12.12.2018

Kilka uwag na tle stosowania dekretu PKWN z dnia 6 września 1944 r. o przeprowadzeniu reformy rolnej (część II)

opublikowano: 2017-12-12 przez:

W pierwszej części artykułu został przedstawiony mechanizm przejścia nieruchomości na własność Skarbu Państwa oraz zakres znaczeniowy terminów „nieruchomość ziemska” i „użytki rolne”[1]. Niniejsza część jest natomiast poświęcona zagadnieniom związanym z obliczaniem powierzchni nieruchomości na potrzeby oceny, czy podlegała ona przejęciu, przedwojennymi regulacjami dotyczącymi przeniesienia własności nieruchomości, problemem skuteczności działów fizycznych sprzed 1939 r. oraz sytuacjami, w których dana osoba była właścicielem więcej niż jednej nieruchomości.
 

I. Osoby fizyczne i prawne

 
Dekret PKWN z dnia 6 września 1944 r. o przeprowadzeniu reformy rolnej[2] (dalej: „dekret”) w art. 2 ust. 1 lit. e stanowił o przejęciu nieruchomości stanowiących własność albo współwłasność osób fizycznych lub prawnych. Pojęcie osoby fizycznej nie nastręcza trudności interpretacyjnych. W ówczesnym systemie prawnym osobami prawnymi były natomiast m.in. fundacje[3], zarejestrowane stowarzyszenia[4] i związki zawodowe[5], spółki prawa handlowego[6], spółdzielnie[7], państwowe przedsiębiorstwa przemysłowe, handlowe i górnicze wydzielone z ogólnej administracji państwowej w drodze rozporządzeń Rady Ministrów[8], szkoły akademickie[9], niektóre prywatne szkoły wyższe[10] oraz Biblioteka Narodowa[11]. Osobowość prawną posiadały również związki samorządowe. Mimo braku formalnych przeszkód co do przejęcia mienia samorządowego nie było ono zwykle nacjonalizowane, ponieważ panowało przekonanie, że „nie należy przejmować nieruchomości rolnych użytkowanych przez osoby, dla których dobra w ogóle dokonano reformy rolnej”[12]. W literaturze odnaleźć można jednak przykład nieruchomości o powierzchni 518 ha, należącej do miasta Chełmna, która została przejęta na podstawie dekretu[13]. Podobnie w przypadku spółek utworzonych dla zagospodarowania i użytkowania niepodzielonych wspólnot gruntowych – posiadały one osobowość prawną[14], jednak ich nieruchomości nie były w praktyce przejmowane ze względów społecznych. Utrzymanie wspólnot gruntowych w niezmienionym kształcie tłumaczono faktem, że gospodarowali na nich chłopi, i to głównie małorolni[15].
Jedyne wyłączenie podmiotowe wskazane w art. 2 dekretu dotyczyło nieruchomości ziemskich, należących do Kościoła katolickiego lub gmin wyznaniowych innych wyznań. O położeniu prawnym tych nieruchomości miał postanowić przyszły Sejm Ustawodawczy. Realizacją tej zapowiedzi była ustawa z dnia 20 marca 1950 r. o przejęciu przez Państwo dóbr martwej ręki, poręczeniu proboszczom posiadania gospodarstw rolnych i utworzeniu Funduszu Kościelnego[16], która zakładała w zasadzie przejęcie na własność Państwa wszystkich nieruchomości ziemskich związków wyznaniowych. Odsunięcie w czasie przejęcia nieruchomości kościelnych motywowane było względami politycznymi. Władze komunistyczne – w początkowym okresie powojennym wciąż niepewne swojej pozycji – nie chciały podejmować jednocześnie działań skierowanych przeciwko wielu grupom społecznym i instytucjom, dlatego uderzyły w Kościół dopiero po rozprawieniu się z innymi przeciwnikami (ziemiaństwo, przemysłowcy, prywatny handel i rzemiosło, partie polityczne).
Ustalenie, czy dany podmiot jest świecką czy wyznaniową osobą prawną, ma duże znaczenie, pozwala bowiem stwierdzić, czy do danej nieruchomości zastosowanie mogła mieć ustawa z 1950 r. czy dekret z 1944 r.[17] Osobowość prawna związków wyznaniowych i ich poszczególnych gmin wyznaniowych wynikała zazwyczaj z ustaw regulujących stosunek Państwa do poszczególnych związków wyznaniowych[18]. Odmienna sytuacja występowała w przypadku Kościoła katolickiego z uwagi na Konkordat pomiędzy Stolicą Apostolską a Rzecząpospolitą Polską, podpisany w Rzymie dn. 10 lutego 1925 r.[19], który w art. XVI przyznawał – na gruncie prawa powszechnie obowiązującego – osobowość prawną polskim osobom prawnym kościelnym i zakonnym. Do osób prawnych Kościoła katolickiego (nazywanych osobami moralnymi) należały m.in. zakon, prowincja, zgromadzenie zakonne, diecezja, wikariusz apostolski, kościół kapitulny, kościół zakonny, beneficjum, klasztor i dom zakonny[20].
 

II. Przeniesienie własności nieruchomości

 
W sprawach z zakresu reformy rolnej kluczowe jest ustalenie, komu przysługiwało prawo własności do danej nieruchomości w przededniu wejścia w życie dekretu. Po pierwsze, pozwala to ustalić komu – jako następcy prawnemu dawnego właściciela – przysługuje prawo ubiegania się o reprywatyzację nieruchomości. Po wtóre, ma wpływ na ocenę spełniania norm z art. 2 ust. 1 lit. e dekretu, zwłaszcza w sytuacjach, w których przedmiotem sporu jest skuteczność czynności prawnej przewidującej podział nieruchomości, w wyniku którego powstać miały dwie odrębne nieruchomości, z których przynajmniej jedna miałaby powierzchnię poniżej norm obszarowych. Dokonanie ustaleń w tym zakresie wymaga sięgnięcia do przepisów normujących przenoszenie własności nieruchomości. Unifikacji prawa rzeczowego dokonano w dniu 1 stycznia 1947 r., a do tego czasu – także w dniu wejścia w życie dekretu – w poszczególnych dzielnicach kraju obowiązywały cztery porządki prawne odziedziczone po państwach zaborczych. Dokonane przed 1947 r. czynności prawne mające za przedmiot przeniesienie własności były skuteczne, jeżeli odpowiadały dotychczasowym przepisom[21]. Zgodnie z art. 8 ust. 3 Prawa prywatnego międzydzielnicowego[22] nabycie, zmiana lub umorzenie praw rzeczowych na nieruchomości, jak również zobowiązania z czynności prawnych wynikające, na podstawie których prawa takie mają być nabyte, zmienione lub umorzone, podlegały co do formy, jak i innych warunków ważności, wyłącznie prawu miejsca, gdzie nieruchomość jest położona. Przepisem wspólnym dla całego kraju był obowiązujący od 1934 r. art. 82 § 1 Prawa o notariacie[23], stanowiący, że umowy o przejście, ograniczenie lub obciążenie prawa własności do nieruchomości powinny być pod nieważnością samej umowy sporządzane w formie aktu notarialnego.
Byłe Królestwo Kongresowe. Przeniesienie własności następowało, zgodnie z art. 711 Kodeksu Napoleona, „skutkiem zobowiązań”, czyli z samej umowy, co potwierdzał przepis art. 1138 stanowiący, że zobowiązanie wydania rzeczy jest zupełne przez samo zezwolenie stron kontraktujących i czyni ono wierzyciela właścicielem. Jednakże stosownie do art. 5 prawa hipotecznego z 1818 r.[24] prawo rozporządzenia własnością dóbr nieruchomych zyskiwało się poprzez wciągnięcie tytułu do ksiąg wieczystych. Z kolei art. 11 prawa hipotecznego stanowił, że tytuły wciągnięte do ksiąg stanowią prawo rzeczowe, a zanim to nastąpi – są jedynie prawami osobistymi. Zdaniem Stefana Breyera z przepisów prawa hipotecznego wynika, że wpis w księdze wieczystej był jedną z konstytutywnych przesłanek nabycia własności nieruchomości, o ile prowadzono dla niej księgę wieczystą. Przepisy te nie były jednak rygorystycznie przestrzegane, do czego przyczyniło się orzecznictwo Sądu Najwyższego w okresie międzywojennym, udzielające – w oparciu o art. 711 i 1138 Kodeksu Napoleona  – ochrony prawnej nabywcom nieruchomości, mimo nieujawnienia ich praw w księdze hipotecznej[25]. Także w jednej ze spraw z zakresu reformy rolnej WSA w Warszawie stanął na stanowisku, że wpis nie decydował o przeniesieniu własności nieruchomości (to następowało na podstawie samej umowy), lecz dawał jedynie prawo rozporządzenia nieruchomością[26].
Były zabór pruski. Przeniesienie własności nieruchomości wymagało: 1) zawarcia umowy zobowiązującej stwierdzonej dokumentem sądowym lub notarialnym (§ 313 Kodeksu cywilnego niemieckiego z 1896 r. – BGB); 2) zawarcia umowy zawierającej zgodę na przewłaszczenie, stwierdzonej dokumentem sądowym lub notarialnym (§ 925 i 873 BGB – powzdanie); 3) wpisu do księgi gruntowej (§ 873 BGB). Wpis z powzdaniem konwalidował brak zachowania właściwej formy przy zawieraniu umowy obligacyjnej (§ 313). Od 1934 r. umowa obligacyjna i powzdanie wymagały formy aktu notarialnego[27]. W sprawach z zakresu reformy rolnej sądy administracyjne również zwracają uwagę na trójfazowy sposób nabywania nieruchomości na obszarze mocy obowiązującej BGB[28].
Były zabór austriacki. Przeniesienie nieruchomości wymagało, zgodnie z § 432 Kodeksu cywilnego austriackiego z 1811 r. (ABGB), umowy ujętej „dokumentem uwierzytelnionym w formie przepisanej do ważności aktu albo dokumentem publicznym” (od 1934 r. w formie aktu notarialnego), a także wniesienia tytułu nabycia do księgi, zwanego intabulacją (§ 431 ABGB). Od 1922 r. wymienione przepisy obowiązywały także w polskiej części Spiszu i Orawy, które należały wcześniej do Królestwa Węgier[29]. Jak wskazuje Stefan Breyer, zasada konstytutywnego wpisu (wynikająca także z § 4 ustawy o księgach gruntowych z 1871 r.) nie była ściśle przestrzegana. W okresie międzywojennym Sąd Najwyższy przyjmował, że wpis jest formą tradycji, a osoba legitymująca się jedynie umową może być uważana za właściciela[30]. W tym względzie współczesne orzecznictwo sądowoadministracyjne z zakresu reformy rolnej jest z reguły dość rygorystyczne, nie dopuszcza bowiem odstępstw od obowiązku intabulacji[31].
Białostocczyzna. Przeniesienie własności wymagało formy aktu notarialnego (art. 707 tomu X Zwodu Praw Cesarstwa Rosyjskiego). Nabycie własności było też możliwe na podstawie aktu intromisji (art. 709, 1523 i 1524 Zwodu Praw), polegającego na zgłoszeniu w sądzie aktu nabycia, które to zgłoszenie rozpoczynało bieg dwuletniego terminu, podczas którego można było wytoczyć spór o własność[32]. Po 1918 r. na Ziemie Wschodnie i okręg białostocki rozciągnięto moc obowiązującą prawa hipotecznego z 1818 r. (z niewielkimi zmianami)[33]. Po II wojnie światowej obszar mocy obowiązującej Zwodu Praw w przeważającej części znalazł się poza granicami Polski[34].
 

III. Działy prawne i fizyczne

 
Prawidłowe ustalenie nieruchomości podlegających przejęciu na podstawie art. 2 ust. 1 lit. e dekretu wymaga uwzględnienia przepisów dotyczących skuteczności działów sprzed 1939 r. W pierwotnym tekście dekretu art. 2 ust. 2 stanowił: „Rodzina podzielona co do praw majątkowych prawnie i fizycznie przed dniem 1 września 1939 r. nie będzie uważana za jednostkę w rozumieniu części 1 p. e niniejszego artykułu”, a art. 2 ust. 3 precyzował: „Podziałem prawnym w rozumieniu części 2-ej art. 2 jest podział na podstawie wyroku sądowego, ugody sądowej, aktu sporządzonego przed notariuszem zgodnie z zezwoleniem właściwej władzy ziemskiej, chociaż wpis o podziale w wykazie hipotecznym nieruchomości nie nastąpił z powodu wybuchu wojny”[35]. W wyniku nowelizacji ze stycznia 1945 r. ust. 3 został uchylony, a ust. 2 uzyskał brzmienie: „Nieważne są wszelkie prawne lub fizyczne działy nieruchomości ziemskich wymienionych w art. 2 ust. 1 lit. e), dokonane po dniu 1 września 1939 r.”.
Jakkolwiek dla oceny spełniania norm obszarowych miarodajny był stan prawny z dnia 13 września 1944 r., to jednak zacytowany przepis (w brzmieniu po nowelizacji) wprowadził tu pewne modyfikacje nakazujące nie uwzględniać działów dokonanych po wybuchu II wojny światowej. Stwierdzenie o „nieważności” jest tu pewnym skrótem myślowym, prawodawcy nie chodziło zapewne o instytucję nieważności czynności prawnej, znaną przepisom prawa cywilnego[36], lecz o brak skuteczności takich czynności na gruncie tej konkretnej regulacji, jaką był dekret. Nie zdefiniowano jednak pojęcia „działu”. W okresie przeprowadzenia reformy rolnej Ministerstwo Rolnictwa i Reform Rolnych stało na stanowisku, że za dział trzeba uznać wyjście ze współwłasności (w szczególności dział spadku) i podział majątku przez wstępnych na rzecz zstępnych[37], działem nie była natomiast sprzedaż[38]. Taka charakterystyka rozporządzenia nieruchomością (nieodpłatność, podział między zstępnych) prowadzi do wniosku, że jedną z form działu mogła być instytucja działu za życia, uregulowana w art. 1075-1080 Kodeksu Napoleona, przewidująca podział dóbr między wszystkich zstępnych w drodze darowizny lub rozrządzenia testamentowego[39]. Za takim stanowiskiem przemawia pierwotne brzmienie art. 2 ust. 2 dekretu, dotyczące podziałów wyłącznie w stosunkach między członkami rodziny[40].
Ponieważ dekret stał na gruncie własności (współwłasności), to już samo brzmienie art. 2 ust. 1 lit. e dekretu nakazuje uznawać skuteczność działów prawnych, te bowiem zawsze prowadzą do powstania odrębnych przedmiotów własności („jednostek” w rozumieniu art. 2 ust. 2 dekretu sprzed nowelizacji). Pierwotne brzmienie art. 2 ust. 2 i 3 dekretu prowadzi do wniosku, że w stosunku do działów rodzinnych[41] prawodawca sformułował surowsze wymagania. Nie tylko nieważne były działy dokonane po wybuchu wojny, ale dodatkowo działy prawne sprzed 1939 r. dla swej skuteczności na gruncie dekretu wymagały jednoczesnego dokonania działu fizycznego. Wiązało się to zapewne z przekonaniem, że obrót nieruchomościami w gronie członków rodzinny bywa pozorny i nie zawsze prowadzi do przeniesienia posiadania oraz zmiany sposobu gospodarowania na nieruchomości, która w dalszym ciągu stanowi jeden byt ekonomiczny. Tego typu iluzoryczne działy nie korzystały z ochrony przed nacjonalizacją[42]. Art. 2  ust. 3 dekretu zawierał katalog zdarzeń prawnych, na podstawie których dokonywano działu (wyrok sądowy, ugoda, akt notarialny)[43], uznając go za skuteczny także wówczas, gdy wpisu o podziale nie wpisano do wykazu hipotecznego z powodu wybuchu wojny. Taka regulacja była z pewnością podyktowana potrzebami życia, jednak na obszarze mocy obowiązującej BGB i ABGB, gdzie funkcjonowała zasada konstytutywnego wpisu, mogła budzić uzasadnione wątpliwości, zdawała się bowiem sankcjonować działy tylko fizyczne, co byłoby nie do pogodzenia z brzmieniem art. 2 ust. 1 lit. e dekretu, uzależniającym przejęcie od tytułu prawnego, a nie stanu faktycznego.
Po nowelizacji ze stycznia 1945 r. art. 2 ust. 2 dekretu stanowił o nieważności działów fizycznych i prawnych, dokonanych po 1 września 1939 r. Kwestia braku skuteczności działów prawnych po tej dacie nie budzi wątpliwości. Rodzi się pytanie o celowość regulacji dotyczącej nieważności działów fizycznych, skoro działy te i tak nie miały znaczenia w świetle art. 2 ust. 1 lit. e dekretu stanowiącego wyraźnie o własności i współwłasności. Można przyjąć, że art. 2 ust. 2 dekretu po nowelizacji w części, w której dotyczył działów fizycznych, nie miał wartości normatywnej, lecz jedynie precyzował i wyjaśniał wynikającą z art. 2 ust. 1 lit. e normę, która nie przyznawała skuteczności działom fizycznym. Takie wytłumaczenie nie jest zadowalające, nie wyjaśnia bowiem przyczyn, dla których nieważność działów fizycznych została w art. 2 ust. 2 ograniczona do działów dokonanych po 1 września 1939 r. Niezbyt fortunna redakcja art. 2 ust. 2 dekretu dawała asumpt do opartych na wnioskowaniu a contrario twierdzeń na temat skuteczności działów fizycznych dokonanych przed wybuchem II wojny światowej, co prowadzić miało do odrębnego traktowania powstałych w ten sposób działów gruntu (bo przecież nie nieruchomości) z punktu widzenia oceny spełniania norm obszarowych. Sądy administracyjne jednoznacznie odrzucają taką argumentację, przyjmując, że art. 2 ust. 2 dekretu jest przepisem szczególnym, wyrażającym wolę ograniczenia skuteczności podziałów dokonanych po wybuchu wojny, i jako taki nie może być interpretowany rozszerzająco, a wnioskowanie a contrario jest niedopuszczalne, ponieważ nie mamy tu do czynienia z luką prawną. Rozstrzygający jest więc tytuł prawny, a nie stan posiadania[44]. Przedstawiony pogląd odpowiada stanowisku przyjętemu w okresie przeprowadzenia reformy rolnej przez Ministerstwo Rolnictwa i Reform Rolnych, które wskazywało, że „dekret wspomina […] wyłącznie o własności i nigdy nie wspomina o posiadaczach samoistnych, za których uchodzić muszą posiadacze z działów tylko faktycznych”, a zatem do powstania „samodzielnej jednostki” w rozumieniu dekretu konieczny był dział prawny dokonany przed 1 września 1939 r.[45]
Za brakiem skuteczności działów fizycznych przemawiają także późniejsze regulacje dotyczące uprawnień osób, które weszły w nieformalne posiadanie nieruchomości przed przejęciem ich na cele reformy rolnej. Ustawa z dnia 16 czerwca 1948 r. o uprawnieniach osób, które przed dniem 13 września 1944 r. otrzymały we władanie grunty, wchodzące w skład nieruchomości ziemskich, przeznaczonych na cele reformy rolnej[46] przewidywała nadanie gruntów na własność osobom, które otrzymały te grunty we władanie przed 13 września 1944 r. z różnych tytułów (m.in. na podstawie działów sprzed 1939 r., nieformalnych umów sprzedaży czy darowizny, niedokończonej przedwojennej parcelacji), przy spełnieniu dodatkowych przesłanek. Regulacja ta została zastąpiona przez art. 5 ust. 1 dekretu z dnia 18 kwietnia 1955 r. o uwłaszczeniu i o uregulowaniu innych spraw, związanych z reformą rolną i osadnictwem rolnym[47], który – z pewnymi zmianami – obowiązuje do dziś[48]. Gdyby działy fizyczne sprzed 1939 r. rzeczywiście były skuteczne na gruncie art. 2 ust. 1 lit. e dekretu, to przepisy ustawy z dnia 16 czerwca 1948 r. oraz dekretu z dnia 18 kwietnia 1955 r. pozbawione byłyby racji bytu. Powojenne prawodawstwo z zakresu kształtowania ustroju rolnego stanowiło pewną całość, nie można więc interpretować dekretu w sposób, który powodowałby zbędność innej regulacji dotyczącej tej problematyki.
 

IV. „Rozmiar łączny” nieruchomości. Sumowanie powierzchni

 
Uważna lektura art. 2 ust. 1 lit. e dekretu prowadzi do wniosku, że o objęciu nieruchomości dyspozycją tego przepisu nie decydowały wyłącznie cechy tej właśnie nieruchomości (jej położenie, charakter czy powierzchnia), lecz także cechy odnoszące się do właściciela (współwłaścicieli) nieruchomości. Wynika to z faktu, że przepis ten nie stanowi tout court o nieruchomościach, których rozmiar przekracza określoną powierzchnię, lecz używa bardziej złożonego sformułowania o nieruchomościach „stanowiących własność albo współwłasność osób fizycznych lub prawnych, jeżeli ich rozmiar łączny przekracza powierzchnię (…)”. Nie można więc ocenić, czy dana nieruchomość podlegała działaniu dekretu, abstrahując od osoby właściciela. Prawodawca zastosował tu kryterium podmiotowo-przedmiotowe, uzależniając przejęcie nieruchomości od powierzchni łącznej wszystkich nieruchomości stanowiących własność danej osoby[49].
Przedstawione stanowisko znajduje oparcie w orzecznictwie sądowoadministracyjnym, które wskazuje, że nie ma znaczenia, czy dla danego majątku prowadzona jest jedna czy więcej ksiąg wieczystych, istotna jest natomiast tożsamość osoby właściciela (współwłaścicieli)[50]. Za sumowaniem powierzchni kilku nieruchomości należących do tej samej osoby (tych samych osób) przemawiają względy wykładni językowej. Przepisy prawa należy bowiem interpretować w taki sposób, aby żaden z wyrazów nie okazał się zbędny. Gdyby wolą prawodawcy nie było sumowanie powierzchni odrębnych nieruchomości, użycie wyrazu „łączny” w art. 2 ust. 1 lit. e dekretu byłoby bezzasadne[51]. Mimo uzasadnionych wątpliwości co do celów politycznych ówczesnych władz, zauważyć trzeba również, że kwestia objęcia nieruchomości ziemskich jedną lub kilkoma księgami wieczystymi nie mogła mieć znaczenia z punktu widzenia skutków polegających na nacjonalizacji majątków określonej grupy osób - stanu ziemiańskiego[52].
Z brzmienia art. 2 ust. 1 lit. e dekretu nie można wywieść, że sumowanie powierzchni ograniczone jest tylko do nieruchomości danej osoby położonych w bezpośrednim sąsiedztwie lub w niedużej odległości (np. w tej samej gminie). Należy liczyć rozmiar łączny nawet wówczas, gdy nieruchomości, co do których zachodzi tożsamość właściciela (współwłaścicieli), były położone w różnych częściach kraju. Pewne trudności może nastręczać sytuacja, w której nieruchomości jednej osoby położone były w dwóch województwach, w których obowiązują różne normy obszarowe, należy jednak uznać że tego typu wypadki były marginalne. Rozważenia wymaga, czy przy ustalaniu rozmiaru łącznego uzasadnione jest także uwzględnianie nieruchomości położonych na Kresach Wschodnich. Utworzony w 1944 r. ośrodek władzy lubelskiej, który wydał dekret, obejmował swoją administracją tereny znajdujące się na zachód od Bugu. PKWN zrzekł się jurysdykcji nad Kresami Wschodnimi, które miały przypaść ZSRR, co znalazło swój wyraz w niepublikowanym porozumieniu z dnia 27 lipca 1944 r. między PKWN a rządem ZSRR o polsko-radzieckiej granicy. Ostateczny kształt wschodniej granicy Polski (linia Curzona z niewielkimi odchyleniami na korzyść Polski) został ustalony na konferencji jałtańskiej w lutym 1945 r., a więc już po wejściu w życie dekretu i wywołaniu przezeń skutków nacjonalizacyjnych. Umowa o ustaleniu polsko-radzieckiej granicy – powołująca się na decyzje konferencji jałtańskiej – została podpisana dopiero w dniu 16 sierpnia 1945 r., ratyfikowana w dniu 5 lutego 1946 r. i opublikowana w „Dzienniku Ustaw” w dniu 26 kwietnia 1947 r.[53] Przyjąć więc trzeba, że w dniu wejścia w życie dekretu tereny położone za Bugiem stanowiły de iure nadal część terytorium Rzeczypospolitej Polskiej[54]. Skoro art. 2 dekretu nie przewidywał żadnych wyłączeń terytorialnych, za dopuszczalne należałoby uznać sumowanie nieruchomości tej samej osoby położonych w centralnej Polsce i na Kresach Wschodnich. W praktyce jednak może to napotykać liczne trudności (zniszczenie lub zagubienie dokumentacji, konieczność współpracy z organami innego państwa).
 

V. „Własność albo współwłasność”. Czy należy sumować wszystko?

 
Po ustaleniu, że sumowaniu podlega powierzchnia dwóch lub więcej nieruchomości, co do których zachodzi tożsamość właściciela (współwłaścicieli), przejść należy do omówienia bardziej skomplikowanych stanów faktycznych. Zdarzało się bowiem tak, że dana osoba była właścicielem nieruchomości A i współwłaścicielem nieruchomości B. Sytuacja się komplikuje, jeśli wziąć pod uwagę różne konfiguracje podmiotowe, które mogły występować przy zbiegu własności i współwłasności. Nieruchomość A mogła z uwagi na swoją powierzchnię podpadać pod dekret, a mogło się zdarzyć, że podlegać będzie przejęciu dopiero po uwzględnieniu powierzchni nieruchomości B. Współwłaścicielami nieruchomości B mogły być osoby, które posiadały „własne” nieruchomości podlegające przejęciu, osoby, które dopiero po uwzględnieniu nieruchomości B „przekraczały” 50 ha lub 100 ha, a także osoby, co do których w żadnym razie nie mogło być mowy o spełnieniu norm obszarowych. Jeśli uznać, że nieruchomości stanowiące własność i współwłasność tej samej osoby podlegają sumowaniu, to rodzą się kolejne pytania. Czy w przypadku współwłasności uwzględniać całą powierzchnię nieruchomości, czy też powierzchnię odpowiadającą udziałowi przysługującemu danej osobie? Czy udział w nieruchomości B służy tylko do wyliczeń stanu właścicielskiego w celu przejęcia nieruchomości A, czy może w takiej sytuacji nieruchomość B również podlega przejęciu? Czy można było przejmować udziały na własność Państwa?
Dekret – w przeciwieństwie do późniejszych przepisów ustanawiających maksymalne normy powierzchniowe na potrzeby obrotu ziemią[55] – nie daje odpowiedzi, czy w tego typu sytuacjach należy sumować powierzchnie nieruchomości, a jeśli tak, to w jaki sposób to czynić. W 1947 r. Ministerstwo Rolnictwa i Reform Rolnych stało na stanowisku, że nie jest dopuszczalne sumowanie nieruchomości stanowiących własność i współwłasność jednej osoby, jeśli nieruchomości te z osobna nie spełniają norm obszarowych. W określonych sytuacjach sumowanie było jednak możliwe. Jeśli indywidualny stan posiadania każdego ze współwłaścicieli przekraczał 50 ha lub 100 ha, to nieruchomość, której byli współwłaścicielami, również podlegała przejęciu, choćby sama nie spełniała norm obszarowych. I odwrotnie, gdy nieruchomość stanowiąca współwłasność przekraczała normy obszarowe, to indywidualne nieruchomości poszczególnych współwłaścicieli również podlegały przejęciu, choćby nie spełniały norm obszarowych. Ministerstwo Rolnictwa i Reform Rolnych stanowczo sprzeciwiało się koncepcji przejmowania udziałów w nieruchomości oraz stosowaniu „odpowiedzialności zbiorowej” godzącej w prawa niektórych współwłaścicieli. Chodziło tu o sytuacje, w których nieruchomość stanowiąca współwłasność sama nie spełniała wprawdzie norm obszarowych, ale niektórzy (choć nie wszyscy) jej współwłaściciele posiadali indywidualne nieruchomości o powierzchni przekraczającej 50 ha lub 100 ha; w tym przypadku nieruchomość stanowiąca współwłasność nie podlegała przejęciu[56].
Jednoznacznego stanowiska w tej sprawie nie zajęło sądownictwo administracyjne. W wyroku z 2 września 1994 r.[57] NSA orzekł, że nie ma podstaw do „uznawania udziału w nieruchomości spadkowej za nieruchomość stanowiącą współwłasność łączną i dodawania całej jej powierzchni do innej nieruchomości stanowiącej własność tej samej osoby”. NSA nie wskazał wprost, kiedy można sumować powierzchnię; wydaje się, że a contrario dopuścił możliwość dodawania powierzchni odpowiadającej udziałowi we współwłasności do powierzchni nieruchomości stanowiącej wyłączną własność danej osoby, z drugiej strony jednak sprzeciwił się takiej wykładni przepisu, która pozbawia praw pozostałych spadkobierców (współwłaścicieli). Z kolei w wyroku z 14 lipca 2004 r.[58] NSA uznał za uprawnione sumowanie powierzchni stanowiących własność i współwłasność jednej osoby, niezależnie od wszelkich innych okoliczności, tj. od wielkości udziału tej osoby we współwłasności oraz stanu posiadania pozostałych współwłaścicieli. Pogląd ten był dużo bardziej rygorystyczny od wykładni przyjmowanej w latach 40. przez Ministerstwo Rolnictwa i Reform Rolnych. Na przeciwległym biegunie sytuuje się wyrok WSA w Warszawie z 13 kwietnia 2016 r.[59], w którym sąd ten w pełni zaaprobował stanowisko organu, zgodnie z którym „nie jest dopuszczalne sumowanie powierzchni nieruchomości o różnym statusie właścicielskim, tj. nieruchomości będącej własnością jednego podmiotu wraz z nieruchomością będącą współwłasnością”. Argumentacja organu opierała się z kolei na zakazie rozszerzającej wykładni przepisów nacjonalizacyjnych i literalnym brzmieniu przepisu (rozdzielenie wyrazów „własność” i „współwłasność” spójnikiem „albo” oznaczającym alternatywę rozłączną). Skarżąca Agencja Nieruchomości Rolnych dowodziła jednak, że zarówno w języku naturalnym, jak i w języku prawnym spójnik „albo” może pełnić inne funkcje, co nie wyklucza sumowania powierzchni nieruchomości o różnym statusie właścicielskim, zwłaszcza jeśli pozostają one w funkcjonalnej łączności (w rozpatrywanej sprawie jedna nieruchomość stanowiła współwłasność dwojga małżonków, a druga – wyłączną własność jednego z nich)[60]. Z kolei w wyroku z 8 grudnia 2016 r.[61] NSA, nie określając kompleksowo zasad postępowania przy zbiegu własności i współwłasności, wykluczył możliwość przejmowania udziałów w nieruchomości jako niezgodną z celami reformy rolnej, gdyż ułamkowe udziały – nieokreślone obszarowo ani granicami – nie mogły podlegać parcelacji na rzecz beneficjentów reformy rolnej.
 

VI. Uwagi końcowe

 
 
Przepisy dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej, wciąż stosowane przez organy administracji i sądy, nastręczają wielu wątpliwości interpretacyjnych. W artykule omówiono niektóre aspekty przejmowania nieruchomości na cele reformy rolnej, z pewnością jednak nie wyczerpuje on wszystkich trudności związanych z oceną, czy dana nieruchomość podlegała przejęciu. W praktyce orzeczniczej może się pojawić konieczność sięgnięcia do przepisów regulujących małżeńskie ustroje majątkowe czy administracyjne ograniczenia obrotu ziemią[62]. W grę wchodzić mogą też istniejące jeszcze w 1944 r. postfeudalne instytucje prawne, jak ordynacje rodowe[63] czy własność podzielona[64]. Dodatkowe trudności wiążą się z koniecznością oceny znaczenia nowelizacji dekretu ze stycznia 1945 r., polegającej na skreśleniu słów „o charakterze rolniczym” w art. 2 ust. 1 oraz zmianie regulacji dotyczącej działów w art. 2 ust. 2. Definicja pojęcia „nieruchomość ziemska” nadal budzi spory interpretacyjne, a jednoznaczne ustalenie sposobu liczenia norm obszarowych w przypadku zbiegu własności i współwłasności wydaje się niemożliwe. Problemy wynikłe na tle stosowania przepisów dekretu częściowo wynikają z niedostatków samej regulacji, która tworzona była naprędce, w warunkach niemal wojennych, przez ośrodek władzy lubelskiej nieposiadający wykwalifikowanych służb prawnych[65]. Trzeba też jednak mieć na uwadze, że przed II wojną światową stosunki społeczne i gospodarcze na polskiej wsi wyglądały zupełnie inaczej niż dziś, a ówczesna terminologia prawnicza nie przypominała obecnej siatki pojęciowej. Interpretacja przepisów powstałych w takich realiach stanowi więc dodatkową trudność dla obecnie orzekających organów[66].
 
Tomasz Kulicki
absolwent Wydziału Nauk Historycznych UMK w Toruniu, Wydziału Prawa Uniwersytetu SWPS w Warszawie oraz Krajowej Szkoły Administracji Publicznej. Główny specjalista w Departamencie Gospodarki Ziemią Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
Publikacja odzwierciedla wyłącznie prywatne poglądy autora.
 
 

[1] T. Kulicki, Kilka uwag na tle stosowania dekretu PKWN z dnia 6 września 1944 r. o przeprowadzeniu reformy rolnej (część I) „Temidium” 3/2017, s. 27.
[2] Dz.U. Nr 4, poz. 17. W dniu 19 stycznia 1945 r. w Dz. U. Nr 3, poz. 9 ogłoszono nowelizację; opublikowano wówczas również tekst jednolity dekretu (Dz. U. Nr 3, poz. 13).
[3] Art. 2 dekretu z dnia 7 lutego 1919 roku o fundacjach i o zatwierdzeniu darowizn i zapisów (Dz. U. Nr 15, poz. 215, ze zm.).
[4] Art. 19 i 21 rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 27 października 1932 r. – Prawo o stowarzyszeniach (Dz. U. Nr 94, poz. 808).
[5] Art. 6 dekretu w przedmiocie tymczasowych przepisów o pracowniczych związkach zawodowych (Dz. U. z 1919 r. Nr 15, poz. 209).
[6] Art. 171 § 1 rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 27 czerwca 1934 r. – Kodeks Handlowy (Dz. U. Nr 57, poz. 502).
[7] Art. 3 ustawy z dnia 29 października 1920 r. o spółdzielniach (Dz. U. z 1934 r. Nr 55, poz. 495).
[8] Art. 1 rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 17 marca 1927 r. o wydzielaniu z administracji państwowej przedsiębiorstw państwowych, przemysłowych, handlowych i górniczych oraz o ich komercjalizacji (Dz. U. Nr 25, poz. 195).
[9] Art. 1 ustawy z dnia 15 marca 1933 r. o szkołach akademickich (Dz. U. z 1938 r. Nr 1, poz. 6).
[10] Art. 15 ustawy z dnia 22 lutego 1937 r. o prywatnych szkołach wyższych (Dz. U. Nr 13, poz. 89).
[11] Art. 3 rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 24 lutego 1928 r. o Bibljotece Narodowej (Dz. U. Nr 21, poz. 183).
[12] J. Paliwoda, Przebudowa ustroju rolnego. Zakres działania administracji rolnej, Warszawa 1964, s. 237.
[13] M. Kłusek, Nieruchomości ziemskie i ich właściciele w postępowaniach administracyjnych z lat 1944-1950 wywołanych realizacją dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej, Kraków 2014, s. 80-83.
[14] Art. 46 ustawy z dnia 4 maja 1938 r. o uporządkowaniu wspólnot gruntowych (Dz. U. Nr 33, poz. 290).
[15] J. Paliwoda, op. cit., s. 245; J. Selwa, A. Stelmachowski, Prawo rolne, Warszawa 1970, s. 63.
[16] Dz. U. Nr 9, poz. 87.
[17] Zob. rozważania zawarte w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (dalej: „WSA”) w Warszawie z 28 czerwca 2011 r., IV SA/Wa 58/11, wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego (dalej: „NSA”) z 9 maja 2013 r., I OSK 2234/11, a także wyroku WSA w Warszawie z 29 czerwca 2015 r., I SA/Wa 353/15 (wszystkie orzeczenia sądów administracyjnych – o ile inaczej nie zaznaczono – dostępne w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych http://orzeczenia.nsa.gov.pl).
[18] Tytułem przykładu wskazać trzeba art. 35 ustawy z dnia 21 kwietnia 1936 r. o stosunku Państwa do Muzułmańskiego Związku Religijnego w Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. Nr 30, poz. 240), art. 55 dekretu Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 18 listopada 1938 r. o stosunku Państwa do Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego (Dz. U. Nr 88, poz. 597) oraz art. 10 dekretu Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 25 listopada 1936 r. o stosunku Państwa do Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. Nr 88, poz. 613).
[19] Dz. U. Nr 72, poz. 501.
[20] Komunikat w sprawie przepisów prawa kościelnego o osobach prawnych kościelnych i zakonnych (Dziennik Urzędowy Ministerstwa Sprawiedliwości z 1926 r. Nr 10).
[21] Art. XXX dekretu z dnia 11 października 1946 r. – Przepisy wprowadzające prawo rzeczowe i prawo o księgach wieczystych (Dz. U. Nr 57, poz. 321).
[22] Ustawa z dnia 2 sierpnia 1926 r. o prawie właściwem dla stosunków prywatnych wewnętrznych (Dz. U. Nr 101, poz. 580).
[23] Rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 27 października 1933 r. – Prawo o notariacie (Dz. U. Nr 84, poz. 609).
[24] Prawo o ustaleniu własności dóbr nieruchomych, o przywilejach i hipotekach z dnia 14/26 kwietnia 1818 r. (Dz. pr. t. V, str. 295), zmienione przez prawo sejmowe z dnia 16/28 czerwca 1830 r. względem zmiany art. 127 prawa sejmowego o hipotekach z roku 1818 oraz względem dowodów legitymacji przez świadków (Dz. pr. t. XIII, str. 116).
[25] S. Breyer, Przeniesienie własności nieruchomości, Warszawa 1971, s. 26-27.
[26] Wyrok WSA w Warszawie z 15 lutego 2011 r., IV SA/Wa 101/11. Podobnie NSA w wyroku z 19 kwietnia 2007 r., I OSK 893/05 (dotyczy gruntów warszawskich).
[27] S. Breyer, op. cit., s. 15-16.
[28] Wyrok WSA w Warszawie z 25 września 2006 r., IV SA/Wa 869/06, wyrok WSA w Warszawie z 21 lipca 2010 r., IV SA/Wa 1934/09 oraz wyrok NSA z 12 listopada 2015 r., I OSK 369/14.
[29] § 2 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 14 września 1922 r. w przedmiocie organizacji sądownictwa na Spiszu i Orawie i rozciągnięcia na ten obszar mocy obowiązującej niektórych ustaw i rozporządzeń (Dz. U. Nr 90, poz. 833).
[30] S. Breyer, op. cit., s. 36-40.
[31] Wyrok WSA w Warszawie z 19 listopada 2008 r., IV SA/Wa 1296/08, wyrok NSA z 18 stycznia 2010 r., I OSK 435/09, wyrok WSA w Warszawie z 30 stycznia 2014 r., I SA/Wa 1414/13 oraz wyrok WSA w Warszawie z 26 maja 2015 r., I SA/Wa 128/15. Odmiennie NSA w wyroku z 19 września 2002 r., IV SA 2661/00, LEX nr 1693442, gdzie wskazano, że wpis jest wyłącznie formą tradycji.
[32] S. Breyer, op. cit., s. 32-34.
[33] W okręgu sądowym białostockim – na podstawie ustawy z dnia 31 lipca 1919 r. o prawach, obowiązujących w okręgu sądowym białostockim w zakresie sądownictwa (Dz. U. Nr 64, poz. 382), na Ziemiach Wschodnich – na podstawie rozporządzenia Komisarza Generalnego Ziem Wschodnich z dnia 31 sierpnia 1919 r. dotyczącego wprowadzenia ustroju hipotecznego. Rozporządzeniem Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 17 maja 1927 r. (Dz. U. Nr 46, poz. 408) wprowadzono zmiany w przepisach hipotecznych, obowiązujących na Kresach Wschodnich (województwa wileńskie, nowogródzkie, poleskie i wołyńskie), a następnie w rozporządzeniu Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 25 kwietnia 1928 r. ogłoszono jednolity tekst przepisów hipotecznych obowiązujących na tych obszarach (Dz. U. Nr 53, poz. 510).
[34] Spośród terenów, które po II wojnie znalazły się w granicach Polski, Zwód Praw obowiązywał w tej części województwa białostockiego, która przed 1914 r. należała do guberni grodzieńskiej Cesarstwa Rosyjskiego.
[35] Przytaczam tutaj oryginalne brzmienie przepisów, zawierające odesłanie do jednostek redakcyjnych takich jak „część” i „punkt”. W pracy jednak posługuję się – zgodnie z przyjętą współcześnie terminologią – określeniami odpowiednio „ustęp” i „litera”.
[36] Nieważność czynności prawnej była wówczas regulowana przez art. 56 Kodeksu zobowiązań z 1933 r.
[37] M. Kłusek, op. cit., s. 79.
[38] M. Kłusek, op. cit., s. 43-44.
[39] Dział za życia był umową co do przyszłego spadku i polegał na podziale przez wstępnego majątku teraźniejszego (istniejącego w chwili działu) i obdarowaniu przez niego, według jego woli, wszystkich dzieci i zstępnych po zmarłych dzieciach. Wymagał zachowania formy właściwej dla darowizny. Pominięcie zstępnego, choćby urodzonego po dokonaniu działu, powodowało jego nieważność. Na temat instytucji „działów za życia” zob. A. Lamparska, Działy za życia według Kodeksu Napoleona, „Nowe Prawo” 7-8/1958, s. 105-113.
[40] Kodeks Napoleona obowiązywał wprawdzie wyłącznie na obszarze b. Królestwa Kongresowego, należy mieć jednak na uwadze, że „przed unifikacją prawa cywilnego ustawodawca najczęściej posługiwał się pojęciami i terminami prawnymi, obowiązującymi na obszarze, na którym leżała stolica Państwa”. Zob. A. Ohanowicz, Glosa do wyroku SN z 21 marca 1947 r., C.II.38/47, „Państwo i Prawo” 3/1948, s. 170-171. Na obszarze obowiązywania Kodeksu Napoleona położona była nie tylko Warszawa, ale też Lublin, który bywa uznawany za tymczasową stolicę w 1944 r., kiedy uchwalono i ogłoszono dekret.
[41] Nie zdefiniowano przy tym rodziny, nie wiadomo zatem, w obrębie jak szerokiego kręgu osób mógł odbywać się obrót nieruchomościami, o którym mowa w art. 2 ust. 2 dekretu w pierwotnym brzmieniu.
[42] Według pierwotnego brzmienia dekretu nieruchomość o powierzchni 51 ha użytków rolnych, położona w województwie warszawskim, podzielona w sposób przewidziany prawem przed 1939 r. pomiędzy troje dzieci dotychczasowego właściciela, lecz faktycznie stanowiąca nadal jedno gospodarstwo – podlegała przejęciu jako „obszarnicza”.
[43] Nasuwa się tu porównanie do art. 82 § 1 i 2 Prawa o notariacie z 1933 r.
[44] Wyrok WSA w Warszawie z 22 grudnia 2014 r., VIII SA/Wa 598/14. Podobnie w wyroku NSA z 21 grudnia 2006 r., I OSK 851/05, a także w wyrokach WSA w Warszawie z 14 stycznia 2010 r., IV SA/Wa 1773/09, z 31 sierpnia 2007 r., IV SA/Wa 675/07, z 13 października 2008 r., IV SA/Wa 1285/08 oraz z 31 stycznia 2017 r., I SA/Wa 1703/16.
[45] M. Kłusek, op. cit., s. 79-80.
[46] Dz. U. Nr 33, poz. 222.
[47] Dz. U. Nr 18, poz. 107.
[48] Po ogłoszeniu tekstu jednolitego z 1959 r. (Dz. U. Nr 14, poz. 78) zmieniono numerację jednostek redakcyjnych dekretu z 1955 r. i dotychczasowy art. 5 ust. 1 został oznaczony jako art. 6 ust. 1.
[49] Odmiennie J. Szachułowicz, który wskazywał, że przejęcie nieruchomości na cele reformy rolnej oparte było – tak jak w innych aktach nacjonalizacyjnych – na kryterium wielkości, z pominięciem podmiotowych uprawnień do nacjonalizowanego mienia. J. Szachułowicz, Glosa do wyroku NSA z 2 września 1994 r., II SA 2486/92, OSP 1995, nr 10, poz. 219.
[50] Wyrok NSA z 19 marca 1998 r., IV SA 1045/97; wyrok NSA z 21 grudnia 2006 r., I OSK 851/05, wyrok WSA w Warszawie z 2 marca 2015 r., I SA/Wa 3255/14 oraz wyrok NSA z 8 grudnia 2016 r., I OSK 2367/14. J. Pokoj cytuje jedynie część tezy wyroku z 19 marca 1998 r., co prowadzi do przypisania NSA stanowiska przeciwnego do wyrażonego rzeczywiście w tym orzeczeniu. Zob. J. Pokoj, op. cit., s. 99-100.
[51] Wyrok WSA w Warszawie z 30 stycznia 2008 r., IV SA/Wa 2308/07. Przedstawione stanowisko zostało w zasadzie zaaprobowane przez NSA, który wyrokiem z 20 kwietnia 2009 r., I OSK 619/08, oddalił skargę kasacyjną, z niezrozumiałych przyczyn jednak w swoich rozważaniach – uzasadniając konieczność sumowania powierzchni – odwołał się nie do pojęcia „nieruchomości” z art. 2 dekretu, lecz do pojęcia „działek”.
[52] Wyrok WSA w Warszawie z 30 stycznia 2008 r., IV SA/Wa 2308/07. Właściciel jednej 270-hektarowej nieruchomości z punktu widzenia gospodarczego i ekonomicznego był w takim samym położeniu co właściciel trzech nieruchomości 90-hektarowych i dlatego uzasadnione było jednakowe traktowanie obu podmiotów. Gdyby zaś powierzchnia poszczególnych nieruchomości nie podlegała sumowaniu, to właściciel trzech mniejszych nieruchomości – przy założeniu, że zastosowanie ma norma 100 ha – odniósłby nieuzasadnioną korzyść względem właściciela jednej większej nieruchomości.
[53] Umowa między Rzecząpospolitą Polską i Związkiem Socjalistycznych Republik Radzieckich o polsko-radzieckiej granicy państwowej (Dz. U. z 1947 r. Nr 35, poz. 167) oraz oświadczenie rządowe z dnia 2 lipca 1946 r. w sprawie wymiany dokumentów ratyfikacyjnych Umowy o polsko-radzieckiej granicy państwowej między Rzecząpospolitą Polską i Związkiem Socjalistycznych Republik Radzieckich, podpisanej w Moskwie dnia 16 sierpnia 1945 r. (Dz. U. z 1947 r. Nr 35, poz. 168).
[54] Por. uchwałę Trybunału Konstytucyjnego (dalej: „TK”) z 30 kwietnia 1996 r., W 18/95, OTK 1996, nr 2, poz. 15. TK – dokonując wykładni pojęcia „terytorium Polski” na dzień 1 stycznia 1944 r. – uznał, że należy przez nie rozumieć także tę część terytorium Państwa Polskiego, która znajdowała się na wschód od tzw. linii Curzona, stosownie do granicy ustalonej w Traktacie Ryskim z 18 marca 1921 r. Uchwała dotyczyła ustalenia powszechnie obowiązującej wykładni art. 8 ust. 2a ustawy z dnia 23 lutego 1991 r. o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego (Dz. U. Nr 34, poz. 149), w brzmieniu nadanym ustawą z dnia 20 lutego 1993 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 159). Podobnie w uzasadnieniu wyroku z 19 grudnia 2002 r., K 33/02, OTK-A 2002, nr 7, poz. 97, TK zajął stanowisko, że zawierane przez PKWN umowy międzynarodowe z republikami radzieckimi w sprawie repatriacji (tzw. układy republikańskie) – jako nieratyfikowane i nieopublikowane – nie stanowiły nigdy części wewnętrznego porządku prawnego.
[55] Art. 4 ustawy z dnia 13 lipca 1957 r. o obrocie nieruchomościami rolnymi (Dz. U. Nr 39, poz. 172), a następnie art. 163 Kodeksu cywilnego (obowiązujący do 1990 r.).
[56] M. Kłusek, op. cit., s. 47-50.
[57] II SA 2486/92.
[58] OSK 493/04.
[59] I SA/Wa 1991/15.
[60] Podczas anonimizacji usunięto również wielkości określające powierzchnię nieruchomości, co zmniejsza nieco walory poznawcze opublikowanego orzeczenia.
[61] I OSK 3267/14.
[62] Chodzi tu przede wszystkim o rozporządzenie tymczasowe Rady Ministrów z dnia 1 września 1919 roku normujące przenoszenie własności nieruchomości ziemskich (Dz. U. Nr 73, poz. 428), a także inne akty prawne, obowiązujące w poszczególnych dzielnicach kraju. Omawiają je S. Breyer, op. cit., s. 335-338, oraz J. Paliwoda, op. cit., s. 200-202.
[63] Tj. ordynacje, majoraty, senioraty, minoraty, fideikomisy rodzinne, powiernictwa rodzinne, dobra zapowiednie i czasowo zapowiednie. Zostały one zniesione z dniem 1 stycznia 1947 r. na podstawie art. XXIII § 1 dekretu z dnia 8 października 1946 r. – Przepisy wprowadzające prawo spadkowe (Dz. U. Nr 60, poz. 329).
[64] Grunty emfiteutyczne, wieczysto-dzierżawne i wieczysto-czynszowe istniały do dnia 1 stycznia 1947 r., kiedy to stały się własnością dotychczasowych właścicieli użytkowych, a uprawnienia właścicieli zwierzchnich były od tej pory uważane za ciężary realne. Nastąpiło to na podstawie art. XXXVI § 1 dekretu z dnia 11 października 1946 r. – Przepisy wprowadzające prawo rzeczowe i prawo o księgach wieczystych (Dz. U. Nr 57, poz. 321).
[65] Lubelskie środowisko prawnicze było niechętne wobec PKWN. Zastępca kierownika resortu sprawiedliwości PKWN Leon Chajn nie mógł przekonać żadnego prawnika do współpracy. Dwaj prawnicy, który ostatecznie zostali zatrudnieni, skarżyli się na ostracyzm. Leon Chajn wspominał: „(...) wszyscy się od nich odwrócili, nikt z nimi nie chce rozmawiać (…) koledzy i znajomi bojkotują ich towarzysko. Jeden nawet wyznał mi, że jego żona bez przerwy płacze, bo znajome i przyjaciółki nie chcą jej znać, a rodzina nie wpuszcza jej do mieszkania”. L. Chajn, Kiedy Lublin był Warszawą, Warszawa 1964, s. 40, 45, za: M. Zaremba, Wielka Trwoga. Polska 1944-1947. Ludowa reakcja na kryzys, Kraków 2012, s. 413-414.
[66] Na temat problemów związanych ze stosowaniem dawnych przepisów zob. J. Maziarz, Biegły sądowy z zakresu historii prawa, Kraków 2014, passim.

Prawo i praktyka

Przygody Radcy Antoniego

Odwiedź także

Nasze inicjatywy