22.10.2021

Biznesmen zapłaci krocie za swoją lekkomyślność

opublikowano: 2015-03-13 przez:

Klient nie może zarzucać adwokatowi wyzysku i wykorzystania jego przymusowej sytuacji tylko dlatego, że zgodził się na wysokie honorarium bez sprawdzenia cen usług prawniczych - pisze Dorota Gajos-Kaniewska w "Rzeczpospolitej".

Tak wynika z wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie w sprawie z powództwa właściciela kilku firm przeciwko adwokatowi wynajętemu w celu ratowania rodzinnego majątku. Chciał, by sąd obniżył z 300 tys. zł do 10 tys. zł honorarium adwokata ustalone w umowie.

Ryszard B. to biznesmen z 30-letnim doświadczeniem. Działalność prowadził z synem Adamem, ale pomagał mu ktoś jeszcze – obdarzony zaufaniem doradca Stanisław S. Gdy spółki rodziny B. zaczęły popadać w kłopoty, Stanisław S. układał się z ich wierzycielami. W końcu ostrzegł Ryszarda B., że sytuacja jego spółek grozi utratą rodzinnego majątku, i doradził pomoc prawnika. Zaproponował konkretną osobę – mec. Izydora N.

<<< Czytaj więcej

Prawo i praktyka

Przygody Radcy Antoniego

Odwiedź także

Nasze inicjatywy