18.05.2022

GIS: rynek dopalaczy potrzebuje kolejnych ograniczeń

opublikowano: 2014-11-18 przez: Mika Ewelina

Rynek dopalaczy rozwija się dynamicznie, więc potrzebne są działania, które go ograniczą - ocenił w rozmowie z PAP Tomasz Białas z Głównego Inspektoratu Sanitarnego. We wtorek rząd przyjął projekt noweli, która ma ułatwić walkę z dopalaczami.

Dyrektor Departamentu Nadzoru nad Środkami Zastępczymi Głównego Inspektoratu Sanitarnego Tomasz Białas przypomniał, że w 2010 r. weszły regulacje, które pozwoliły inspekcji sanitarnej prowadzić kontrole sklepów z dopalaczami, co wpłynęło wówczas na ograniczenie handlu tymi substancjami. "Inspektorzy mogą nałożyć decyzję o trwałym zakazie obrotu daną substancją i nałożyć karę finansową od 20 tys. zł do 1 mln zł" - przypomniał. Dodał, że te rozwiązania cały czas funkcjonują.

"Od stycznia do października tego roku inspektorzy przeprowadzili 437 kontroli sklepów z dopalaczami i wydali ok. 500 decyzji, zabezpieczono ponad 36 tys. opakowań, a 1046 próbek skierowano do badania. Nałożono też kary finansowe w łącznej wysokości 11 mln zł" - poinformował Białas. "Obecnie mamy na oku 150 podmiotów prowadzących taką działalność" - dodał i wskazał, że w 2010 r. GIS zamknął ok. 1,4 tys. takich punktów.

Jak mówił, nowe substancje psychoaktywne stają się coraz bardziej popularne na całym świecie, a rynek ten wciąż się rozwija. "Jeszcze trzy lata temu 5 proc. młodych Europejczyków deklarowało, że próbowało dopalaczy, a obecnie odsetek ten wynosi już 8 proc." - podkreślił.

Jak mówił, "dopalacze to przyszłość narkotyków", ponieważ są one tańsze dla odbiorców, a ryzyko dla wytwórców i handlarzy jest mniejsze, ponieważ w niektórych krajach różne substancje nie są zabronione lub nie ma wysokich sankcji karnych za ich posiadanie lub obrót nimi.

Białas zwrócił uwagę, że ryzyko dla osób, które biorą dopalacze, jest wyższe. "Dopalacz jest gorszy niż narkotyk, ponieważ nie wiesz, co bierzesz", a w przypadku zapaści po zażyciu dopalacza lekarz często nie wie, jak zareagować i jakie podać leki.

Jak poinformował, od stycznia do października było 1891 podejrzeń zatruć dopalaczami oraz kilka zgonów. "To więcej niż w ubiegłym roku, ale zwiększyliśmy czułość systemu zgłaszania przypadków podejrzeń zatruć dopalaczami, więc większa liczba może wynikać z tego" - dodał.

Powiedział, że te zjawiska kumulują się w niektórych regionach.

Na ten problem zwrócił też uwagę rzecznik praw dziecka Marek Michalak, który przesłał PAP kopię swojego wystąpienia do marszałków województw: warmińsko-mazurskiego, śląskiego i łódzkiego ws. dużej liczby zatruć dopalaczami na terenie ich województw.

Rzecznik z zaniepokojeniem przyjął informację Konsultanta Krajowego w dziedzinie Toksykologii Klinicznej, z której wynika, że w ubiegłym roku do Ośrodka Kontroli Zatruć – Warszawa (znajdującego się w Halinowie) zgłoszonych zostało łącznie 1079 przypadków podejrzeń zatruć nowymi substancjami psychoaktywnymi, w tym 468 zgłoszeń dotyczyło dzieci i młodzieży do 18 roku życia. W I półroczu 2014 r. tej grupy wiekowej dotyczyło 384 zgłoszeń.

RPD wskazał, że w 2013 r. najwyższy wskaźnik interwencji medycznych w przypadku podejrzenia zatrucia tzw. dopalaczami obserwowany był w grupie dzieci w wieku 13–15 lat. Na terenie województwa warmińsko–mazurskiego wynosił 89,61 na 100 tys., na terenie województwa śląskiego - 24,90 na 100 tys. i 20,76 na 100 tys. na terenie województwa łódzkiego. Najwyższy wskaźnik dla podgrupy 16–18 lat wystąpił w województwie łódzkim i wynosił 83,31 na 100 tys. Jak poinformował rzecznik, w skali całego kraju, wskaźnik ten na 100 tys. mieszkańców w grupie 13–15 lat wyniósł 11,34, a dla grupy 16–18 lat - 24,04.

Rzecznik poprosił marszałków województw, gdzie wskaźnik ten był najwyższy, o analizę zagadnienia, a także podjęcie działań, które spowodują spadek liczby zatruć dopalaczami wśród dzieci i młodzieży.

Policja nie prowadzi oddzielnych statystyk dotyczących dopalaczy. Za spraw prowadzonych przez CBŚP wynika jednak, że polskie grupy przestępcze, które specjalizują się w obrocie narkotykami, produkują i wprowadzają do obiegu także tego typu środki.

Pod koniec października policjanci z CBŚP zatrzymali w Małopolsce członków gangu, który produkował dopalacze i wprowadzał je do obiegu na terenie całego kraju. Do tej pory zarzuty usłyszało 41 osób; możliwe są jednak kolejne zatrzymania. Podczas akcji policjanci zlikwidowali profesjonalne laboratorium chemiczne, gdzie wytwarzano zarówno narkotyki syntetyczne jak i właśnie dopalacze. Z śledztwa wynika, że w skład gangu wchodziły osoby ze struktur krakowskich grup pseudokibiców.

Przyjęty we wtorek przez rząd projekt nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii przewiduje m.in. wpisanie 114 substancji psychoaktywnych stosowanych w dopalaczach na listę środków odurzających i substancji zakazanych, co skutkuje takimi samymi sankcjami za posiadanie czy handel jak w przypadku narkotyków. Projekt przewiduje poszerzenie definicji dopalaczy i wprowadzenie pojęcia oraz definicji "nowej substancji psychoaktywnej" - to substancja pochodzenia naturalnego lub syntetycznego w każdym stanie fizycznym o działaniu na ośrodkowy układ nerwowy.

W myśl projektu, przy ministrze zdrowia powstanie zespół ds. oceny ryzyka zagrożeń dla zdrowia lub życia ludzi związanego z używaniem nowych substancji psychoaktywnych, który oceniać będzie potencjalne zagrożenie związane z używaniem określonych substancji oraz rekomendować ministrowi zdrowia umieszczanie najbardziej niebezpiecznych substancji w wykazach środków odurzających, substancji psychotropowych oraz nowych substancji psychoaktywnych.

Nowela wprowadzi ponadto zakaz przywozu do Polski środków zastępczych oraz nowych substancji psychoaktywnych. Obecnie zakazane jest jedynie wytwarzanie i wprowadzanie do obrotu środków zastępczych.(PAP)

Prawo i praktyka

Przygody Radcy Antoniego

Odwiedź także

Nasze inicjatywy