18.05.2022

13 listopada wyrok w procesie Ziobry z Ćwiąkalskim za słowa o laptopie

opublikowano: 2014-10-30 przez: Mika Ewelina

Na 13 listopada stołeczny sąd wyznaczył ogłoszenie wyroku w sprawie, którą Zbigniew Ziobro wytoczył Zbigniewowi Ćwiąkalskiemu. B. minister sprawiedliwości z PiS pozwał swego następcę z PO za słowa o "nieprzypadkowym" zniszczeniu ministerialnego laptopa Ziobry.

Proces cywilny w tej sprawie ruszył w lipcu 2011 r. Jego przyczyną były wypowiedzi Ćwiąkalskiego z lutego 2008 r. Ówczesny minister powiedział m.in., że uszkodzenia służbowych laptopów Ziobry i jego asystenta Marcina Romanowskiego nie powstały przypadkowo.

Ziobro replikował, że to pomówienie o popełnienie przestępstwa umyślnego zniszczenia mienia. W pozwie domaga się przeprosin w mediach, w tym w kilku stacjach telewizyjnych i PAP, oraz wpłaty 50 tys. zł na Stowarzyszenie Katon. W czwartek warszawski sąd zakończył ten proces i o dwa tygodnie odroczył wydanie wyroku.

"Takie wypowiedzi ministra musiały rzutować na zaufanie wyborców do mnie, starano się mnie ośmieszyć i pokazać jako człowieka, który ma nieczyste intencje" - mówił Ziobro przed sądem. Dodał, że wypowiedzi Ćwiąkalskiego naruszyły zasadę domniemania niewinności.

Powtórzył także, że laptop został przypadkowo uszkodzony podczas przeprowadzki, ale twardy dysk z danymi pozostał sprawny. "Z całą pewnością wykluczam moje świadome i celowe działanie" - podkreślił. Zaznaczył, że zwrócił ministerstwu koszty laptopa.

Ćwiąkalski, który chce oddalenia pozwu, mówił w czwartek przed sądem, że słowa o "nieprzypadkowych" uszkodzeniach oznaczają zniszczenia "niewynikające z normalnej eksploatacji". "Nie jest to tożsame z umyślnością; nigdy nie użyłem też słów, że zrobił to powód" - dodał.

W lutym 2008 r. Ćwiąkalski mówił, że z posiadanych przez MS ekspertyz wykonanych przez punkt serwisowy wynikało, że koszty ewentualnej naprawy laptopa, z którego korzystał Ziobro, wyniosłyby ponad 5 tys. zł.

"Okazuje się, że doszło do morderstwa laptopa i w związku z tą wielką zbrodnią, która miała miejsce, jest uruchamiany cały aparat państwa, aby ścigać sprawców tego mordu" - ironizował wtedy Ziobro.

We wrześniu 2008 r., z "braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstwa", warszawska prokuratura okręgowa umorzyła śledztwo z zawiadomienia resortu sprawiedliwości w sprawie "niszczenia mienia" (grozi za to od 3 miesięcy do 5 lat więzienia). Prokuratura nie była w stanie jednoznacznie stwierdzić, czy uszkodzenie powstało w wyniku umyślnego działania, wobec czego śledztwo musiało zostać umorzone.

W styczniu br. warszawski sąd apelacyjny prawomocnie orzekł, że Ćwiąkalski ma przeprosić asystenta Ziobry za słowa dotyczące zniszczenia laptopa. Jak wtedy informowano sąd zobowiązał Ćwiąkalskiego do zapłaty dla Romanowskiego 6 tys. zł zadośćuczynienia oraz do przeprosin. Ćwiąkalski złożył kasację od tego wyroku, Sąd Najwyższy jeszcze nie zajął się sprawą. (PAP)

Prawo i praktyka

Przygody Radcy Antoniego

Odwiedź także

Nasze inicjatywy