiłoby to naruszenie sfery jego prywatności.
Ostatnią z regulacji konstytucyjnych istotnych z punktu widzenia tematyki kontaktów rodziców z dziećmi jest art. 72 ust. 1 Konstytucji RP, statuujący zasadę dobra dziecka. Jak trafnie podkreśla się w doktrynie, zasada ta stanowi podstawę wykładni przepisów prawa międzynarodowego i krajowego, kluczową między innymi z punktu widzenia rozstrzygania kolizji zachodzących pomiędzy prawami dziecka i innych osób (zwłaszcza rodziców)[31]. Uwaga ta jest niezwykle relewantna z punktu widzenia problematyki prawa do kontaktów rodziców z dziećmi, albowiem pozwala ona przyjąć, że zasada dobra dziecka będzie zawsze stanowić kluczową wskazówkę przy podejmowaniu decyzji co do orzekania o kontaktach, jak i o ich egzekwowaniu albo nieegzekwowaniu (nie można egzekwować takich kontaktów, które godziłyby w dobro dziecka, np. wiązały się dla niego z traumatycznymi przeżyciami, wynikającymi ze stosowania wobec dziecka przemocy, zastraszania).
Na zakończenie konstytucyjnoprawnego wątku niniejszych rozważań należy w pełni podzielić stanowisko, iż prawo do kontaktów rodziców z dziećmi będzie podlegać ograniczeniom na zasadzie proporcjonalności, wyrażonej przez ustrojodawcę w art. 31 ust. 3 Konstytucji RP[32], co znajduje swój wyraz w ustawodawstwie.
 
Prawnomaterialny standard kontaktów rodziców z dziećmi
Przechodząc do omówienia prawnomaterialnego standardu kontaktów rodziców z dziećmi, należy przypomnieć, że zagadnienie to zostało uwzględnione w niejednym akcie normatywnym, m.in. w Konwencji o prawach dziecka, Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym, a także w Kodeksie postępowania cywilnego[33].
W przepisie art. 8 Konwencji poruszona została kwestia prawa dziecka do zachowania jego tożsamości. Jednym z elementów składowych tejże są stosunki rodzinne, co wynika z treści omawianego aktu normatywnego. Wszystkie strony Konwencji zobowiązane są do podejmowania działań, których celem jest poszanowanie wspomnianego wyżej prawa. Zgodnie natomiast z ust. 2 omawianej regulacji ,,w przypadku, gdy dziecko zostało bezprawnie pozbawione części lub wszystkich elementów swojej tożsamości, Państwa-Strony okażą właściwą pomoc i ochronę w celu jak najszybszego przywrócenia jego tożsamości”. Należy więc uznać, że na Polskę jako jedną ze stron Konwencji, nałożony został obowiązek reagowania w sytuacjach, gdy stosunki rodzinne zostały mu w sposób bezprawny odebrane. Reakcja ta służyć ma przywróceniu rzeczonej tożsamości.
Za pewnego rodzaju rozwinięcie powyższej normy można uznać art. 9 Konwencji, z którego wynika m.in., że jej strony mają także obowiązek zapewnić ,,aby dziecko nie zostało oddzielone od swoich rodziców wbrew ich woli”, z wyłączeniem przypadków, w których oddzielnie byłoby konieczne ze względu na interes dziecka i dokonane na podstawie obowiązującego prawa.
W kontekście kontaktów dziecka z jednym z rodziców, z którym ono nie zamieszkuje, kluczowym jednak jest przepis ust. 3 tego artykułu stanowiący, że ,,Państwa-Strony będą szanowały prawo dziecka odseparowanego od jednego lub obojga rodziców, do utrzymywania regularnych stosunków osobistych i bezpośrednich kontaktów z obojgiem rodziców, z wyjątkiem przypadków, gdy jest to sprzeczne z najlepiej pojętym interesem dziecka”. Z regulacji tej wynika bowiem, że na Polskę nałożony został obowiązek dbania o to, by dziecko – które z pewnych przyczyn zostało od rodzica odseparowane (np. w związku z rozwodem i ustaleniem jego miejsca pobytu u drugiego z rodziców) – pozostawało w stałym i bezpośrednim kontakcie z rodzicem, z którym nie mieszka. Jak wynika z art. 10 Konwencji, dotyczy to również przypadków, gdy rodzice przebywają w różnych państwach, z uwzględnieniem jednak wystąpienia nadzwyczajnych okoliczności.
W polskim systemie prawa najdonioślejsze regulacje dotyczące wzajemnych kontaktów rodziców z dziećmi zostały zawarte w regulacjach k.r.i.o. I tak, w art. 113 § 1 k.r.i.o. stwierdza się, że kontakty rodziców z dzieckiem to zarówno prawo, jak i obowiązek. Natomiast zgodnie z § 2 tej regulacji kontakty należy rozumieć przede wszystkim jako przebywanie z dzieckiem, tj. odwiedziny, spotkania oraz zabieranie dziecka poza miejsce jego stałego pobytu, a także porozumiewanie się w sposób bezpośredni, utrzymywanie korespondencji, czy korzystanie z innych środków pozwalających na porozumiewanie się na odległość, również środków komunikacji elektronicznej. Istotne jest to, że ustawodawca w przepisie art. 113 § 1 k.r.i.o. jasno zaznaczył, iż kontakty nie są zależne od władzy rodzicielskiej. Przysługują więc one obojgu rodzicom przez wzgląd na samo to, że między nimi a dzieckiem istnieje pokrewieństwo. Sąd opiekuńczy obligatoryjnie ogranicza jednak kontakty rodziców z dzieckiem w przypadku, gdy wymaga tego jego dobro. Zakaz utrzymywania kontaktów orzekany jest zaś wtedy, gdy poważnie zagrażają one dobru dziecka lub je naruszają. Jak zauważa P. Mostowik, art. 113 k.r.i.o. potwierdza wynikającą z Konstytucji RP zasadę, iż zarówno matka, jak i ojciec mają prawo do kontaktów z dzieckiem[34].
Zagadnienie kontaktów zostało uregulowane także w art. 58 § 1 k.r.i.o., zgodnie z którym w przypadku wyroku rozwodowego sąd rozstrzyga o władzy rodzicielskiej nad wspólnym dzieckiem rozwodzących się małżonków oraz o ich kontaktach z nim. Jednakże w przypadku, gdy małżonkowie złożą pisemne porozumienie o sposobie wykonywania władzy rodzicielskiej oraz kontaktach z dzieckiem po rozwodzie, sąd musi je uwzględnić, o ile jest ono zgodne z dobrem dziecka. Oznacza to, że przypadku wyroku rozwodowego nie zawsze o kontaktach musi rozstrzygać sąd. W wielu sytuacjach decydują o nich wspólnie sami rodzice, mający obowiązek wziąć pod uwagę dobro dziecka. Co więcej, jak wynika z art. 58 § 1b k.r.i.o., „na zgodny wniosek stron sąd nie orzeka o utrzymywaniu kontaktów z dzieckiem”.
Również przepis art. 1131 k.r.i.o. daje rodzicom możliwość wspólnego określenia sposobu utrzymywania kontaktów z dzieckiem. Porozumienie to jest zawierane wówczas, gdy ulega zmianie treść orzeczenia o władzy rodzicielskiej bądź sposób jej wykonywania określony w porozumieniu rodzicielskim[35]. Warunkiem jest jednak, aby rodzice kierowali się dobrem dziecka oraz wzięli pod uwagę ,,jego rozsądne życzenia”. Dopiero w przypadku braku porozumienia o kwestii kontaktów decyduje sąd opiekuńczy. Norma ta znajduje odpowiednio zastosowanie w sytuacji, ,,gdy dziecko nie przebywa u żadnego z rodziców, a pieczę nad nim sprawuje opiekun lub gdy zostało umieszczone w pieczy zastępczej” (art. 1131 § 2 k.r.i.o.).
 
Proceduralnoprawna ochrona kontaktów rodziców z dziećmi
Procedura ochrony porozwodowych kontaktów rodziców z dziećmi została przez polskiego ustawodawcę uregulowana w przepisach art. 59815 i n. k.p.c. Regulacje te zostały dodane do k.p.c. nowelizacją z 2011 r.[36], której ratio miało być – jak wskazuje P. Pruś – usprawnienie egzekwowania prawomocnego orzeczenia o kontaktach z dzieckiem lub umowy zawartej przez rodziców przed sądem lub mediatorem, z jednoczesnym wyłączeniem postępowania egzekucyjnego, a zwłaszcza klauzulowego[37].
Przepis art. 59815 § 1 k.p.c. obliguje sąd opiekuńczy do zagrożenia osobie, pod której pieczą dziecko pozostaje i która nie wykonuje albo niewłaściwie wykonuje obowiązki, wynikające bądź z orzeczenia, bądź z ugody zawartej przed sądem lub przed mediatorem w przedmiocie kontaktów z dzieckiem, nakazem zapłaty na rzecz osoby uprawnionej do kontaktu z dzieckiem oznaczonej sumy pieniężnej za każde naruszenie obowiązku, z uwzględnieniem sytuacji majątkowej tej osoby. Jak twierdzi P. Pruś, ,,[…] rozwiązanie to wydaje się nieracjonalne, gdyż w pewnych sytuacjach wydanie takiego postanowienia przyczyni się do powstania lub zwiększenia skali konfliktu pomiędzy rodzicami, co jest sprzeczne z dobrem dziecka”[38].
Ponadto, jak wynika z przepisu art. 59816 § 1 k.p.c., dopiero w sytuacji, gdy w dalszym ciągu osoba, na którą zostało nałożone zagrożenie nakazem zapłaty, nie wypełnia obowiązku realizacji kontaktów, sąd nakazuje jej zapłatę wcześniej określonej sumy pieniężnej. Wysokość tej sumy ustalana jest stosownie do liczby naruszeń, przy czym należy zauważyć, że może ona zostać zmieniona przez sąd, ze względu na zmianę okoliczności. Ustalenie następuje z uwzględnieniem sytuacji majątkowej osoby, na którą nakaz zapłaty ma zostać nałożony, jednak ustawodawca nie określił ani górnej, ani dolnej jej wartości. W doktrynie wskazuje się, iż wydanie takiego nakazu nie stanowi odrębnego postępowania, lecz jest kontynuacją poprzedniej jego fazy, zakończonej zagrożeniem nakazem zapłaty, z czego wynika też związanie sądu wcześniejszą kwotą zagrożenia[39]. Jest to trafna konstatacja, choć trzeba zwrócić uwagę na fakt, że zainicjowanie drugiej fazy wymaga odrębnego wniosku, a cała procedura toczy się w niej de facto od początku, obejmując – obok wspomnianego złożenia wniosku przez uprawnionego – wysłuchanie stron i wydanie stosownego postanowienia (art. 59818 k.p.c.).
Co do związania sądu orzekającego nakaz zapłaty wcześniejszą kwotą zagrożenia, warto także wspomnieć o tym, iż sąd może dokonać jej zmodyfikowania, jeżeli w sprawie dojdzie do zmiany okoliczności, przez którą należy rozumieć zmianę sytuacji majątkowej uczestnika[40].
Postanowienie sądu po uprawomocnieniu staje się tytułem wykonawczym i nie wymaga nadania mu klauzuli wykonalności. Dodać również należy, że zgodnie z art. 59820 k.p.c. w przypadku, gdy w ciągu sześciu miesięcy od uprawomocnienia się ostatniego postanowienia nie wpłynął kolejny wniosek dotyczący wykonywania kontaktów z dzieckiem, postępowanie zostaje przez sąd umorzone.
 
Uwagi końcowe
Rozwód jest zdarzeniem wielce konfliktogennym, prowadzącym do rozkładu więzi rodzinnych. Ofiarami takich konfliktów porozwodowych padają więc relacje pomiędzy rodzicami a dziećmi. Z tego względu, w omawianej sytuacji, ustawodawca powinien szczególnie silnie chronić te relacje, w tym prawo do kontaktów rodziców z dziećmi, wynikające z samego faktu pokrewieństwa.
Na gruncie Konstytucji RP prawo do kontaktów rodziców z dziećmi chronione jest przepisami art. 18 (jako trwały element rodzicielstwa), art. 47 (jako element życia rodzinnego każdego człowieka), art. 48 (jako element składowy władzy rodzicielskiej) oraz art. 72 ust. 1 (jako element dobra dziecka). Analizując wymienione regulacje, można stwierdzić, że ustawodawca konstytucyjny otacza prawo do kontaktów rodziców z dziećmi szerokim zakresem ochrony, nie doprecyzowując jednak jej zasad. Normy konstytucyjne w omawianym zakresie mają charakter dyrektywalny, gdyż wskazują jedynie pożądany kierunek dalszych działań ustawodawcy zwykłego, który w równie dużym stopniu winien otoczyć je ochroną w aktach podkonstytucyjnych.
Prawo do kontaktów rodziców z dziećmi jest równie silnie chronione na gruncie aktów prawa międzynarodowego. Konwencja o prawach dziecka traktuje stosunki rodzinne (w skład których wchodzą kontakty z rodzicami) jako składnik tożsamości dziecka. Zagadnienie kontaktów przy poszanowaniu prawa do tożsamości człowieka jest relewantne ze względu na fakt, iż bez ustalenia swojego pochodzenia i utrzymywania więzi z najbliższymi dla siebie osobami nie jest możliwe osiągnięcie pełnej świadomości własnej osoby.
Na gruncie k.r.i.o. kontakty rodziców z dziećmi są zarówno prawem, jak i obowiązkiem, niezależnym od władzy rodzicielskiej i trwałości związku małżeńskiego rodziców. Dowodzi to faktu, że normy prawa materialnego rozwijają dyrektywy zawarte w Konstytucji RP, w duchu wskazanym przez ustrojodawcę.
Natomiast normy prawa proceduralnego nie chronią w sposób dostateczny wzajemnych kontaktów rodziców i dzieci w sytuacji konfliktu porozwodowego. Wniosek ten wynika z analizy przepisów art. 59815 i n. k.p.c. W pierwszej kolejności należy wskazać, iż procedura egzekwowania kontaktów jest bardzo przewlekła. Składa się ona z dwóch etapów. W pierwszym z nich po złożeniu wniosku przez uprawnionego sąd wysłuchuje obie strony i wydaje zagrożenie nakazem zapłaty. W drugim etapie, który ponownie trzeba zainicjować odrębnym wnioskiem, sąd raz jeszcze wysłuchuje stron, by finalnie wydać nakaz zapłaty oznaczonej sumy pieniężnej. Podkreślenia wymaga fakt, że przez cały okres tego postępowania kontakty uprawnionego z jego dzieckiem nie są egzekwowane pomimo wcześniejszego, prawomocnego orzeczenia sądu w tej sprawie. Sytuacja taka może w ocenie uprawnionego naruszać jego zaufanie do państwa.
Zwolennik omawianej procedury mógłby wprawdzie argumentować, iż jej celem jest próba nakłonienia strony niewykonującej orzeczenia o kontaktach, do zmiany swojego stanowiska, bez zastosowania względem niej swego rodzaju represji. Innymi słowy, ratio legis komentowanych regulacji ma stanowić próbę skłonienia strony do zakończenia sporu, bez zaognienia konfliktu. Trzeba jednak zważyć na fakt, że ustawodawca nie określił granic kwotowych sum pieniężnych możliwych do orzeczenia, co może powodować, że orzekane kwoty będą niskie. To zaś implikować może nieskuteczność omawianej procedury.
Nie bez znaczenia pozostaje również kwestia faktycznego pokrzywdzenia całą sytuacją osoby uprawnionej na trzech płaszczyznach. Po pierwsze, przez sam fakt braku możliwości kontaktu z dzieckiem, pomimo prawomocnego orzeczenia sądu w tym przedmiocie lub porozumienia zawartego przez rodziców. Po drugie, przez to, że właśnie na nim spoczywa obowiązek dwukrotnego zainicjowania postępowania w przedmiocie egzekwowania kontaktów przed sądem (poprzez wniesienie wniosku o zagrożenie nakazem zapłaty, a następnie – w przypadku bezskuteczności owego zagrożenia – wniosku o wydanie nakazu zapłaty oznaczonej sumy pieniężnej). Po trzecie, pomimo wyczerpania wyżej omawianej procedury kontakty nadal mogą nie być realizowane.
Konkludując, należy stwierdzić, że pomimo wysokiego konstytucyjnoprawnego i prawnomaterialnego standardu ochrony kontaktów rodziców z dziećmi w sytuacji konfliktu porozwodowego procedura egzekwowania tych kontaktów jest wątpliwa pod kątem jej skuteczności oraz ze względu na sytuację, w jakiej znajduje się uprawniony. Z wyżej wskazanych powodów należałoby zastanowić się nad ewentualnymi propozycjami jej zmiany.
 
Róża Kędra-Chmielewska
absolwentka Wydziału Humanistycznego Uniwersytetu Szczecińskiego na kierunku pedagogika specjalna oraz studentka prawa na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Szczecińskiego; interesuje się prawem i postępowaniem cywilnym oraz ochroną praw zwierząt

Oskar Kubacki
student prawa na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Szczecińskiego; interesuje się prawem konstytucyjnym i historią
 

[3] A. Konopka, J. Samochowiec, Zespół alienacji rodzicielskiej – co powinien wiedzieć profesjonalista, ,,Psychiatria” 2009, t. 6, nr 3, s. 103-104.

[4] Ibidem, s. 106.

[5] A. Czerederecka, op.cit.

[6] A. Konopka, J. Samochowiec, op.cit., s. 109.

[7] A. Czerederecka, op.cit..

[8] Konwencja o prawach dziecka przyjęta przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych dnia 20 listopada 1989 r. (Dz. U. z 1991 r. Nr 120, poz. 526), dalej: ,,Konwencja”.

[9] Ustawa z dnia 25 lutego 1964 r. – Kodeks rodzinny i opiekuńczy (Dz. U. z 2020 r. poz. 1359, ze zm.), dalej: ,,k.r.i.o.”.

[10] E. Holewińska-Łapińska, M. Domański, J. Słyk, op. cit., s. 13.

[11] P. Tuleja, Komentarz do art. 18 Konstytucji RP, teza 2 [w:] P. Tuleja (red), Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz, Warszawa 2019, LEX/el.

[12] Wyrok TK z 12 kwietnia 2011 r., SK62/08, LEX nr 824141.

[13] Ibidem.

[14] L. Garlicki, Komentarz do art. 18 Konstytucji RP, teza 12 [w:] L. Garlicki (red.), M. Zubik (red.), Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz, Tom I, Warszawa 2016, LEX/el.

[15] Zob. K. Complak, Komentarz do art. 18 Konstytucji RP, teza 3 [w:] M. Haczkowska (red.), Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz, Warszawa 2014, LEX/el.

[16] L. Garlicki, Komentarz do art. 18 Konstytucji RP, teza 13 [w:] L. Garlicki (red.), M. Zubik (red.), op. cit.

[17] P. Tuleja, Komentarz do art. 18 Konstytucji RP, teza 3 [w:] P. Tuleja (red.), op. cit.

[18] L. Garlicki, Komentarz do art. 18 Konstytucji RP, teza 15 [w:] L. Garlicki (red.), M. Zubik (red.), op. cit.

[19] A. Feja-Paszkiewicz, Ochrona i opieka państwa w stosunku do rodzin – uwagi konstytucyjnoprawne, ,,Przegląd Prawa Publicznego” 7-8/2020, pkt 2, LEX/el.

[20] Wyrok TK z 18 maja 2005 r., K 16/04, LEX nr 155506.

[21] Wyrok TK z 25 lipca 2013 r., P 56/11, LEX nr: 1354561.

[22] M. Florczak-Wątor, Komentarz do art. 47 Konstytucji RP, teza 2 [w:] P. Tuleja (red.), op. cit.

[23] P. Sarnecki, Komentarz do art. 47 Konstytucji RP, teza 7 [w:] L. Garlicki (red.), M. Zubik (red.), op. cit.

[24] M. Florczak-Wątor, Komentarz do art. 47 Konstytucji RP, teza 2 [w:] P. Tuleja (red.), op. cit.

[25] W. Wild, Komentarz do art. 47 Konstytucji RP [w:] M. Safjan (red.), L. Bosek (red.), Konstytucja RP. Komentarz, Tom I, Warszawa 2016, s. 1179.

[26] P. Sarnecki, Komentarz do art. 47 Konstytucji RP, teza 7 [w:] L. Garlicki (red.), M. Zubik (red.), op. cit.

[27] M. Ożóg, Prawo rodziców do wychowywania dziecka zgodnie z własnymi przekonaniami w świetle Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, ,,Studia z Prawa Wyznaniowego” 18/2015, s. 266-268.

[28] W. Skrzydło, Komentarz do art. 48 Konstytucji RP [w:] W. Skrzydło, Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz, Warszawa 2013, LEX/el.

[29] W. Borysiak, Komentarz do art. 48 Konstytucji RP [w:] M. Safjan (red.), L. Bosek (red.), op. cit.

[30] Ibidem, s. 1201.

[31] L. Garlicki, M. Derlatka, Komentarz do art. 72 Konstytucji RP, teza 5 [w:] L. Garlicki (red.), M. Zubik (red.), op. cit.

[32] W. Borysiak, Komentarz do art. 48 Konstytucji RP [w:] M. Safjan (red.), L. Bosek (red.), op. cit., s. 1198.

[33] Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego (Dz. U. z 2020 r. poz. 1575, ze zm.), dalej: ,,k.p.c.”.

[34] P. Mostowik, Prawo i obowiązek utrzymywania kontaktów [w:] K. Osajda (red.), Kodeks rodzinny i opiekuńczy. Komentarz, Warszawa 2020, Legalis.

[35] G. Jędrejek, Komentarz do artykułu 1131 k.r.i.o., teza 1 [w:] G. Jędrejek, Kodeks rodzinny i opiekuńczy. Komentarz aktualizowany, LEX/el. 2019.

[36] Ustawa z dnia 26 maja 2011 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego (Dz. U. Nr 144 poz. 854).

[37] P. Pruś, Komentarz do art. 59815 k.p.c., teza 1 [w:] M. Manowska (red.), Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz, Tom II, Lex/el. 2020.

[38] Ibidem, teza 4.

[39] J. Bodio, Komentarz do art. 59816 k.p.c., teza 1 [w:] A. Jakubecki (red.), Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz akutalizowany, Tom I, Art. 1-729, LEX/el. 2019.

[40] P. Pruś, Komentarz do art. 59816 k.p.c., teza 2 [w:] M. Manowska (red.), op. cit.

Prawo i praktyka

Przygody Radcy Antoniego

Odwiedź także

Nasze inicjatywy