17.01.2022

Prawnik: ustawa o frankowiczach naraża państwo na miliardowe roszczenia

opublikowano: 2015-08-10 przez:

Ustawa o frankowiczach naraża Skarb Państwa na wielomiliardowe roszczenia z tytułu wiążących Polskę międzynarodowych traktatów inwestycyjnych chroniących zagranicznych akcjonariuszy polskich banków – ostrzega Remigiusz Stanek, radca prawny, partner w Stanek Legal Kancelaria Prawnicza s.c.

Ekspert zwraca uwagę, że dla części kredytobiorców uchwalona ustawa może oznaczać powrót do pozycji wyjściowej, jeśli chodzi o wysokość zobowiązania w spłacie kapitału kredytu wobec banku.
„O ile ustawa jest korzystna dla kredytobiorców, stanowi poważne zagrożenie dla Skarbu Państwa, narażając go na roszczenia banków konstruowane w oparciu o klauzule ochronne wynikające z Międzynarodowych Traktatów Inwestycyjnych (Bilaterall Investment Treaties [BIT]), zawartych pomiędzy Polską a większością państw, z których pochodzą akcjonariusze banków działających na polskim rynku” – przekonuje.
Zdaniem Stanka ustawa ingeruje w prawa własności banku i z dużym prawdopodobieństwem narusza klauzule ochronne z tytułu aktów wywłaszczeniowych, zawartych w większości umów BIT przez Polskę (ok. 70 umów), jak również narusza prawo uzasadnionego oczekiwania inwestora z tzw. państwa macierzystego (państwa, z którego pochodzi akcjonariusz polskiego banku) do sprawiedliwego traktowania przez tzw. państwo goszczące, czyli w tym przypadku przez Polskę.
„Ustawa narusza również konstytucyjne zasady, m.in. zasadę proporcjonalności (art. 31.1 Konstytucji RP), demokratycznego państwa prawnego (art. 2 Konstytucji RP), prawa własności (art. 21 Konstytucji RP), związania prawem międzynarodowym (art. 9 Konstytucji RP), prawa wolności działalności gospodarczej (art. 22 Konstytucji RP)” – dowodzi prawnik.
I konkluduje: „Przyjętą przez Sejm RP ustawę należy ocenić jako naruszającą prawa inwestorów wynikające z umów BIT oraz pozostałych aktów prawa międzynarodowego oraz naruszającą normy konstytucyjne, co ostatecznie może rodzić poważne wielomiliardowe roszczenia akcjonariuszy polskich banków wobec Skarbu Państwa’.
Uchwalona w środę wieczorem ustawa o restrukturyzacji kredytów zakłada, że po spełnieniu kilku warunków kredytobiorca mógłby ubiegać się w swoim banku o przewalutowanie posiadanego kredytu hipotecznego w walucie obcej, czyli np. szwajcarskim franku. Przewalutowanie następować ma po kursie z dnia sporządzenia umowy restrukturyzacyjnej i polegać na wyliczeniu różnicy pomiędzy wartością kredytu po przewalutowaniu a kwotą zadłużenia, jaką posiadałby w tym momencie kredytobiorca, gdyby w przeszłości zawarł z bankiem umowę o kredyt w polskich złotych. Różnica ta, jeżeli będzie wartością dodatnią, ma być umarzana, ale – zgodnie z nieoczekiwanie przyjętą przez Sejm poprawką SLD – koszt tego w 90 proc. miałyby ponieść banki. W pierwotnej wersji propozycja mówiła o rozłożeniu kosztów po równo pomiędzy bankiem a kredytobiorcą.
Z programu będą mogły skorzystać osoby, których relacja wartości kredytu do wartości zabezpieczenia jest wyższa niż 80 proc. Kolejnym warunkiem jest kryterium powierzchni nieruchomości – w przypadku mieszkania jego powierzchnia nie może przekraczać 100 m kw., a w przypadku domu 150 m kw. Jednak kryterium powierzchni nie dotyczy rodzin z trójką i więcej dzieci. Aby skorzystać z dobrodziejstw ustawy, kredytobiorca nie może posiadać innego mieszkania ani innego domu, chyba że ma inny lokal mieszkalny lub jego część w związku nabyte w drodze spadku już po zaciągnięciu restrukturyzowanego kredytu.
Uchwalenie ustawy wraz z poprawką wywołało panikę na giełdzie – akcje banków traciły w czwartek od kilku do ponad 20 proc. Analitycy ocenili, że w sumie zmiany mogą kosztować sektor finansowy blisko 20 mld zł, wobec 9–9,5 mld złotych zakładanych w pierwotnej wersji. Ustawa trafi teraz do prac w Senacie. Szef senackiej komisji budżetu i finansów publicznych Kazimierz Kleina (PO) ocenił, że Sejm „zdecydowanie za daleko poszedł, przyjmując ustawę w takim kształcie” i należy powrócić do pierwotnego kształtu ustawy. „Nie możemy pozwolić na wywrócenie całego systemu bankowego do góry nogami” – zaznaczył.
(PAP)

 

Prawo i praktyka

Przygody Radcy Antoniego

Odwiedź także

Nasze inicjatywy